Pod presją społeczeństwa obywatelskiego i masowych protestów w całym kraju prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwołał gen. Syrskiego, mianując Mychajła Drapatego naczelnym dowódcą.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwołał czterogwiazdkowego generała Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy i powołał na jego miejsce generała majora Mychajła Drapatego. Decyzja zapadła w piątym roku pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie.
Zełenski ogłosił tę decyzję po kilku dniach masowych protestów w całym kraju. Demonstracje wywołało zdymisjonowanie ministra obrony Mychajła Fedorowa, które prezydent tłumaczył narastającym, ostrym konfliktem z generałem Syrskim.
Prezydent Ukrainy poinformował, że po wielu konsultacjach z dowództwem wojskowym w ostatnich dniach „ustalono, jak ma zostać zreorganizowana struktura Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy”.
Zełenski pochwalił też generała Syrskiego za jego wkład w obronę kraju.
„Faktem jest, że Ołeksandr Syrski zapewnił Ukrainie sukces w obronie Kijowa, ofensywie charkowskiej i operacji kurskiej” – powiedział Zełenski.
„Obrona Ukrainy trwa, a każdy żołnierz zasługuje na szacunek” – dodał, nawiązując do powszechnej krytyki stylu dowodzenia Syrskiego i braku poparcia dla niego w armii.
„Wszyscy mamy to samo pragnienie: pokonać wroga, stworzyć na froncie takie warunki i wywrzeć na Rosję taką presję, by była zmuszona do zawarcia pokoju”.
Generał Drapatyj wcześniej chwalił sześciomiesięczną kadencję Fedorowa w resorcie obrony, mówiąc, że widział realne próby zmiany wieloletnich wojskowych zasad i zmierzenia się z problemami, które system latami ignorował.
Popierając starania Fedorowa o szybsze podejmowanie decyzji i zmianę podejścia, Drapatyj – podobnie jak były minister – opowiada się za systemową przebudową armii.
„Armia potrzebuje zmian, ale bez sprawiedliwości żadna zmiana nie będzie miała sensu dla ludzi, którzy każdego dnia dźwigają na swoich barkach tę wojnę” – napisał generał w ubiegły czwartek na Facebooku, udzielając Fedorowowi poparcia dzień po jego dymisji.
„Dowódca nie ma prawa milczeć o problemach, zwłaszcza gdy ich koszt mierzy się utraconymi szansami, czasem i ludzkim życiem” – stwierdził Drapatyj.
„Milczenie nie chroni armii, pozwala jedynie na narastanie błędów, aż staną się o wiele trudniejsze do naprawienia”.
Kim jest nowy głównodowodzący armii Ukrainy?
Generał major Mychajło Drapatyj zyskał opinię jednego z ulubieńców środowisk obywatelskich i wielu wojskowych.
Dowodził Zjednoczonymi Siłami, nowo utworzonym dowództwem obejmującym linię frontu w obwodzie charkowskim i jego okolicach na północnym wschodzie kraju.
Od czasu objęcia dowództwa na tym odcinku jesienią ubiegłego roku ukraińskie jednostki, w tym brygada „Chartija”, odbiły znaczne tereny wokół Kupiańska, zagrożonego wcześniej przez rosyjskie wojska.
Wcześniej Drapatyj stał na czele operacyjno-strategicznej grupy Dnipro (OSUV), szerszego dowództwa na wschodzie kraju, które Syrski rozwiązał w październiku 2025 roku.
Gdy w 2014 roku nasilała się pierwsza faza rosyjskiej inwazji na wschodnią Ukrainę, Drapatyj – wówczas major i dowódca batalionu w 72. Brygadzie Zmechanizowanej – został wysłany do walk o Mariupol, który na krótko zajęły wojska rosyjskie.
Bojowy wóz z jego jednostki zyskał później rozgłos, gdy sforsował barykadę ustawioną przez Rosjan na jednej z głównych ulic miasta.
Co dalej z Fedorowem?
Decyzja sprzed tygodnia o odwołaniu ministra obrony Fedorowa przerodziła się w kryzys polityczny na własne życzenie.
Dymisja nastawionego na reformy, dobrze orientującego się w nowych technologiach ministra – cieszącego się szerokim poparciem społeczeństwa obywatelskiego i armii – natychmiast wywołała falę oburzenia. Krytycy oskarżyli Zełenskiego, że stanął po stronie Syrskiego i utrwalonych wojskowych hierarchii, a nie polityka kojarzonego z przejrzystością, uczciwszymi przetargami i lepszymi warunkami służby dla żołnierzy.
Weteran wojskowy Dmytro Koziatyński, jeden z organizatorów poniedziałkowych protestów, przedstawił prezydentowi listę żądań.
Domaga się m.in. odwołania Syrskiego ze stanowiska głównodowodzącego oraz przywrócenia Fedorowa na urząd ministra obrony.
„Jeśli do piątku, 24 lipca, Syrski nie zostanie odwołany, a kandydatura Fedorowa na stanowisko ministra obrony nie zostanie zgłoszona, rozpoczniemy ogólnokrajowy protest bezterminowy” – zapowiedział.
Po ogłoszeniu decyzji o odwołaniu Syrskiego Zełenski nie odniósł się już do ewentualnego powrotu Fedorowa do resortu obrony.