Ministrowie energii UE 26 czerwca podpisali pierwsze trójstronne porozumienie o zwiększeniu magazynowania energii. Do 2030 r. Unia potrzebuje 200 GW, wobec obecnych 55; 22 państwa chcą do 2028 r. dodać ok. 30–35 GW.
Porozumienie ma rozwiązać problem, który w czasie zielonej transformacji Europy stał się pilny: jak magazynować rosnące nadwyżki energii z niestabilnych źródeł odnawialnych, takich jak wiatr i słońce.
Udział odnawialnych źródeł energii rośnie – z 23 proc. w 2020 roku do 25,2 proc. w 2024 roku – jednak zdolności magazynowania we wspólnocie są wciąż zbyt ograniczone, by wchłonąć całą tę energię. Europa marnuje nadwyżki produkowane w sezonowych szczytach, co wymusza zwiększanie wytwarzania energii z paliw kopalnych.
Porozumienie zakłada rozbudowę zdolności magazynowania w UE, aby gromadzić nadwyżki i zapewnić stabilne dostawy energii przy nagłych skokach zapotrzebowania, zmniejszyć zależność od importowanych paliw kopalnych oraz ustabilizować ceny energii.
Państwa członkowskie, instytucje finansowe, producenci czystej energii oraz energochłonny przemysł są głównymi uczestnikami procesu. Mają zapewnić coroczne prognozy dotyczące magazynowania energii, stabilny popyt, przewidywalne koszty energii i dostęp do finansowania.
„Po raz pierwszy UE wyznaczyła jasny kierunek polityczny, przekształcając magazynowanie energii z technologii wspierającej w priorytet dostaw” – powiedziała Walburga Hemetsberger, dyrektorka generalna SolarPower Europe.
Czego potrzebuje UE
Energia słoneczna i wiatrowa jest produkowana zgodnie z warunkami pogodowymi, a nie z chwilowymi szczytami ludzkiego zapotrzebowania. Bez zoptymalizowanego magazynowania UE pozostaje uzależniona od importowanego gazu kopalnego, aby wypełniać lukę, gdy słońce zachodzi lub wiatr słabnie. Mimo że źródła odnawialne zapewniają 44 proc. energii elektrycznej w UE, wspólnota nadal importuje ok. 55 proc. całkowitego zużycia energii, w tym ropę i gaz.
Zapotrzebowanie na energię elektryczną szybko rośnie. Międzynarodowa Agencja Energii prognozuje, że zużycie energii przez sztuczną inteligencję i centra danych podwoi się do 2030 roku. Obiekty te już dziś odpowiadają za ok. 3 proc. dostaw energii elektrycznej, a ich zapotrzebowanie ma przekroczyć 28 GW.
Centra danych wymagają stałego zasilania 24/7. Nie mogą wstrzymać pracy systemów AI, gdy spada produkcja z odnawialnych źródeł. Bez 200 GW mocy magazynowania do 2030 roku operatorzy mogą być zmuszeni polegać na elektrowniach na paliwa kopalne, aby utrzymać niezawodność systemu, co podważy cele UE dotyczące neutralności klimatycznej. Magazyny energii pozwalają wykorzystać nadwyżki energii słonecznej wytwarzanej w ciągu dnia do zasilania infrastruktury cyfrowej nocą.
Europa elektryfikuje także transport i ogrzewanie, przenosząc dwa najbardziej emisyjne sektory z paliw kopalnych na sieć. UE planuje do 2030 roku wprowadzić na drogi ponad 30 mln samochodów elektrycznych i zainstalować 50 mln pomp ciepła. Zaspokojenie tego popytu będzie wymagało wielkoskalowych magazynów energii, które zrównoważą podaż z odnawialnych źródeł.
„Myślę, że największym problemem będzie traktowanie magazynowania energii jak czegoś innego niż kluczowa infrastruktura” – powiedział Jacopo Tosoni, zastępca sekretarza generalnego organizacji Energy Storage Europe. „Jeśli nie umieścimy elastyczności w centrum systemu energetycznego, zmarnujemy tanią energię odnawialną, którą już mamy, a przemysł nadal będzie płacił wysokie ceny za energię”.
Na początku 2026 roku w Europie odnotowano rekordowe okresy ujemnych cen energii elektrycznej, gdy produkcja z instalacji słonecznych i wiatrowych przekraczała możliwości sieci. Tylko w pierwszym kwartale na rynku dnia następnego w UE zarejestrowano 1223 godziny z ujemnymi cenami, czyli około dwukrotnie więcej niż wcześniej, przy czym najmocniej dotknięte były Niemcy i Hiszpania.
Gdy podaż przewyższa popyt, operatorzy sieci muszą ograniczać pracę źródeł odnawialnych, marnując czystą energię i obniżając przychody z projektów. Magazyny energii rozwiązują ten problem, pochłaniając nadwyżki energii, gdy ceny są niskie, i oddając ją do systemu, gdy rośnie zapotrzebowanie.
„Już teraz system jest w pewnym sensie sparaliżowany” – ocenił Tosoni. „Ujemne ceny stają się normą, bo mamy nadwyżkę energii z OZE i zbyt mało magazynów, aby wykorzystać tę energię później”.
Porozumienie
Porozumienie zakłada zwiększenie zdolności Europy do magazynowania energii z instalacji słonecznych i wiatrowych i wykorzystania jej przy nagłym wzroście popytu. Celem jest co najmniej 20 proc., czyli 45 GW, dodatkowej mocy magazynowania względem rocznej mocy zainstalowanej w 2025 roku (12 GW) w latach 2026–2028. Magazyny energii mają docelowo pokrywać ok. 10 proc. szczytowego zapotrzebowania, wobec ok. 5 proc. w 2025 roku. Większe bezpieczeństwo energetyczne ma zrównoważyć pracę systemu, utrzymać stabilność sieci i obniżyć ceny energii.
Rozbudowa magazynów oznacza, że Europa może w coraz większym stopniu polegać na własnej zielonej energii i zbliżać się do celu na 2030 rok – co najmniej 42,5 proc. energii produkowanej ze źródeł odnawialnych. Ogranicza też zależność od importowanych paliw kopalnych, którą UE stara się zmniejszyć, choć pozostaje ona wysoka. Z danych Eurostatu z marca 2026 roku wynika, że w 2024 roku ropa i produkty naftowe odpowiadały za 67 proc. importu energii.
„Jeśli chcemy osiągnąć 200 GW, które Komisja Europejska wyznaczyła w programie Accelerate EU, potrzebujemy nieco większej ambicji. Ale to bardzo dobry pierwszy krok. Prawdziwy sprawdzian nastąpi teraz na etapie wdrażania” – stwierdziła Hemetsberger.
W praktyce, jak podkreśla Hemetsberger, UE musi rozbudować istniejące magazyny energii dzięki większej elastyczności rynku. Choć ważne jest rozwijanie wszystkich rodzajów magazynowania, prawdziwą „zmianą gry” są baterie. Można je bardzo szybko instalować, łatwo je skalować, a do tego co roku redukują koszty funkcjonowania systemu elektroenergetycznego o 55 mld euro, zmniejszają import gazu i obniżają ceny energii elektrycznej – wyjaśniła.
Strony porozumienia
Operatorzy magazynów energii i deweloperzy projektów odnawialnych będą dostarczać coroczne szacunki dotyczące nowej mocy magazynowania. Przemysły energochłonne przygotują projekty magazynów na własnych terenach, będą monitorować zapotrzebowanie na energię elektryczną i przedstawiać długoterminowe prognozy. Instytucje finansowe, w tym banki krajowe i regionalne, sfinansują te inicjatywy i przyciągną dodatkowy kapitał.
Europejski Bank Inwestycyjny planuje rozszerzyć swój wart 500 mln euro program korporacyjnych umów zakupu energii. Celem jest uwzględnienie w nim rozwiązań magazynowania oraz zwiększenie wsparcia dla produkcji infrastruktury sieciowej z obecnych 1,5 mld euro tak, aby objęło ono nowe technologie magazynowania.
Komisja będzie co roku monitorować postępy w realizacji porozumienia, przyspieszać finansowanie projektów oraz wspierać dekarbonizację przemysłów energochłonnych poprzez Bank na rzecz Dekarbonizacji Przemysłu.
Zobowiązania państw członkowskich
Państwa UE samodzielnie decydują, ile nowych magazynów energii zbudują. Porozumienie podpisały 22 rządy narodowe, a 17 przedstawiło już konkretne zobowiązania. Sam dokument nie jest jednak wiążący, „dlatego tym ważniejsze jest bardzo uważne monitorowanie i śledzenie postępów” – zaznaczyła Hemetsberger.
Zadeklarowane cele sięgają od 5000 megawatów w Austrii, przez 500 MW w Portugalii, 11 000 MW w Polsce, po 376 MW na Słowacji. Niemcy, Holandia, Grecja, Finlandia i Dania mają dołączyć do porozumienia do końca roku. Łącznie państwa UE planują do 2028 roku dodać 30–35 GW mocy magazynowania, zwiększając łączną zdolność wspólnoty do ok. 65 GW.
To wciąż znacznie poniżej celu UE na 2030 rok, wynoszącego 200 GW. Jak tłumaczy Hemetsberger, państwa członkowskie będą musiały mocniej postawić na projekty magazynowania, przyspieszając procedury wydawania pozwoleń, otwierając nowe źródła przychodów, zapewniając przewidywalne otoczenie regulacyjne i szybkie przyłączanie magazynów do sieci.
Rządy krajowe zgodziły się także ułatwić budowę magazynów poprzez usuwanie barier regulacyjnych i przyspieszenie zatwierdzania projektów. Zmienią też zasady dotyczące cen, tak aby władze krajowe mogły ustalać niedyskryminujące taryfy sieciowe. Budowa i produkcja magazynów energii będą wspierane z funduszy krajowych i unijnych tylko wtedy, gdy projekty będą zgodne z zasadami pomocy publicznej. Komisja ma przyspieszyć zatwierdzanie takiej pomocy.
Jak wyjaśnia Hemetsberger, dla państw członkowskich niewypełnienie celów oznacza rezygnację z przewagi konkurencyjnej, w tym niższych cen energii. „Jeśli nie osiągniemy tych celów w dziedzinie magazynowania, jeśli nie będziemy inwestować w magazyny bateryjne, oznacza to, że częściej niż byśmy chcieli będziemy korzystać z gazu, a to gaz wyznacza cenę energii elektrycznej” – dodała.
Dla obywateli i dla biznesu
Rachunki za energię elektryczną pozostają wysokie i niestabilne, a głównym czynnikiem są ceny gazu. Gospodarstwa domowe płacą więcej, gdy elektrownie gazowe muszą pokrywać okresy słabego wiatru lub niskiej produkcji energii słonecznej.
Miliony właścicieli domów z panelami słonecznymi uzyskują niewielką korzyść z nadwyżek energii, bo sieć nie jest w stanie ich wchłonąć. Konsumenci mają ograniczone możliwości reagowania na wahania cen i pozostają biernymi uczestnikami przestarzałego systemu energetycznego.
Jeśli porozumienie doprowadzi do uruchomienia 200 GW mocy magazynowania do 2030 roku, gospodarstwa domowe mogłyby skorzystać z niższych i bardziej stabilnych cen.
„Ceny energii elektrycznej są obecnie ustalane przez najdroższy generator potrzebny do zaspokojenia popytu, a tym generatorem jest gaz” – powiedział Tosoni. „Jeśli uda się wyeliminować gaz z równania dzięki magazynowaniu energii odnawialnej, koszty energii elektrycznej spadają”.
Magazynowana energia z OZE może zastąpić kosztowną produkcję w elektrowniach gazowych w okresach szczytowego zapotrzebowania. Baterie i inteligentne technologie pozwoliłyby też konsumentom stać się aktywnymi uczestnikami rynku: ładować samochody elektryczne lub domowe magazyny energii, gdy prąd jest tani, i odsprzedawać go do sieci, gdy ceny rosną.
Lokalne i wspólnotowe magazyny energii wzmocniłyby odporność sieci, ograniczając ryzyko przerw w dostawach w okresach ekstremalnego zapotrzebowania lub zjawisk pogodowych.
Trzykrotne zwiększenie liczby umów zakupu energii (PPA) powiązanych z magazynowaniem pomogłoby przemysłom energochłonnym zapewnić sobie całodobowe dostawy energii odnawialnej, realizować cele zrównoważonego rozwoju i chronić przychody operatorów dzięki ograniczeniu konieczności redukowania pracy instalacji odnawialnych w okresach nadpodaży. Ramy pomocy publicznej dla czystego przemysłu mogłyby przyspieszyć finansowanie i wydawanie pozwoleń dla producentów technologii czystych, zwiększając ich konkurencyjność.
Tosoni ostrzega, że opóźnianie budowy magazynów energii może zaostrzyć konkurencję o energię elektryczną między gospodarstwami domowymi a szybko rozwijającą się infrastrukturą AI. Bez magazynów nowe centra danych mogą coraz częściej polegać na rezerwie z paliw kopalnych lub dodatkowo obciążać sieć. „Jeśli zrobimy to dobrze – powiedział – boom AI może wręcz przynieść korzyści systemowi energetycznemu, obniżając koszty dla gospodarstw domowych i przemysłu”.