Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czy europejskie sądy mogą zablokować uregulowanie statusu imigrantów w Hiszpanii?

Egor Shulgin i Daniela stoją w kolejce przed ratuszem w Barcelonie, by zdobyć dokumenty potrzebne do złożenia wniosku o uregulowanie statusu.
Egor Shulgin i Daniela stoją w kolejce przed ratuszem w Barcelonie po dokumenty potrzebne do złożenia wniosku o uregulowanie statusu. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Lucia Blasco & Christina Thykjaer
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Możliwe pytanie Sądu Najwyższego Hiszpanii do TSUE podważa przyszłość nadzwyczajnego działania rządu ws. uregulowania sytuacji imigrantów. Euronews omawia skutki prawne, polityczne i społeczne z dwoma ekspertkami.

Hiszpański Sąd Najwyższy rozważa skierowanie pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie nadzwyczajnego uregulowania sytuacji imigrantów przeprowadzonego przez rząd Hiszpanii, po tym jak wyraził wątpliwości co do jej zgodności z prawem unijnym.

REKLAMA
REKLAMA

Sama możliwość skierowania sprawy do TSUE na nowo rozpaliła dyskusję o tym, jak szerokie pole manewru mają państwa członkowskie przy wprowadzaniu takich rozwiązań oraz jakie skutki mogłaby mieć ewentualna decyzja europejskiego wymiaru sprawiedliwości.

Na razie Sąd Najwyższy nie zdecydował, czy zwróci się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym. Zanim podejmie decyzję, poprosił strony o przedstawienie stanowisk w sprawie zasadności takiego kroku.

Czy jednak TSUE rzeczywiście ma kompetencje, by w tej sprawie interweniować? I co oznaczałaby ewentualna decyzja? O zdanie poprosiliśmy ekspertki.

Niepewność, która już przynosi skutki

Lucila Rodríguez-Alarcón, dyrektor generalna fundacji PorCausa, zajmującej się badaniem i analizą migracji, podkreśla, że obecnego etapu postępowania nie należy mylić z podjęciem decyzji. „Sąd Najwyższy nie wszczął postępowania, tylko zapytał strony, czy uważają, że należy je wszcząć” – przypomina.

Jej zdaniem powstaje niepewność, która wciąż nie wynika z żadnej twardej decyzji w sprawie ewentualnej interwencji TSUE. **„**To dyskusja o scenariuszu, który w rzeczywistości nie istnieje” – mówi w rozmowie z Euronews.

„Sam hałas wokół tej sprawy napawa lękiem ponad 1,3 mln osób, które są o krok od uzyskania dokumentów potwierdzających ich legalny pobyt w naszym kraju” – mówi. „Uważam, że mamy do czynienia z ogromną nieodpowiedzialnością polityczną” – dodaje, choć liczy, że instytucje europejskie zadziałają tak, aby „zachować stabilność Unii”.

María Eugenia Rodríguez Palop, prawniczka i była europosłanka, zgadza się, że debata wyprzedziła samo postępowanie. „Komisja Europejska już jasno stwierdziła, że tego rodzaju polityki publiczne należą do kompetencji państw członkowskich. Hiszpania ma prawo przeprowadzić takie uregulowanie sytuacji prawnej, nawet jeśli ma ona masowy charakter – jak w tym przypadku – i obejmuje setki tysięcy osób” – mówi w rozmowie z Euronews.

Czy TSUE naprawdę może interweniować?

Zdaniem Rodríguez Palop, jeśli pojawiają się wątpliwości co do instrumentu, którym rząd posłużył się, by wprowadzić uregulowanie, dotyczą one sfery prawa hiszpańskiego. „Można to jak najbardziej podnosić, ale jest to kwestia prawa krajowego [...] powinna być rozstrzygana w ramach prawa konstytucyjnego lub administracyjnego, a nie prawa europejskiego” – stwierdza.

Dodaje też, że fakt, iż osoby objęte regulacją prawa mogą przemieszczać się po strefie Schengen, nie zmienia tej oceny, ponieważ „to już wynika ze strefy Schengen dla wszystkich rezydentów, a nie jest to rozwiązanie wprowadzone tym rządowym dekretem”. Według prawniczki TSUE nie może pełnić roli instancji odwoławczej wobec decyzji sądów hiszpańskich.

Z kolei Rodríguez-Alarcón ostrzega, że zmiana podejścia, która oznaczałaby odebranie już nabytych praw, „wywołałaby napięcia społeczne – w kraju i w całej Europie – bez precedensu w naszej najnowszej historii”.

„Mówimy o bardzo wielu osobach” – podkreśla. „Osobach, które już wcześniej przebywały w kraju nielegalnie” i które mogłyby zostać dotknięte ewentualną zmianą procedury.

Dlaczego ta debata wykracza poza przypadek Hiszpanii?

Dyrektorka PorCausa przypomina też, że tego rodzaju mechanizmy „były stosowane wielokrotnie w ostatnich trzydziestu latach we wszystkich krajach Europy” i uważa, że podważanie hiszpańskiej decyzji mogłoby rodzić pytania o inne podobne działania państw członkowskich: „Pod znakiem zapytania stanąłby cały system zarządzania napływem migracji, jaki funkcjonuje w każdym państwie”.

„Migracja jest dziś wykorzystywana jak koń trojański – jako narzędzie do wprowadzania innych tematów i, w pewnym sensie, do ‘zhackowania’ systemu demokratycznego” – mówi ekspertka od migracji. Jej zdaniem nawet pozornie techniczne procedury mogą ostatecznie posłużyć do podważania „zdolności państwa do stanowienia prawa i zarządzania legalną migracją”.

Rodríguez Palop również uważa, że debata zyskała wymiar polityczny: „Europeizuje się kwestię, która ma charakter czysto proceduralny i czysto hiszpański”.

Co by się stało, gdyby TSUE dopatrzył się sprzeczności z prawem unijnym?

Z prawnego punktu widzenia Rodríguez Palop uważa, że nawet gdyby TSUE dopatrzył się niezgodności z prawem unijnym, osoby, których sytuacja została już uregulowna, prawdopodobnie pozostałyby chronione. „Standardem jest, aby ze względów na pewność prawa, zasadę zaufania obywateli do państwa oraz nienaruszanie praw związanych z życiem prywatnym i rodzinnym czy praw dzieci, osoby, które uzyskały już taką regularizację, zachowały ją na stałe” – wyjaśnia.

Jej zdaniem skutki ewentualnego wyroku dotknęłyby raczej przyszłych przypadków. „Można by ostatecznie zamknąć drzwi przed kolejnymi przypadkami regulacji sytuacji prawnej i zawęzić pole manewru państw członkowskich w polityce migracyjnej”. Ostrzega też, że całe postępowanie może ciągnąć się latami, tworząc „cień wątpliwości nad już przyznanymi statusami i tymi, które mogłyby zostać przyznane w przyszłości”.

W takim scenariuszu Rodríguez-Alarcón liczy, że instytucje europejskie będą działać z „poważnym podejściem do prawa i odpowiedzialnością prawną”, aby zachować stabilność Unii: „Liczymy na powagę i odpowiedzialność prawną oraz na to, że instytucje europejskie, zgodnie ze swoją dotychczasową praktyką polegającą na dbaniu o stabilność Unii, odpowiednio zareagują”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Fact-check: czy UE nakłada kary na państwa odmawiające przyjęcia migrantów?

Komisarz UE ds. migracji: musimy rozmawiać z talibami o odsyłaniu migrantów

Patrioci w Mediolanie za remigracją, Salvini w kontrze do UE otwiera się na rosyjską ropę