Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

UE ponownie ocenia sens szczytu z Wielką Brytanią po ogłoszeniu planu odejścia Starmera

Po lewej Keir Starmer, po prawej Ursula von der Leyen
Keir Starmer (z lewej) i Ursula von der Leyen (z prawej) Prawo autorskie  Omar Havana/Copyright 2024 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie Omar Havana/Copyright 2024 The AP. All rights reserved
Przez Mared Gwyn Jones
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Rzecznik KE poinformował w poniedziałek, że UE ponownie rozważa lipcowy szczyt z Wielką Brytanią, bo za ok. 3,5 tygodnia urząd może objąć następca premiera Keira Starmera.

Planowany na 22 lipca szczyt UE–Wielka Brytania stoi pod coraz większym znakiem zapytania. Wcześniej w poniedziałek premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przedstawił harmonogram odejścia z 10 Downing Street, a Bruksela potwierdziła, że plany są ponownie oceniane.

REKLAMA
REKLAMA

„Wspólnie z przewodniczącym Rady Europejskiej, António Costą, i stroną brytyjską ponownie oceniamy, czy szczyt nadal powinien się odbyć, tak jak zapowiadano w ubiegłym tygodniu, i zobaczymy, co z tego wyniknie” – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Komisji Europejskiej, Paula Pinho, w odpowiedzi na pytanie Euronews.

Rząd Starmera uczynił odbudowę napiętych po brexicie relacji z Unią Europejską priorytetem swojej kadencji. Był o krok od zawarcia pakietu umów, które miały wzmocnić więzi handlowe, zintegrować rynki energii elektrycznej i zwiększyć mobilność młodych ludzi przed planowanym na 22 lipca szczytem, drugim tego typu spotkaniem.

Termin szczytu potwierdzono dopiero w ubiegłym tygodniu, podczas spotkania Starmera z przewodniczącymi Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej, Ursulą von der Leyen i António Costą, na szczycie G7 we Francji.

Decyzja Starmera, by ustąpić pod rosnącą presją wewnątrz Partii Pracy, wywróciła jednak te plany. Jeden z urzędników UE, który wypowiadał się anonimowo, zasugerował, że szczyt najpewniej zostanie przełożony.

Inne źródło w instytucjach unijnych zachowało ostrożność, podkreślając, że na spekulacje o kolejnych krokach jest „zbyt wcześnie” i że będą one zależeć od „rozwoju sytuacji wewnętrznej” w Wielkiej Brytanii.

Stojąc w poniedziałek na mównicy przed 10 Downing Street, Starmer przedstawił harmonogram odejścia, zgodnie z którym najpóźniej we wrześniu urząd premiera obejmie jego następca.

Coraz bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że Andy Burnham, były burmistrz metropolii Greater Manchester, uważany za faworyta w wyścigu o schedę po Starmerze, obejmie urząd już w połowie lipca, bez kontrkandydatów.

Wes Streeting, były minister zdrowia, który ustąpił w maju i był powszechnie typowany do startu w wyścigu o urząd premiera, ogłosił w poniedziałek, że poprze Burnhama jako kandydata na szefa rządu, co czyni scenariusz praktycznie jednoosobowego wyścigu wysoce prawdopodobnym.

Oznacza to, że Burnham, polityk w dużej mierze nieznany urzędnikom i dyplomatom UE, może objąć urząd już 17 lipca, pięć dni przed planowanym szczytem.

Reset pod znakiem zapytania

Starmer odniósł miażdżące zwycięstwo w wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii w lipcu 2024 roku. W swoim programie zapowiadał zakończenie lat sporów i odbudowę napiętych relacji z UE.

Jednocześnie jego rząd wyznaczył wyraźne czerwone linie: odmówił powrotu do jednolitego rynku i unii celnej UE. Oznacza to, że obciążone tarciami relacje handlowe trzeba byłoby naprawiać za pomocą szeregu sektorowych porozumień.

Jak mówił w rozmowie z Euronews w miniony wtorek brytyjski minister ds. relacji z UE Nick Thomas-Symonds, który prowadzi negocjacje w imieniu Londynu, obie strony były przekonane, że do 22 lipca uda się domknąć pakiet nowych porozumień.

Losy Starmera zmieniły się jednak radykalnie, gdy w ubiegły czwartek Andy Burnham zdecydowanie wygrał wybory uzupełniające w okręgu Makerfield, zdobywając mandat w Izbie Gmin i otwierając sobie drogę do zakwestionowania przywództwa Starmera.

Burnham zapowiedział ostatnio, że nie zamierza „na nowo rozstrzygać” sporów o brexit. Jednocześnie we wrześniu ubiegłego roku mówił, że chciałby, aby jeszcze za jego życia Wielka Brytania ponownie przystąpiła do UE.

Choć zamiary Burnhama wobec relacji UE–Wielka Brytania pozostają niejasne, powszechnie oczekuje się, że będzie kontynuował linię Starmera: będzie dążył do zacieśniania więzi, nie cofając jednak decyzji, jaką brytyjscy wyborcy podjęli w referendum brexitowym dokładnie dziesięć lat temu.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział rezygnację

UE ponownie ocenia sens szczytu z Wielką Brytanią po ogłoszeniu planu odejścia Starmera

Europe Today: Starmer szykuje się do dymisji, bezprecedensowa eskalacja między Warszawą a Kijowem