Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Alzacja: bezprecedensowe wykopaliska w nazistowskim obozie Natzweiler-Struthof

Na terenie dawnego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Natzweiler-Struthof trwają obecnie prace archeologiczne.
W byłym nazistowskim obozie koncentracyjnym Natzweiler-Struthof trwają obecnie badania archeologiczne. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Nina Borowski z AFP
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

W obozie tym blisko 50 tys. więźniów zmuszano do pracy. Trwają szeroko zakrojone badania i renowacje, by odtworzyć realia obozowe. Po zakończeniu prac powstanie tu miejsce pamięci, dostępne dla zwiedzających.

A gdyby ściany wciąż mogły mówić? W alzackiej części Wogezów trwa obecnie archeologiczne badanie kuchni dawnego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Natzweiler-Struthof.

REKLAMA
REKLAMA

W latach 1941–1944 na tym terenie do pracy przymusowej zmuszono 50 tys. więźniów. Posiłki przygotowywano w długim drewnianym baraku, który w 1942 roku zbudowali sami deportowani.

Dziś budynek jest badany i odnawiany, aby w przyszłości mógł zostać udostępniony zwiedzającym.

„Celem jest, aby zwiedzający mogli wejść do tego budynku, poznać jego historię i lepiej zrozumieć codzienne życie, codzienną walkę o przetrwanie deportowanych” – wyjaśnia Michaël Landolt, dyrektor Europejskiego Centrum Deportowanych Członków Ruchu Oporu w Struthofie.

Po wojnie kuchnię splądrowano, dlatego w środku prawie nic nie zostało. Wśród nielicznych znalezionych przedmiotów są: mała szklana fiolka, guziki i grzebień. Z dokumentów archiwalnych wynika też, że więźniowie mieli ukrywać przedmioty w ścianach.

„Na razie dopiero zaczęliśmy prace w tym tygodniu. Odsłoniliśmy tylko część ścian działowych i jeszcze nic nie znaleźliśmy, ale możliwe, że w którymś z pomieszczeń, za którąś ze ścian, odkryjemy ukryte przedmioty. Tego właśnie oczekujemy po tym projekcie; ciąg dalszy w najbliższych tygodniach” - tłumaczy Juliette Brangé, archeolożka.

Drewniane deski tworzące ściany baraku zostaną starannie zdemontowane i ponumerowane, aby można je było odrestaurować. Potem wrócą na swoje pierwotne miejsce.

„Dziś, gdy odchodzą ostatni świadkowie, ostatni deportowani, to właśnie te ślady, te miejsca, miejsca, w których walczyli o przetrwanie, przetrwają ich odejście. Dlatego tak ważne jest, by je zachować dla przyszłych pokoleń i przekazać im tę historię” – przypomina Michaël Landolt.

Prace konserwatorskie na terenie obozu mają potrwać do końca 2027 roku. Potem obiekt zostanie otwarty dla zwiedzających jako miejsce pamięci.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Pamięć o Holokauście: w wieku 101 lat Ginette Kolinka niestrudzenie przemawia w szkołach

Zdjęcia z czasów II Wojny Światowej. Cenne i szokujące greckie znalezisko

Odejście od pamięci o Holokauście to zniewaga, powiedział Euronews przewodniczący Yad Vashem