Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Porzucone dzieci wracają do Francji

Młotek sędziego na sali sądowej
Młotek sędziego na sali sądowej Prawo autorskie  AP Photo/Jean-Francois Badias
Prawo autorskie AP Photo/Jean-Francois Badias
Przez Ricardo Figueira
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Sąd Rodzinny i Nieletnich w Santiago do Cacém orzekł o odesłaniu dwóch chłopców w wieku 4 i 5 lat do kraju pochodzenia, po decyzji władz Francji o powierzeniu ich opiece służb socjalnych w Colmar.

Dwoje francuskich dzieci, porzuconych w ubiegłym tygodniu w pobliżu Alcácer do Sal przez matkę i jej partnera, wkrótce wyjedzie do Francji. Tak zdecydował Sąd Rodzinny i ds. Nieletnich w Santiago do Cacém – wynika z komunikatu Sądu Okręgowego w Setúbal, do którego dotarło Euronews.

REKLAMA
REKLAMA

Z dokumentu wynika, że francuskie władze, w ramach współpracy sądowej, postanowiły powierzyć małych Zacharie i Barthélemy opiece służb socjalnych w Colmar w Alzacji, gdzie na co dzień mieszkają, a jednocześnie ocenić, czy pozostali krewni, zwłaszcza ojciec, są w stanie przejąć opiekę nad dziećmi.

W ślad za tą decyzją portugalski sąd orzekł powrót dzieci do państwa ich stałego pobytu, pozostawiając władzom francuskim decyzję, co stanie się z nimi później.

Marine Rousseau, 41 lat, i Marc Ballabriga, 55 lat, przebywają w areszcie tymczasowym, z zarzutami kilku przestępstw po porzuceniu dwojga małoletnich w szczególnie okrutny sposób – sprawy, która od ubiegłego tygodnia trafia na czołówki mediów.

Francuska para zostawiła dwóch chłopców w wieku 4 i 5 lat, z zawiązanymi oczami, w zaroślach przy drodze łączącej Alcácer do Sal z Comportą. Powiedzieli im, że to "gra" w której mają odnaleźć zabawkę, po czym ich porzucili. Zanim Marine wyjechała do Hiszpanii z dwojgiem młodszych dzieci, by spotkać nowego partnera, zostawiła najstarszego syna, nastolatka, samego w domu, co skłoniło ojca dzieci do oskarżenia jej o uprowadzenie i porzucenie. Para przekroczyła następnie granicę z Portugalią i porzuciła dwóch chłopców – gest, którego motywy władze wciąż próbują zrozumieć.

Zacharie i Barthélemy zostali odnalezieni przez piekarza, Alexandre’a Quintasa, którego nieformalnie okrzyknięto "bohaterem narodowym" po uratowaniu dzieci. Quintas zabrał dwóch braci do swojego domu, gdzie pobawili się z jego dziećmi, a następnie zawiadomił GNR. Skontaktował też funkcjonariuszy z obywatelką Francji, która tłumaczyła zeznania chłopców, relacjonujących szczegóły wydarzeń.

Areszt dla pary: ojciec czeka na możliwość odebrania dzieci

Zbiegła para została zatrzymana w kawiarni w Fátimie, ponad 200 km od miejsca, w którym porzucono chłopców. W piątek, po przewiezieniu do sądu w Setúbal, oboje najwyraźniej odegrali scenę szaleństwa: kobieta śpiewała arie operowe, a mężczyzna krzyczał w stronę policjantów i dziennikarzy 'je vous aime' ('kocham was').

Tymczasem ojciec dzieci przerwał milczenie. Mężczyzna, który nie chciał ujawnić nazwiska, napisał list otwarty do stacji Ici Alsace TV, w którym wspomina, że "myśli o nich cały czas, odkąd komisariat w Colmar powiadomił go o zaginięciu dzieci” i że „"o tylko kwestia dni, zanim będzie mógł je odzyskać", czekając już jedynie na zielone światło od władz.

Ojciec ma ograniczone, nadzorowane prawo do kontaktów z dziećmi, co prawdopodobnie skłoniło władze do sprawdzenia warunków ewentualnego powierzenia mu opieki nad dwojgiem małoletnich. Takie ograniczone prawo do kontaktów przyznają sądy rodzinne w szczególnych sytuacjach, na przykład przy przemocy, ostrym konflikcie rodzinnym lub stopniowym wznawianiu relacji po długotrwałym zerwaniu więzi między dzieckiem a jednym z rodziców.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Portugalia. Ojciec francuskich dzieci porzuconych w Portugalii przerywa milczenie

Francuskie małżeństwo w areszcie po porzuceniu dzieci w Portugalii

Portugalia i Francja w szoku. Co wiadomo o dzieciach porzuconych przy drodze