Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wielka Brytania zablokowała wjazd prawicowym działaczom przed marszem Tommy’ego Robinsona

Zakaz wjazdu na wiec w UK dla skrajnej prawicy.
Zakaz wjazdu na wiec w UK dla skrajnej prawicy. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Estelle Nilsson-Julien
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Brytyjskie władze zablokowały wjazd kilku prawicowym komentatorom i politykom przed marszem Tommy’ego Robinsona w Londynie. Rząd tłumaczył decyzję troską o bezpieczeństwo publiczne.

Co najmniej siedem osób, w tym komentatorzy oraz politycy związani z europejską prawicą, otrzymało zakaz udziału w wiecu organizowanym przez skrajnie prawicowego aktywistę Tommy’ego Robinsona w centrum Londynu 16 maja.

REKLAMA
REKLAMA

Część z nich miała wystąpić jako prelegenci podczas marszu „Zjednocz Królestwo”.

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiło jednak wydania im elektronicznego zezwolenia na podróż (ETA).

System ten został wprowadzony na początku 2026 roku i umożliwia obywatelom państw zwolnionych z obowiązku wizowego wielokrotne wjazdy do Wielkiej Brytanii przez okres dwóch lat.

Sekretarz spraw wewnętrznych, Shabana Mahmood, poinformowała, że decyzja została podjęta, ponieważ obecność tych osób „nie sprzyja dobru publicznemu”.

Informacje o nałożonych zakazach ujawnili w mediach społecznościowych m.in. holenderska komentatorka Eva Vlaardingerbroek, hiszpańska influencerka Ada Lluch, flamandzki poseł Filip Dewinter oraz polski eurodeputowany Dominik Tarczyński.

Politycy i komentatorzy opublikowali zrzuty ekranu decyzji wydanych przez brytyjskie władze.

Policja metropolitalna ostrzegała organizatorów wydarzenia, że poniosą konsekwencje, jeśli podczas zgromadzenia pojawią się treści uznane za mowę nienawiści.

Ubiegłoroczny marsz zgromadził ponad 100 tysięcy uczestników. W jego trakcie doszło do 25 aresztowań, a 24 funkcjonariuszy odniosło obrażenia.

Gorąca reakcja

Kilka amerykańskich postaci publicznych również twierdzi, że odmówiono im wjazdu do Wielkiej Brytanii. Wśród nich znaleźli się komentator Joey Mannarino oraz aktywistka ruchu MAGA Valentina Gomez, która przemawiała podczas ubiegłorocznego wiecu.

Premier Keir Starmer nie ujawnił nazwisk osób objętych zakazem, określając je jako „skrajnie prawicowych agitatorów”.

W oświadczeniu opublikowanym 15 maja podkreślił, że jego rząd nie zamierza ograniczać pokojowych protestów, jednak będzie blokował wjazd osobom przyjeżdżającym do Wielkiej Brytanii w celu podżegania do przemocy.

Kilka dni wcześniej premier mówił również: „Nie pozwolimy ludziom przyjeżdżać do Wielkiej Brytanii, zagrażać naszym społecznościom i szerzyć nienawiści na naszych ulicach”.

Decyzja brytyjskich władz wywołała szeroką debatę w internecie. Krytycy zakazów przekonują, że stanowią one naruszenie wolności słowa oraz prawa do krytyki polityki migracyjnej.

Tommy Robinson, którego prawdziwe nazwisko to Stephen Yaxley-Lennon, ocenił, że brytyjski rząd „masowo zakazuje Amerykanom” wjazdu do kraju.

Aktywista zestawił te decyzje z faktem, że - jak twierdzi - „tysiące najeźdźców jest co tydzień przywożonych i umieszczanych w hotelach”. W ten sposób odniósł się do migrantów oraz osób ubiegających się o azyl.

Robinson od lat krytykuje politykę migracyjną brytyjskiego rządu. Wielokrotnie rozpowszechniał również fałszywe informacje i teorie spiskowe dotyczące migrantów oraz muzułmanów w Wielkiej Brytanii.

Kim są osoby objęte zakazem i co powiedziały?

Dominik Tarczyński, eurodeputowany należący do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, zapowiedział pozew przeciwko Keirowi Starmerowi po zakończeniu jego kadencji.

„Nie rząd, nie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ale Starmer osobiście” - napisał 12 maja na platformie X.

Polityk jest znany z ostrego stanowiska antyimigracyjnego. W przeszłości mówił między innymi, że Polska nie powinna przyjmować ani jednego muzułmańskiego imigranta.

W 2019 roku stwierdził: „Nie chcemy, żeby Polska została przejęta przez muzułmanów, buddystów czy kogokolwiek innego”.

„Dla mnie społeczeństwo wielokulturowe nie jest wartością” - dodał.

26-letnia katalońska aktywistka i influencerka Ada Lluch od lat wzbudza kontrowersje swoimi nacjonalistycznymi oraz antyimigracyjnymi poglądami.

Hiszpański dziennik „El País” przypominał, że w 2024 roku publikowała w serwisie X wpisy sugerujące, iż Hiszpania była „lepsza” pod rządami dyktatora Francisco Franco.

Po ogłoszeniu zakazu Lluch napisała: „Jednym z powodów, dla których Keir Starmer powiedział, że zakazał nam wjazdu do Wielkiej Brytanii, jest to, że nie przynosimy rozwiązań problemów. Moim zdaniem rozwiązanie jest oczywiste: chcemy remigracji. I chcemy jej teraz”.

„Remigracja” to hasło często wykorzystywane przez część europejskiej skrajnej prawicy. Zwolennicy przedstawiają je jako formę kontroli migracji, natomiast organizacje praw człowieka oraz eksperci prawni określają tę koncepcję jako dyskryminującą i rasistowską.

Tommy Robinson przemawia podczas marszu i wiecu Zjednocz Królestwo, Londyn, 13 września 2025 r.
Tommy Robinson przemawia podczas marszu i wiecu Zjednocz Królestwo, Londyn, 13 września 2025 r. Joanna Chan/Copyright 2025 The AP. All rights reserved

Amerykańska organizacja Global Project Against Hate and Extremism określa „remigrację” jako „koncepcję polityki białej supremacji”, zakładającą przymusowe usuwanie imigrantów oraz ich potomków ze względu na pochodzenie etniczne lub kulturowe.

Badacze łączą tę ideę ze skrajnie prawicową teorią „Wielkiego Zastąpienia”. Zakłada ona, że cywilizacji zachodniej grozi upadek z powodu niskiego przyrostu naturalnego oraz migracji z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

Holenderska komentatorka Eva Vlaardingerbroek mówiła wcześniej: „Żądają poświęcenia naszych dzieci na ołtarzu masowej migracji. Nie owijajmy w bawełnę - to gwałt, wymiana i morderstwo naszych ludzi. (…) Remigracja jest możliwa i to od nas zależy, czy do niej dojdzie”.

Influencerka została poinformowana o cofnięciu ETA już w styczniu, kilka dni po tym, jak oskarżyła rząd Keira Starmera o tolerowanie „trwających gwałtów i zabijania brytyjskich dziewcząt przez gangi imigrantów”.

Flamandzki poseł Filip Dewinter określił rząd Starmera mianem „komunistycznego”.

W 2015 roku wywołał kontrowersje po udostępnieniu wpisu, w którym stwierdził, że słowo „rasista” stało się „tytułem honorowym”.

W poście użył hashtagu #ikbenracistendaarbenikfierop, co oznacza: „Jestem rasistą i jestem z tego dumny”. Wpis został później usunięty.

Podczas ubiegłorocznego wiecu 26-letnia kolumbijsko-amerykańska influencerka Valentina Gomez mówiła ze sceny, że „muzułmańscy gwałciciele przejmują” Wielką Brytanię.

„Anglio, zabrano ci broń, zabrano ci miecze i zgwałcono twoje kobiety” - powiedziała.

„Nie macie już nic do stracenia, ale wciąż jest nadzieja. Nadal jesteście większością. Albo będziecie walczyć o ten naród, albo pozwolicie muzułmańskim gwałcicielom i skorumpowanym politykom przejąć władzę” - dodała.

Gomez wielokrotnie publikowała treści antymuzułmańskie. W sierpniu 2025 roku udostępniła nagranie przedstawiające palenie Koranu, komentując: „Wasze córki zostaną zgwałcone, a synowie ścięci - chyba że raz na zawsze położymy kres islamowi”.

Dlaczego skrajnie prawicowi komentatorzy otrzymali zakaz wjazdu?

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nie ujawniło szczegółowych powodów odmowy wjazdu poszczególnym osobom.

Obowiązujące przepisy pozwalają jednak na wydanie takiej decyzji między innymi w przypadku wcześniejszych wyroków, naruszeń prawa wizowego lub sytuacji, gdy obecność danej osoby zostaje uznana za sprzeczną z „dobrem publicznym”.

To właśnie na tę przesłankę powołała się Shabana Mahmood.

Eksperci podkreślają, że podobne środki nie są niczym nowym w brytyjskiej polityce.

Z raportu biblioteki Izby Gmin wynika, że wcześniejsze konserwatywne rządy również regularnie korzystały z zakazów wjazdu wobec osób uznawanych za ekstremistów.

Najczęściej dotyczyło to islamistów oskarżanych o wspieranie terroryzmu lub przemocy religijnej. Zakazy obejmowały jednak także osoby związane z antyislamską retoryką.

W 2013 roku ówczesna minister spraw wewnętrznych Theresa May odmówiła wjazdu amerykańskim blogerom Pameli Geller i Robertowi Spencerowi z powodu ich działalności przeciwko islamowi.

Od maja 2010 do grudnia 2022 roku brytyjscy ministrowie spraw wewnętrznych wykluczyli z kraju 369 osób, co daje średnio około 30 przypadków rocznie.

Twierdzenia, że obecna polityka jest czymś wyjątkowym dla rządu Partii Pracy, są więc mylące. Podobne działania podejmowały wcześniej również rządy Partii Konserwatywnej.

Z raportu „Counter-terrorism disruptive powers report” wynika, że tylko w 2024 roku 15 osób nie wpuszczono do Wielkiej Brytanii z powodu zagrożenia dla dobra publicznego.

W mediach społecznościowych przeciwnicy zakazów przekonywali, że wolność słowa w Wielkiej Brytanii przestaje być chroniona.

Brytyjskie prawo gwarantuje jednak wolność wypowiedzi na podstawie art. 10 Ustawy o prawach człowieka z 1998 roku, wdrażającej Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Jednocześnie przepisy dopuszczają ograniczenia związane z bezpieczeństwem narodowym lub zapobieganiem przestępczości.

Ustawa o porządku publicznym z 1986 roku, rozszerzona w 2006 roku, penalizuje podżeganie do nienawiści rasowej i religijnej. Dotyczy to między innymi używania groźnych sformułowań oraz rozpowszechniania materiałów mających wywoływać nienawiść religijną.

Ludzie demonstrują podczas marszu i wiecu Zjednocz Królestwo pod przewodnictwem Tommy'ego Robinsona, Londyn, 13 września 2025 r.
Ludzie demonstrują podczas marszu i wiecu Zjednocz Królestwo pod przewodnictwem Tommy'ego Robinsona, Londyn, 13 września 2025 r. Joanna Chan/Copyright 2025 The AP. All rights reserved

Tommy Robinson - postać wywołująca podziały

Tommy Robinson apelował o pokojowy przebieg tegorocznego marszu.

Jednocześnie od lat spotyka się z krytyką za swoją retorykę, zwłaszcza za określanie osób ubiegających się o azyl mianem „najeźdźców”.

Aktywista wielokrotnie rozpowszechniał również fałszywe informacje dotyczące migrantów.

Jednym z najgłośniejszych przykładów były jego wpisy po ataku w Southport w lipcu 2024 roku.

Robinson twierdził wówczas, że sprawca zabójstwa trzech dziewczynek podczas zajęć tanecznych inspirowanych twórczością Taylor Swift był muzułmańskim migrantem, który przypłynął do Wielkiej Brytanii małą łodzią.

W rzeczywistości 17-letni napastnik urodził się w Cardiff w rodzinie pochodzącej z Rwandy i nie miał żadnych związków z islamem.

Fałszywe informacje rozpowszechniane po ataku przyczyniły się do wybuchu gwałtownych zamieszek - największych w Anglii od 2011 roku.

Podczas ubiegłorocznego marszu uczestnicy obejrzeli również przemówienie wideo miliardera Elona Muska. Downing Street skrytykowało jego słowa po tym, jak powiedział tłumowi: „nadchodzi przemoc” oraz „albo walczysz, albo umierasz”.

Kolejne brytyjskie rządy od lat próbują ograniczać migrację netto. Dane wskazują jednak na wyraźny spadek liczby migrantów już po objęciu władzy przez Partię Pracy.

Według Office for National Statistics (ONS) migracja netto do Wielkiej Brytanii spadła o ponad dwie trzecie w roku kończącym się w czerwcu 2025 roku. Był to najniższy poziom od 2021 roku.

Liczba migrantów netto wyniosła 204 tysiące, podczas gdy rekordowy poziom 944 tysięcy odnotowano w roku kończącym się w marcu 2023 roku, jeszcze za rządów konserwatystów.

ONS wskazuje, że główną przyczyną spadku była mniejsza liczba przyjazdów do pracy oraz na studia.

Badanie Obserwatorium Migracji przy Uniwersytecie Oksfordzkim z 2025 roku zwraca uwagę, że porównywanie poziomu przestępczości między obywatelami brytyjskimi a cudzoziemcami pozostaje trudne z powodu braku pełnych danych statystycznych.

Autorzy raportu zauważyli jednak kilka istotnych tendencji.

Po uwzględnieniu wieku i płci obywatele spoza Wielkiej Brytanii byli niedostatecznie reprezentowani w populacji więziennej.

Cudzoziemcy częściej pojawiali się natomiast w statystykach dotyczących przestępstw narkotykowych, rzadziej zaś w przypadku rozbojów i przestępstw z użyciem przemocy fizycznej.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Tyler Robinson stanie przed sądem za zabójstwo Charliego Kirka. Na rozprawie pojawi się wirtualnie

Klimatyzacja - tak czy nie? Fakty o upolitycznionej walce o chłód w Europie

Starmer rezygnuje: które państwo Europy najczęściej zmienia przywódców?