Nowi Ludzie, partia utworzona przez Kreml jako kontrolowane źródło sprzeciwu, podwoił swoje poparcie do 13,4%, ponieważ zamknięcie Internetu podsyca frustrację wobec państwa rosyjskiego.
Rosyjska partia polityczna utworzona w 2020 roku jako sankcjonowane przez Kreml miejsce dla głosów protestu awansowała na drugie miejsce w oficjalnych sondażach, ponieważ zamknięcie Internetu i frustracja wojenna popychają Rosjan w kierunku jedynej opcji politycznej, która choćby częściowo krytykuje państwo.
Według VTsIOM, rosyjskiego centrum sondażowego wspieranego przez państwo, Nowy Lud cieszy się obecnie poparciem 13,4% - dwukrotnie wyższym niż 6,6% odnotowane rok temu.
Konserwatywna Partia Komunistyczna plasuje się na poziomie 10,9%, a Partia Liberalno-Demokratyczna - kierowana przez ultranacjonalistę Władimira Żyrinowskiego do jego śmierci w 2022 r. - na poziomie 10,1%.
Po raz pierwszy różnica między Nowym Ludem a starymi systemowymi partiami opozycyjnymi osiągnęła 2,5 punktu procentowego.
Poparcie dla Jednej Rosji, de facto kierowanej przez prezydenta Rosji Władimira Putina, spadło z 36% do 27,7% od kwietnia 2024 roku.
Wskaźnik poparcia dla samego Putina wyniósł 65,6% w danych opublikowanych 24 kwietnia - najniższy odnotowany od rozpoczęcia pełnej inwazji na Ukrainę.
VTsIOM jest instytucją państwową, a jej dane nie mogą być niezależnie weryfikowane. Co więcej, cenzura wojenna stanowi silną zachętę dla respondentów do udzielania społecznie akceptowalnych odpowiedzi.
Jednak komentator polityczny Andrey Pertsev powiedział Euronews, że VTsIOM nie miał oczywistego powodu, aby zawyżać liczby Nowych Ludzi, argumentując, że rzeczywiste poparcie partii może być wyższe niż sugerują opublikowane dane.
Rosja. Blokada internetu jako katalizator
Rosyjskie władze zaczęły systematycznie ograniczać platformy cyfrowe po inwazji na Ukrainę. Facebook i Instagram zostały zablokowane wiosną 2022 roku.
YouTube został zdławiony w sierpniu 2024 roku. Do marca WhatsApp i Telegram - z których korzysta ponad 90 milionów ludzi w Rosji - stały się prawie całkowicie niedostępne.
Według danych Mediascope z 2024 r., Telegram docierał co miesiąc do 74% Rosjan w wieku 12 lat i starszych, a co drugi Rosjanin korzystał z niego codziennie. Dla wielu użytkowników funkcjonował jako narzędzie pracy, platforma reklamowa i główne źródło wiadomości.
Frustracja osiągnęła szczyt w marcu, kiedy mobilny internet zniknął z centrum Moskwy na trzy tygodnie. Tylko zatwierdzona przez Kreml biała lista witryn - duże banki, ekosystem Yandex i media państwowe - pozostała dostępna.
Mieszkańcy Moskwy nie mogli już dzwonić do taksówek ani płacić kartą. Toalety publiczne przestały działać, ponieważ płatność wymagała dostępu do Internetu. Gazeta Kommersant podała, że tylko w ciągu pierwszych pięciu dni gospodarka miasta straciła od 3 do 5 miliardów rubli (35-60 milionów euro).
"Przyszliśmy reprezentować nową Rosję"
Nowi Ludzie szybko wprowadzili się do nowo otwartej przestrzeni. Wicemarszałek Dumy i były kandydat na prezydenta Vladislav Davankov uruchomił petycję przeciwko ograniczeniom Telegramu, która zebrała ponad 1 milion podpisów, chociaż krytycy zauważyli, że system głosowania pozwalał na wielokrotne zgłoszenia.
Podczas marcowego kongresu partii na scenie pojawiło się słowo "VPN". Lider partii Aleksiej Nieczajew oświadczył: "Przyszliśmy reprezentować nową Rosję - taką, która chce żyć bez zakazów i przymusu oraz rozwiązywać problemy wewnętrzne".
"Walczyliśmy przeciwko ograniczeniom i zakazom. Przeciwko podniesieniu wieku poborowego. Przeciwko całkowitej kontroli internetu. Przeciwko przemocy" - stwierdził Nieczajew,.
Analityk polityczny Abbas Gallyamov opisał powstanie partii jako "oznakę rosnących nastrojów antysystemowych".
"Na bezrybiu i rak ryba", powiedział Euronews. "Ponieważ wybór jest bardzo ograniczony, ludzie wybierają z tego, co istnieje. To nie jest osiągnięcie partii - to negatywna ocena systemu".
Pertsev powiedział, że wielu Rosjan szuka bezpiecznego sposobu na wyrażenie niezadowolenia i postrzega Nowych Ludzi jako zalegalizowaną formę protestu.
"Polityka publiczna to wciąż żywy organizm, nawet jeśli nie jest to prawdziwa demokracja" - powiedział. "Ludzie mają problemy i zwracają się do tych, którzy przynajmniej o nich mówią i delikatnie krytykują działania państwa".
Odwracanie sympatii
Oficjalnie centrowa partia Nowi Ludzie została założona 1 marca 2020 r., co według Pertseva było sposobem Kremla na skierowanie protestujących wyborców miejskich w kontrolowane ramy, z dala od opozycji pozasystemowej.
W wyborach parlamentarnych w 2021 r. partia zdobyła 5,32% głosów i 13 miejsc w Dumie - po raz pierwszy od 14 lat rosyjski parlament składał się z pięciu partii.
Założyciel partii, Nieczajew, jest przedsiębiorcą i właścicielem firmy kosmetycznej Faberlic. Rosyjski portal Meduza informował wcześniej, że zwrócił się on do Jurija Kowalczuka - jednego z najbliższych sojuszników Putina - o sponsorowanie i zorganizowanie projektu.
Nieczajew zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z Kremlem, pomimo znacznie bardziej neutralnego lub nieco wspierającego stanowiska jego partii wobec Putina, w przeciwieństwie do głośnej krytyki Jednej Rosji.
W wywiadzie dla New York Times z lutego 2021 r. Nieczajew nakreślił trzy niepisane zasady dla partii w Rosji: nie krytykuj Putina ani jego wewnętrznego kręgu, nie organizuj protestów i nie przyjmuj zagranicznych funduszy. Powiedział, że Nowi Ludzie przestrzegają wszystkich trzech zasad.
W praktyce działania parlamentarne Nowego Ludu były jeszcze bardziej konsekwentnie ostrożne lub sprzyjające decyzjom partii rządzącej.
Jego deputowani często głosowali razem z Jedną Rosją w sprawie środków, które później krytykowali publicznie. Prawie cała partia poparła przepisy zezwalające regionom na zniesienie wyborów burmistrzów, mimo że broniła demokracji lokalnej.
Vedomosti poinformowały, że Davankov pomógł w przygotowaniu przepisów zakazujących procedur zmiany płci. Ale jest także bezkrytyczny wobec inwazji Moskwy na Ukrainę w 2022 roku.
Wiosną 2022 r., wraz z każdą inną partią parlamentarną, Nowy Lud głosował za sankcjami karnymi za rozpowszechnianie "fałszywych wiadomości" o rosyjskiej armii.
Podczas kampanii prezydenckiej Davankov ostrożnie apelował do antywojennych wyborców, nigdy nie używając słowa "wojna" ani nie wzywając do wycofania rosyjskich wojsk z Ukrainy.
Dzień po wyborach prezydenckich w marcu 2024 r. pogratulował Putinowi i powiedział, że "tylko Putin może wygrać (wojnę) i osiągnąć trwały pokój". Regionalne oddziały Nowego Ludu nadal wysyłają pomoc rosyjskim żołnierzom na froncie.
Nominalny liberalizm partii ma swoje granice także gdzie indziej. Broniąc wolności internetu, Nowy Lud wezwał Rosjan do podpisania listu wzywającego Telegram do otwarcia rosyjskiego biura, co wymagałoby przechowywania danych użytkowników na serwerach dostępnych dla rosyjskich służb bezpieczeństwa.
Partia ostrożnie skrytykowała również ograniczenia, nie wskazując osób za nie odpowiedzialnych. Według The Bell, kontrola Internetu jest obecnie nadzorowana przez Drugą Służbę FSB - ten sam oddział, który jest powiązany z otruciami rosyjskich opozycjonistów Aleksieja Nawalnego i Władimira Kara-Murzy.
Co dalej zrobi Kreml
Przed wyborami parlamentarnymi zaplanowanymi na wrzesień, Nowi Ludzie budują swoją kampanię i potencjalnie mogą zająć drugie miejsce w kraju.
Gallyamov powiedział, że podziały na samym Kremlu otworzyły przestrzeń dla partii do manewrowania w jej starannie zarządzanych granicach.
"Jedna strona chce zablokowania Telegramu, inna twierdzi, że to zły pomysł" - powiedział. "Nowy Lud widzi tę różnicę zdań i rozumie, że jest to obszar, w którym dozwolony jest ograniczony sprzeciw".
Według doniesień rosyjskich mediów, kremlowscy urzędnicy już dyskutują o tym, jak zmniejszyć poparcie partii.
Pertsev powiedział, że menedżerowie polityki wewnętrznej kierowani przez Siergieja Kirijenkę mogą chcieć wykorzystać Nowy Lud do zastąpienia coraz bardziej ideologicznej Partii Komunistycznej jako drugiej siły systemu.
To, czy tak się stanie, może zależeć od tego, czy Putin osobiście stanie na czele listy wyborczej Jednej Rosji.
"Jeśli Putin stanie na czele listy, Jedna Rosja będzie musiała osiągnąć bardzo wysokie oficjalne wyniki" - powiedział Pertsev.
"Jeśli tak się nie stanie, a problemy gospodarcze będą się pogłębiać, przekierowanie głosów protestu w stronę Nowego Ludu może zostać przedstawione jako bezpieczne dla reżimu" - powiedział Petsev, a jednym z wyjść byłaby wspierana przez Kreml koalicja między dwiema partiami, o której podobno również dyskutowano.