Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Dlaczego anteny na rosyjskich budynkach dyplomatycznych budzą niepokój w Europie?

Widok na ambasadę Rosji w Wiedniu, Austria, 19 marca 2010 r.
Widok na ambasadę Rosji w Wiedniu, Austria, 19 marca 2010 r. Prawo autorskie  FILE - A view of the Russian embassy in Vienna, Austria, on March 19, 2010.
Prawo autorskie FILE - A view of the Russian embassy in Vienna, Austria, on March 19, 2010.
Przez Tamsin Paternoster & Noa Schumann
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Austria niedawno wydaliła trzech rosyjskich dyplomatów w związku z podejrzeniami o działalność szpiegowską prowadzoną w Wiedniu. W tle sprawy pojawiają się systemy antenowe zlokalizowane na rosyjskich budynkach dyplomatycznych, które mogą budzić pytania o ich rzeczywiste przeznaczenie.

W zeszłym tygodniu Austria wydaliła trzech rosyjskich dyplomatów, oskarżając ich o wykorzystywanie immunitetu dyplomatycznego jako przykrywki do prowadzenia działalności szpiegowskiej w Wiedniu.

REKLAMA
REKLAMA

Niedługo później minister spraw zagranicznych Beate Meinl-Reisinger podkreśliła, że Austria przyjmuje bardziej zdecydowane stanowisko wobec szpiegostwa, określając je jako „kwestię bezpieczeństwa narodowego”.

„Jasno i jednoznacznie zakomunikowaliśmy to stronie rosyjskiej, również w odniesieniu do tzw. ‘lasu antenowego’ przy rosyjskiej placówce” - powiedziała w oświadczeniu. „Oczywiste jest, że wykorzystywanie immunitetu dyplomatycznego do celów szpiegowskich jest niedopuszczalne” - dodała.

O co chodzi z „lasem antenowym”?

Naukowcy i dziennikarze od dłuższego czasu zwracają uwagę, że kilka rosyjskich budynków dyplomatycznych w Wiedniu wyposażonych jest w rozbudowane systemy antenowe i anteny satelitarne. Według ich analiz mogą one potencjalnie służyć do przechwytywania lub monitorowania komunikacji.

Warto przy tym zaznaczyć, że samo posiadanie anten na ambasadach nie jest niczym niezwykłym – placówki dyplomatyczne często korzystają z nich oraz z łączy satelitarnych, aby utrzymywać bezpieczną komunikację z własnymi rządami.

Zgodnie z art. 27 Konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych misje dyplomatyczne mają prawo do korzystania z bezpiecznych kanałów łączności. Jednocześnie instalacja lub użytkowanie nadajników radiowych wymaga zgody państwa przyjmującego.

Jednak - jak wynikało z dochodzenia opublikowanego w marcu przez „Financial Times” - niektóre anteny na rosyjskich budynkach w Wiedniu miały zmieniać swoje położenie i kierunek. Zdaniem analityków takie zachowanie nie jest typowe dla urządzeń wykorzystywanych wyłącznie do standardowej komunikacji dyplomatycznej.

Austriacki dziennikarz śledczy Erich Möchel, który wraz z grupą inżynierów i specjalistów monitoruje te instalacje, twierdzi, że część systemów antenowych na rosyjskiej ambasadzie w trzeciej dzielnicy Wiednia jest skierowana daleko na zachód. Jak podkreśla, „nie odpowiada to typowemu profilowi komunikacji ambasady”.

Według jego obserwacji anteny mogą być ustawione w stronę komercyjnych satelitów obsługujących ruch telekomunikacyjny między Europą a Afryką, a nie w kierunku satelitów wykorzystywanych do łączności z Moskwą.

Anteny satelitarne na rosyjskich budynkach dyplomatycznych w 3. dzielnicy Wiednia.
Anteny satelitarne na rosyjskich budynkach dyplomatycznych w 3. dzielnicy Wiednia. @Google Maps, @NomenNescio

Według Ericha Möchela, jeden z rosyjskich budynków dyplomatycznych w 22. dzielnicy Wiednia sprawia wrażenie „czystej stacji wywiadu sygnałowego”. Miał on być wyposażony w kilka anten skierowanych na satelity obsługujące ruch komunikacyjny między Europą a Afryką.

Grupa Nomen Nescio zauważyła również, że jedna z anten jest regularnie przestawiana, po czym wraca do swojej pierwotnej pozycji. Jak twierdzi Möchel, może to sugerować, że urządzenie jest wykorzystywane do „wyszukiwania”.

„Możliwe, że szukają czegoś - jakiegoś konkretnego kanału na innym satelicie” - powiedział.

Badacze zwrócili także uwagę na nietypowe konstrukcje na dachach budynków, wykonane z lekkich materiałów, takich jak drewno i plastik. Möchel ocenił, że mogą one przypominać tzw. radomy - specjalne osłony chroniące anteny przed warunkami atmosferycznymi i jednocześnie maskujące ich faktyczne ustawienie.

Dachy dyplomatyczne pod obserwacją

Zarzuty dotyczące wykorzystywania dachów budynków dyplomatycznych do działań wywiadowczych nie są nowe.

Według doniesień „Der Spiegel”, opartych na materiałach ujawnionych przez Edwarda Snowdena, w ambasadzie USA w Berlinie miały znajdować się systemy służące do zbierania danych z emisji elektromagnetycznych i prowadzenia nasłuchu.

W 2013 roku niemieckie MSZ wezwało brytyjskiego ambasadora w związku z zarzutami, że brytyjski wywiad zainstalował na dachu ambasady w Berlinie „ukryty punkt nasłuchowy”.

Również Rosja była wielokrotnie obiektem podobnych oskarżeń. Dochodzenie z 2023 roku przeprowadzone przez środkowoeuropejskie media VSquare sugerowało, że sprzęt umieszczony na dachach rosyjskich placówek od Warszawy po Brukselę mógł być zdolny do przechwytywania sygnałów elektronicznych w krajach gospodarzy.

Były oficer KGB Siergiej Żirnow ocenił, że anteny na budynkach dyplomatycznych mogą pełnić „podwójną funkcję: utrzymywania łączności z Moskwą oraz prowadzenia działań wywiadowczych w państwie przyjmującym”.

Z kolei były agent francuskiego wywiadu zagranicznego DGSE Claude Moniquet wskazał, że takie instalacje mogą teoretycznie służyć do przechwytywania różnych rodzajów komunikacji - od fal radiowych i łączy mikrofalowych, po sygnały satelitarne i niezabezpieczony ruch internetowy, a także do zbierania identyfikatorów urządzeń mobilnych i metadanych za pomocą tzw. IMSI-catcherów.

Dodał również, że według wielu ekspertów rosyjskie i chińskie służby stosują podobne metody, a miasta takie jak Bruksela, Wiedeń i Genewa są szczególnie podatne na tego typu działania ze względu na koncentrację instytucji międzynarodowych.

Wiedeń od dawna uchodzi za szczególnie ważny ośrodek wywiadowczy - między innymi z powodu obecności takich organizacji jak ONZ, Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, OBWE czy OPEC.

Jednocześnie Austria w ostatnich latach wydaliła relatywnie mniej rosyjskich dyplomatów niż niektóre inne państwa europejskie, takie jak Niemcy, Polska czy Francja, mimo napięć po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Podejrzenie szpiegostwa w Bundestagu: Co wiadomo o najnowszych atakach phishingowych?

Dlaczego anteny na rosyjskich budynkach dyplomatycznych budzą niepokój w Europie?

Czy Amsterdam zakazał reklam mięsa, aby nie urazić muzułmanów?