Loader
Śledź nas
Reklama

Przewijaj, lajkuj, powtórz: jak UE chce lepiej chronić dzieci w sieci

Informatyka w przedszkolu
Informatyka w przedszkolu Prawo autorskie  AP Photo/Elaine Thompson
Prawo autorskie AP Photo/Elaine Thompson
Przez Leticia Batista Cabanas & Elisabeth Heinz
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Komisja przedstawiła plan ochrony małoletnich w sieci oraz nowy system weryfikacji wieku. Część państw chce zakazać dzieciom mediów społecznościowych, a PE domaga się sztywnej granicy 16 lat.

93 proc. obywateli UE martwi się o zdrowie psychiczne dzieci. 92 proc. wskazuje cyberprzemoc jako główne zagrożenie w sieci – wynika z badania Eurobarometr State of the Digital Decade 2025.

REKLAMA
REKLAMA

Bruksela przyjmuje coraz twardsze stanowisko w sprawie bezpieczeństwa dzieci w internecie.

W ubiegłym tygodniu przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, ogłosiła, że nowa „aplikacja do weryfikacji wieku jest technicznie gotowa i wkrótce będzie dostępna dla obywateli”.

System wymaga potwierdzenia wieku, aby uzyskać dostęp do platform internetowych, ale bez udostępniania danych osobowych.

Państwa członkowskie UE już podejmują zdecydowane działania. Francja wprowadziła zakaz dla użytkowników poniżej 15 lat. Hiszpania, Austria, Grecja, Irlandia, Dania i Niderlandy szykują się do wprowadzenia podobnych przepisów.

Christel Schaldemose, posłanka z Grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim oraz sprawozdawczyni niewiążącego raportu o minimalnym wieku korzystania z mediów społecznościowych w całej UE, dostrzega jednak w działaniach Komisji wahanie.

„Nie wiem, czy celowo [działania] opóźniają, ale uważam, że są zbyt wolni. W ten sposób kończymy z rozdrobnionym rynkiem wewnętrznym, bo tak wiele państw już zaproponowało limit wieku”.

Dzieci i platformy internetowe

Media społecznościowe stały się dla dzieci wszechobecnym i ryzykownym środowiskiem. Głównie z powodu uzależniających mechanizmów, stałego podłączenia do sieci, silnej personalizacji i narzędzi AI.

W 2022 roku 96 proc. piętnastolatków korzystało z mediów społecznościowych, a 37 proc. spędzało na nich ponad trzy godziny dziennie. Nastolatki płci żeńskiej używały ich częściej – 42 proc. wobec 32 proc. chłopców – wynika z badania Wspólnego Centrum Badawczego (JRC) z 2025 roku.

W grupie 9–15 lat codzienne korzystanie bardzo często sięga trzech godzin. 78 proc. nastolatków w wieku 13–17 lat sprawdza swoje urządzenia co najmniej raz na godzinę. Jedna czwarta przyznaje, że ma problemowe nawyki internetowe – czytamy w niewiążącym raporcie Parlamentu Europejskiego z listopada 2025 roku.

Według Eurobarometru w 2025 roku niemal 99 proc. młodzieży w wieku 16–17 lat aktywnie uczestniczyło w mediach społecznościowych (zakładanie profili, publikowanie treści, korzystanie z Facebooka, X itd.).

Korzystanie z internetu: udział w sieciach społecznościowych (zakładanie profilu, publikowanie wpisów, korzystanie z Facebooka, X itd.)

Dla Schaldemose powołanie przez Komisję panelu ds. bezpieczeństwa dzieci w sieci to dobry pierwszy krok. Jak podkreśla, eksperci ze swoją wiedzą merytoryczną mogą skutecznie ukierunkowywać działania Komisji.

JRC ostrzega, że niekontrolowane korzystanie z mediów społecznościowych szkodzi zdrowiu psychicznemu dzieci, zwiększając poziom depresji i lęku. Szkodliwe treści, takie jak materiały przemocowe, seksualizujące czy promujące zaburzenia odżywiania, mogą wpływać na rozwój mózgu dziecka i jego zachowania społeczne.

Objawy depresji wykazuje 60 proc. młodych kobiet i 35 proc. młodych mężczyzn. Z kolei z lękiem mierzy się 65 proc. nastolatek i 41 proc. nastolatków – wynika z badania JRC.

Wiele platform internetowych jest tworzonych przede wszystkim z myślą o dorosłych. Ich modele biznesowe oparte na reklamie mają jednak poważne konsekwencje dla młodszych użytkowników i sprzyjają uzależnieniu.

W Europie, Azji Centralnej i Kanadzie 36 proc. nastolatków utrzymuje stały kontakt za pośrednictwem mediów społecznościowych. 11 proc. wykazuje problematyczne korzystanie z nich, przy czym dziewczęta (13 proc.) zgłaszają takie trudności częściej niż chłopcy (9 proc.) – podaje raport Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) z 2024 roku.

Zakazy jako kompetencja krajowa

8 kwietnia 2026 roku premier Grecji, Kyriakos Mitsotakis, zapowiedział zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 lat. Ustawa, która ma wejść w życie w styczniu 2027 roku i czeka jeszcze na zatwierdzenie przez parlament, uniemożliwia nieletnim zakładanie kont w mediach społecznościowych. Platformy będą musiały wprowadzić rygorystyczną weryfikację wieku lub liczyć się z karami finansowymi.

Decyzję wywołały dane pokazujące, że 75 proc. greckich uczniów szkół podstawowych korzystało z mediów społecznościowych, a około 48 proc. nastolatków zgłaszało negatywny wpływ na zdrowie psychiczne.

Nastroje społeczne również osiągnęły szczyt. 80 proc. obywateli poparło zakaz po marcowym wyroku sądu w USA z 2026 roku, który uznał główne platformy technologiczne za odpowiedzialne za uzależniające projektowanie aplikacji. Rząd odwołał się do sukcesu greckiego zakazu używania smartfonów w szkołach z 2024 roku. Wskazywał na „bez życia” uczniów i niedobór snu jako impuls do wprowadzenia ograniczeń.

Grecja dołącza do innych państw UE. Francja w styczniu 2026 roku przyjęła ustawę zakazującą mediów społecznościowych dla osób poniżej 15 lat, powołując się na „sytuację kryzysową w ochronie zdrowia” i konieczność ochrony nieletnich przed cyberprzemocą i szkodami psychicznymi. W lutym 2026 roku Hiszpania ogłosiła plany wprowadzenia zakazu dla osób poniżej 16 lat, aby „okiełznać cyfarny Dziki Zachód”. Austria, Dania i Słowenia pracują nad zakazami dla osób poniżej odpowiednio 14, 15 i 15 lat.

Status zakazów korzystania z mediów społecznościowych w państwach UE

Włochy i Irlandia rozważają zakazy dla osób poniżej 15 i 16 lat, natomiast Niemcy i inne państwa debatują nad limitami wieku lub tworzeniem „wersji młodzieżowych” platform. Motywuje je wzrost problemów ze zdrowiem psychicznym i chęć pociągnięcia technologicznych gigantów do odpowiedzialności za uzależniające projekty serwisów – na wzór Australii, która w 2025 roku jako pierwsza na świecie wprowadziła zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat.

Samodzielne wpisywanie daty urodzenia nie działa. Do tej pory wdrażano systemy oparte na cyfrowych portfelach lub tokenach tożsamości, jednak – jak zapowiada von der Leyen – zupełnie nowa aplikacja Komisji do weryfikacji wieku „pozwoli użytkownikom potwierdzać wiek przy dostępie do platform internetowych, tak jak sklepy proszą o dowód wieku przy zakupie [alkoholu]”.

Główny ciężar odpowiedzialności spoczywa na platformach, a egzekwowaniem przepisów zajmują się krajowe organy nadzorcze, które mogą nakładać kary. Ogólnounijne regulacje, takie jak akt o usługach cyfrowych (DSA) i ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), wyznaczają podstawowy poziom ochrony małoletnich. Krajowe zakazy idą jednak dalej, wprowadzając sztywne limity wieku i wzmacniając odpowiedzialność firm technologicznych.

Przeciwnicy polityczni – jak członkowie hiszpańskiej partii Vox czy część włoskich parlamentarzystów – uznają te zakazy za nadmierną ingerencję państwa. Argumentują, że skuteczniejsze od odgórnych ograniczeń byłyby edukacja, kontrola rodzicielska i podnoszenie kompetencji cyfrowych.

Podobne stanowisko zajmują obrońcy praw konsumentów. Olivia Brown, ekspertka ds. polityki w globalnej organizacji konsumenckiej Euroconsumers, uważa powszechne zakazy za polityczne skróty, które zdejmują odpowiedzialność z platform.

„Zakaz mediów społecznościowych nie sprawia, że internet staje się bezpieczniejszy. Problem tylko znika z pola widzenia. Nieletnim potrzebne jest bezpieczeństwo wbudowane w platformy już na etapie projektowania, realne narzędzia kontroli i algorytmy, na które mogą mieć wpływ – a nie drzwi, które najpierw trzaska się przed nosem, by szeroko je otworzyć w dniu ukończenia 18 lat”.

Krok w stronę regulacji ogólnounijnych

Temat jest politycznie wrażliwy. Zakaz na poziomie całej UE mógłby jeszcze zaostrzyć polaryzację. Dlatego Komisja zaczyna od udostępnienia aplikacji do weryfikacji wieku jako narzędzia, które państwa członkowskie mogą wykorzystać przy wdrażaniu własnych zakazów.

Pomysł aplikacji pojawił się w 2025 roku. Ma ona działać jako techniczne „rusztowanie”, które można wbudować w krajowe portfele cyfrowe albo w osobne aplikacje służące do potwierdzania wieku użytkowników. Aby potwierdzić swój wiek, użytkownik musi pobrać aplikację, wyrazić zgodę na przetwarzanie danych, zeskanować dokument tożsamości (również jego chip) i przejść weryfikację biometryczną twarzy. Procedurę może być trzeba regularnie powtarzać, a platformy mogą żądać weryfikacji przy każdym wejściu do usług z ograniczeniami wiekowymi.

Pojawiają się obawy dotyczące złożoności całego procesu, kwestii prywatności, łatwości obejścia systemu (np. przez VPN) oraz tego, że – w przeciwieństwie do innych narzędzi regulacyjnych UE – może on odsunąć odpowiedzialność od platform.

Obawy obywateli UE związane z zagrożeniami dla dzieci w internecie

Jednym z takich narzędzi jest RODO. Przyjęte w 2016 roku i wdrażane w latach 2018–2020, wprowadziło ono surowe zasady dotyczące danych dzieci. Ustaliło domyślny wiek cyfrowej zgody na 16 lat (z możliwością obniżenia do 13), a młodszym użytkownikom nakazało uzyskanie zgody rodziców.

Znowelizowana dyrektywa o audiowizualnych usługach medialnych, obowiązująca od 2020 roku, wprowadziła systemy klasyfikacji wiekowej i narzędzia kontroli rodzicielskiej na platformach streamingowych oraz ścisłe zakazy treści szkodliwych, takich jak materiały z wykorzystywaniem dzieci. W 2021 roku UE ogłosiła szerszą strategię na rzecz bezpieczeństwa dzieci w internecie, łącząc finansowanie, badania i dobrowolne kodeksy postępowania, aby przeciwdziałać takim zagrożeniom jak uwodzenie dzieci w sieci czy dezinformacja.

Ostatnio Komisja zaproponowała praktyczne rozwiązania, takie jak ustawienia kont nieletnich jako domyślnie prywatne oraz ograniczenia uzależniających funkcji, np. autoodtwarzania czy nieskończonego przewijania. Część przepisów aktu o sztucznej inteligencji (AI Act), których zakazy obowiązują od lutego 2025 roku, wprost zabrania systemów wykorzystujących techniki podprogowe lub żerujących na wrażliwości dzieci, by wpływać na ich zachowanie. Oczekiwany na koniec 2026 roku projekt aktu o uczciwości w środowisku cyfrowym (Digital Fairness Act) ma dodatkowo zaostrzyć zasady projektowania platform, zakazując „ciemnych wzorców” („dark patterns”) i uzależniających funkcji, takich jak nieskończone przewijanie.

Centralnym elementem tego systemu jest jednak DSA – przełomowe rozporządzenie reformujące funkcjonowanie platform internetowych. Komisja zaproponowała je w 2020 roku, Parlament i Rada uzgodniły jego treść w 2022 roku, a po stopniowym wdrażaniu weszło w życie w lutym 2024 roku.

DSA zobowiązuje platformy do ochrony użytkowników, ze szczególnym uwzględnieniem osób małoletnich. Chodzi między innymi o bezpieczniejsze ustawienia domyślne, moderację treści i ograniczenia reklamy profilowanej. Rozporządzenie tworzy też nowy system egzekwowania przepisów z udziałem krajowych koordynatorów ds. usług cyfrowych oraz nadzoru na poziomie UE.

Po wejściu DSA w życie obywatele UE zyskali większą przejrzystość, silniejsze prawa użytkowników oraz ograniczenia praktyk szkodliwych lub wykorzystujących osoby wrażliwe. Użytkownicy mają teraz bardziej przejrzyste procedury zgłaszania i zaskarżania decyzji dotyczących treści, a małoletni korzystają z surowszej ochrony prywatności i mniejszej ekspozycji na reklamy profilowane.

Wpływ na platformy cyfrowe

Ograniczenia wiekowe w mediach społecznościowych poważnie uderzają w zasięgi wśród nastolatków. Firmy tracą ważną grupę napędzającą aktywność w sieci, co oznacza mniej wyświetleń reklam i spadek przychodów z ruchu.

Platformy internetowe w dużym stopniu opierają swoje przychody reklamowe na nastolatkach i dzieciach. Limity wieku mogą te wpływy zmniejszyć, bo zawężają grupę młodych użytkowników i utrudniają kierowanie do nich reklam.

Koszty dostosowania do przepisów prawdopodobnie wzrosną, bo firmy będą musiały rozbudować systemy weryfikacji wieku i procedury zgody rodzicielskiej. To drogie i skomplikowane rozwiązania, wymagające zaawansowanych technologii potwierdzania tożsamości i ochrony danych.

Zakaz stosowania uzależniających elementów projektu i algorytmów nastawionych na maksymalne zaangażowanie użytkownika wymusi przeprojektowanie produktów. Podniesie to koszty pracy działów inżynieryjnych i może opóźniać wprowadzanie nowych usług na rynek UE. Przesunięcie akcentu na bezpieczniejsze treści też może obciążyć budżety firm.

Zdaniem Schaldemose duże koncerny muszą opracować „nowe platformy z zupełnie innym modelem biznesowym, który chroni dzieci”.

Firmy muszą się też liczyć z większym ryzykiem prawnym w razie złamania zasad. Parlament zaproponował, by właściciele platform ponosili osobistą odpowiedzialność za poważne i powtarzające się naruszenia przepisów dotyczących ochrony małoletnich.

„To oni udostępniają te platformy. Jeśli uzgodnimy limit wieku, odpowiedzialność za ewentualne naruszenia musi spoczywać na firmach” – powiedziała Schaldemose w rozmowie z Euronews.

Europa musi przyspieszyć

Zdaniem Schaldemose Komisja działa zbyt wolno. Panel zapowiedziano we wrześniu, ale pracę rozpoczął dopiero w marcu.

Część państw członkowskich – jak się mówi nieoficjalnie – już sprzeciwia się aplikacji. „Im dłużej Komisja zwleka z przedstawieniem propozycji, tym większe ryzyko, że będziemy mieli rozdrobniony rynek i luki w przepisach” – stwierdziła.

„Zaczęłam tracić cierpliwość do Komisji. Wygląda na to, że państwa członkowskie też są trochę niecierpliwe, bo same naciskają” – powiedziała Schaldemose.

Jej zdaniem kwestie prywatności i udostępniania danych nie mogą już być wymówką. „W ciągu ostatnich dwóch lat opracowaliśmy narzędzia, które nie zagrażają danym osobowym ani bezpieczeństwu” – dodała.

Parlament będzie naciskał, dopóki Komisja nie znajdzie rozsądnego rozwiązania. „Musimy działać na poziomie europejskim i Parlament ma w tej sprawie jasne stanowisko” – podsumowała Schaldemose.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Jak UE chroni nieletnich w internecie? Zapytaj chatbota Euronews AI

Czy dzieci powinny korzystać z mediów społecznościowych? Europa zmierza w kierunku ograniczeń wiekowych

Wsparcie dzieci w sieci: Rada Europy sceptyczna wobec zakazów mediów społecznościowych