Prowadzone przez USA rozmowy pokojowe między Ukrainą a Rosją toczyły się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale zostały wstrzymane w związku z wojną w Iranie.
Prezydent Wołodymyr Zełenski powiedział w niedzielę, że Kijów jest gotowy na kolejną rundę trójstronnych rozmów pokojowych w celu zakończenia pełnej inwazji Rosji na Ukrainę, ale to Waszyngton i Moskwa zdecydują, gdzie i kiedy się spotkają.
Zełenski poinformował, że Waszyngton zaproponował spotkanie w USA w przyszłym tygodniu, ale Rosja nie chce się tam spotkać.
"Czekamy na odpowiedź Amerykanów. Albo zmienią kraj, w którym się spotkamy, albo Rosjanie muszą potwierdzić (spotkanie w) USA" - powiedział Zełenski na briefingu dla mediów w sobotę.
"Nie blokujemy żadnej z tych inicjatyw. Chcemy, aby odbyło się trójstronne spotkanie".
Rozmowy pokojowe były prowadzone w Zjednoczonych Emiratach Arabskich na początku tego roku, ale zostały wstrzymane po wybuchu wojny w Iranie po wspólnych amerykańsko-izraelskich atakach na Iran pod koniec lutego.
Gdy Iran rozpoczął ataki odwetowe, konflikt szybko rozprzestrzenił się na cały Bliski Wschód, co według Zełenskiego mogło odciągnąć uwagę świata od wojny Rosji z Ukrainą.
Ukraiński przywódca ostrzegł również, że Iran może wyczerpać zapasy obrony przeciwlotniczej, na których Ukraina polega, by odpierać rosyjskie ataki rakietowe.
Jedenaście krajów poprosiło Kijów o pomoc w zwalczaniu dronów typu Shahed w związku z wojną w Iranie i trwającymi atakami Teheranu na kraje Zatoki Perskiej, jak poinformował w zeszłym tygodniu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
Wyjaśnił, że Ukraina jest gotowa pomóc, ale tylko tym, którzy pomogą Kijowowi "chronić życie Ukraińców i niepodległość Ukrainy".
Zełenski sprzeciwił się również niedawnemu oświadczeniu prezydenta Donalda Trumpa, że USA nie potrzebują pomocy Ukrainy w zakresie technologii dronów. Zełenski podkreślał, że Waszyngton "kilkakrotnie" zwracał się do Kijowa z prośbą o pomoc, nie podając jednak szczegółów.
Zełenski powiedział, że chciał podpisać umowę o wartości 35-50 miliardów dolarów (30,5-43,6 miliarda euro), ale nie rozumiał, dlaczego USA nie podpisały dokumentu.
Rosja kontynuuje ataki na Ukrainę w obliczu przeciągających się rozmów pokojowych
Tymczasem Rosja kontynuuje niemal codzienne ataki na Ukrainę.
"Tylko w ciągu ostatniego tygodnia Rosjanie zaatakowali Ukrainę 1770 dronami, ponad 1530 kierowanymi bombami lotniczymi i 86 pociskami rakietowymi, w tym ponad 20 balistycznymi" - napisał prezydent Zełenski na X.
Według ukraińskich sił powietrznych, w nocy z niedzieli na poniedziałek Rosja wystrzeliła 97 dronów, z czego zestrzeliła 90. Pięć dronów trafiło w cele w pięciu lokalizacjach, podczas gdy szczątki z przechwyconych dronów spadły w dwóch innych obszarach.
W obwodach chersońskim, charkowskim i zaporoskim zginęło pięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych, podały lokalne media, powołując się na lokalne władze. Tymczasem, jak przekazano w raportach, w obwodach sumskim i dniepropietrowskim co najmniej sześć osób zostało rannych.
Według szefa Czernihowskiej Administracji Wojskowej, Dmytra Bryżynskiego, rosyjski dron uderzył w punkt kontrolny, zabijając jedną osobę.
"Niezidentyfikowane ładunki wybuchowe zrzucone z UAV nadal detonują; odpowiednie służby pracują na miejscu zdarzenia" - napisał na Telegramie.