Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

"Jeśli chodzi o cła, jesteśmy uwikłani w politykę wewnętrzną USA" - mówi główny brukselski prawodawca ds. handlu

Pracownik dostosowuje flagi USA i UE przed spotkaniem ministerialnym Rady Energetycznej UE-USA w dniu 4 kwietnia 2023 r.
Pracownik dostosowuje flagi USA i UE przed spotkaniem ministerialnym Rady Energetycznej UE-USA w dniu 4 kwietnia 2023 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Vincenzo Genovese & Peggy Corlin
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Posłowie do PE w przyszłym tygodniu skontaktują się z amerykańskimi urzędnikami ds. handlu, próbując uratować transatlantycką umowę handlową w obliczu nowych dochodzeń USA wobec towarów z UE. Obawiają się jednak, że Bruksela zostanie wciągnięta w nieprzewidywalny impas, napędzany polityką USA.

Ustawodawcy UE w Brukseli obawiają się, że blok dryfuje na celowniku polityki wewnętrznej USA, ponieważ Biały Dom wszczął nowe dochodzenia handlowe w sprawie towarów UE, oskarżając Unię Europejską o "bliskie zeru" wdrażanie zobowiązań handlowych.

REKLAMA
REKLAMA

Przyszły tydzień może okazać się decydujący dla umowy handlowej UE-USA zawartej latem ubiegłego roku.

W ostatnich dniach Waszyngton zwiększył presję na UE, aby wdrożyła porozumienie zawarte latem ubiegłego roku między szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen a prezydentem Donaldem Trumpem, polegające na potrojeniu ceł na towary i usługi UE.

Mimo to posłowie do PE utrzymali proces wdrażania, który obejmuje również zobowiązania inwestycyjne Europejczyków w USA, zamrożone, szukając jasności po tym, jak Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł w lutym, że amerykańskie cła nałożone w 2025 r. były nielegalne.

Los umowy pozostaje niepewny po tym, jak Biały Dom wszczął w tym tygodniu nowe dochodzenia w sprawie produktów UE, które mogą doprowadzić do ceł przekraczających 15% pułap uzgodniony w ramach paktu.

"To polityka wewnętrzna i wydarzył się najgorszy scenariusz: zaangażowaliśmy się" - powiedziała Euronews chorwacka eurodeputowana Željana Zovko, główna negocjatorka z ramienia Europejskiej Partii Ludowej.

Dodała: "Czekaliśmy na decyzję Sądu Najwyższego, ale teraz oczywiście ta administracja zrobi wszystko, co w jej mocy, aby zrobić to po swojemu".

W dniach następujących po orzeczeniu sądu administracja USA szukała nowych podstaw prawnych dla ceł i powołała się na sekcję 122, aby nałożyć nowe cła w wysokości 10% na towary UE, oprócz 4,8% ceł już obowiązujących w ramach systemu klauzuli najwyższego uprzywilejowania.

Przepis ten zezwala na tymczasowe cła na maksymalnie 150 dni, po czym Kongres USA musiałby zgodzić się na ich przedłużenie. Sąd Najwyższy zasugerował w swoim pierwotnym orzeczeniu, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia w trybie nadzwyczajnym.

Podczas gdy Waszyngton szuka sposobu na trwałe wprowadzenie ceł, zwiększa również presję na sojuszników, otwierając nowe dochodzenia przeciwko partnerom handlowym, w tym UE, w związku z domniemanymi nieuczciwymi praktykami handlowymi. Na celowniku znalazły się również Chiny i Indie.

Dochodzenia mogą utorować drogę dla ceł powyżej 15% pułapu uzgodnionego w porozumieniu zawartym w lipcu 2025 r. przez Ursulę von der Leyen i Donalda Trumpa w Turnberry w Szkocji.

Przyszły tydzień będzie kluczowy dla porozumienia UE-USA

"Teraz niepewność rośnie jeszcze bardziej dla naszych firm" - powiedziała Zovko.

Od czasu orzeczenia sądu UE domagała się od Waszyngtonu jasności co do tego, czy umowa z Turnberry podpisana w zeszłym roku nadal obowiązuje, czy też została zerwana.

Amerykańscy urzędnicy zapewnili szefa handlu UE Maroša Šefčoviča, że będą trzymać się umowy, choć nie wyszczególnili, w jaki sposób 10% cła po orzeczeniu sądu zostaną zastąpione w perspektywie długoterminowej. W zamian Stany Zjednoczone oczekują, że UE w pełni i szybko wdroży porozumienie.

Przedstawiciel USA ds. handlu Jamieson Greer podniósł temperaturę w środę, atakując Europejczyków na podstawie tego, że "UE zrobiła około zero procent tego, co miała zrobić w ramach umowy handlowej z nami".

Dochodzenia z tego tygodnia powinny być traktowane poważnie, powiedział Euronews niemiecki eurodeputowany Bernd Lange (S&D), pomimo nieregularnych ruchów administracji USA od czasu orzeczenia sądu.

"Sekcja 301 pozwoli USA na rozróżnienie między krajami, a tym samym zwiększenie presji na każdy z nich" - powiedział.

Przyszły tydzień może być kluczowy dla umowy handlowej między UE a USA.

Włoski eurodeputowany Brando Benifei (S&D) uda się do Waszyngtonu z nadzieją na spotkanie z Greer. W poniedziałek może do niego dołączyć Lange, przewodniczący komisji handlu UE, choć decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.

Podróż odbywa się w momencie, gdy negocjatorzy w Parlamencie Europejskim muszą zdecydować, czy wznowić prace nad umową, czy też ponownie odroczyć głosowanie. Głosowanie jest wymagane, aby obniżyć cła UE na towary z USA do zera, jak przewidziano w umowie z Turnberry.

Ale grupy polityczne pozostają podzielone.

"Kiedy czytam, co mówią socjaliści, tracę nadzieję, że odbędzie się głosowanie, pomimo zapewnień Iratxe Garcíi Pérez [hiszpańskiej eurodeputowanej, przewodniczącej S&D] i Bernda Lange" - powiedziało Euronews źródło w EPL.

Benifei powiedział, że UE potrzebuje wyraźnego sygnału politycznego z Waszyngtonu, że będzie trzymać się umowy, w przeciwnym razie "nie ma możliwości, abyśmy głosowali nad tym dokumentem".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Zyski BMW spadają. To najniższy poziomu od czasu pandemii

USA mogą zwrócić ponad 110 mld euro ceł po odrzuceniu przez sąd wniosku Trumpa o zwłokę

Europejskie giełdy biją rekordy przy słabnących obawach o cła