Loader
Śledź nas
Reklama

Pożary w Grecji: nieopanowana ściana ognia w Retimno na Krecie

Słońce niemal całkiem zasłonił dym z pożaru w miejscowości Krya Vrysi w regionie Retimno na Krecie
Słońce niemal znika w dymie nad pożarem w miejscowości Kria Vrisi w rejonie Rethymno na Krecie. Prawo autorskie  ΠΕ-ΜΠΕ/ΝΙΚΟΣ ΧΑΛΚΙΑΔΑΚΗΣ
Prawo autorskie ΠΕ-ΜΠΕ/ΝΙΚΟΣ ΧΑΛΚΙΑΔΑΚΗΣ
Przez Akis Tatsis & Georgios Aivaliotis & Euronews z ΑΠΕ-ΜΠΕ
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Ponad 220 strażaków walczy z pożarami na południu Krety, a silny wiatr utrudnia zrzuty z powietrza. Dziś odbywają się pogrzeby dwóch strażaków, którzy zginęli w trakcie walki z ogniem. W Plomari na Lesbos wciąż dochodzi do wzniecania nowych ognisk.

W ciągu doby w Grecji wybuchły dziesiątki pożarów lasów i terenów rolnych, a wichury poważnie utrudniały akcje gaśnicze w wielu częściach kraju.

REKLAMA
REKLAMA

Od godz. 18.00 we wtorek do 18.00 w środę grecka Straż Pożarna odnotowała 37 takich pożarów. Trzydzieści udało się szybko opanować, a w siedmiu przypadkach działania wciąż trwały. Najpoważniejsze fronty ognia pojawiły się na południu Krety oraz w Plomari na Lesbos, na północy Morza Egejskiego.

Największy i najtrudniejszy pożar wciąż szalał w czwartek rano w południowym Retimno. Podczas akcji zginęło tam dwóch strażaków. Ogień wymusił ewakuację wsi i kurortów, spowodował zniszczenia domów, upraw i gospodarstw hodowlanych, a silny wiatr znacznie ograniczał możliwość użycia samolotów i śmigłowców gaśniczych.

Dym z pożaru niskiej roślinności w miejscowości Krya Vrysi w regionie Rethymno na Krecie,
Dym z pożaru niskiej roślinności w miejscowości Krya Vrysi w regionie Rethymno na Krecie, APE-MPA/NIKOS HALKIADAKIS

Pożar na południu Retimno wymyka się spod kontroli

Pożar wybuchł w środę około godz. 14.30 w niskiej roślinności w pobliżu miejscowości Krya Vrysi, w gminie Agios Vasilios, na południowym wybrzeżu Krety.

Pod wpływem bardzo silnego wiatru północnego ogień szybko rozprzestrzenił się w kierunku osiedli i stref turystycznych na południowym wybrzeżu Retimno, m.in. Melampes, Sachtourii, Kryopetry, Agios Pavlos, Agios Georgios, Orne i Agii Galini.

W czwartek rano przedstawiciele regionu Krety informowali, że łączny front pożaru przekraczał 15 km. Całkowita długość jego obwodu i powierzchnia spalonego terenu nie zostały jeszcze oficjalnie oszacowane.

Wicegubernator regionu Retimno, Maria Lioni, mówiła o „koszmarnej nocy i koszmarnym dniu”. Podkreśliła, że zniszczenia są ogromne, ale pełna ocena strat nie jest możliwa, dopóki pożar trwa.

Ponad 220 strażaków w akcji

W akcji uczestniczy 224 strażaków, 11 specjalnych pieszych oddziałów do gaszenia pożarów lasów oraz 53 wozy strażackie, a także wolontariusze.

Oddziały piesze pochodzą ze Specjalnych Jednostek Operacji Leśnych, wyspecjalizowanych zespołów Straży Pożarnej działających w terenach leśnych i trudno dostępnych. Posiłki dotarły na Kretę rano drogą morską z Grecji kontynentalnej.

Akcję wspierają cysterny z wodą i ciężki sprzęt budowlany gminy Agios Vasilios, regionu Krety, sąsiednich gmin oraz prywatnych firm.

Siedem karetek Narodowego Centrum Pomocy Doraźnej pozostaje w gotowości w rejonie Krya Vrysi, Orne i Agii Galini.

W działaniach biorą udział także Grecka Policja oraz Korpus Straży Przybrzeżnej – Grecka Straż Wybrzeża.

Wiatr paraliżuje działania z powietrza

Do gaszenia z powietrza przydzielono dwa śmigłowce, lecz bardzo silny wiatr nie pozwalał im rano na bezpieczne i ciągłe zrzuty wody.

Środki lotnicze działały przez krótki czas w środę, lecz musiały się wycofać, gdy warunki się pogorszyły.

Według władz regionalnych wiatr na południu Retimno w pewnych momentach osiągał 10–11 stopni w skali Beauforta. Stacje meteorologiczne Narodowego Obserwatorium w Atenach zarejestrowały porywy przekraczające 100 km/h.

Siły lądowe przez całą noc starały się opanować rozproszone ogniska i nie dopuścić do rozprzestrzenienia się pożaru w stronę zamieszkałych terenów.

Spalone domy, uprawy i gospodarstwa hodowlane

Pierwsze doniesienia mówią o zniszczeniach domów mieszkalnych, gospodarstw rolnych, gruntów ornych, pastwisk oraz obiektów hodowlanych. Odnotowano też straty w pogłowiu zwierząt.

Nie ma jeszcze oficjalnych danych o liczbie zniszczonych domów i obiektów gospodarczych ani potwierdzonego szacunku spalonej powierzchni. Władze lokalne podkreślają, że inwentaryzacja ruszy dopiero wtedy, gdy możliwy będzie bezpieczny wjazd do dotkniętych ogniem miejscowości.

Kolejne nakazy ewakuacji

Grecka służba alarmowa 112, wysyłająca masowe ostrzeżenia na telefony komórkowe osób przebywających w zagrożonym obszarze, była wielokrotnie uruchamiana od środowego popołudnia.

Łącznie od chwili wybuchu pożaru wysłano sześć ostrzegawczych komunikatów, z których większość wzywała mieszkańców i turystów do opuszczenia niebezpiecznych stref.

Agia Galini, miejscowość turystyczna na południowym wybrzeżu Krety, została ewakuowana w sposób zorganizowany drogą lądową, przy wsparciu policji.

Według Marii Lioni z rejonu ewakuowano ok. 8 tysięcy mieszkańców i turystów. To szacunek władz regionalnych, a nie ostateczne zestawienie liczby osób zmuszonych do opuszczenia miejsca pobytu.

Straż Przybrzeżna przeprowadziła także akcje ewakuacji cywilów i turystów drogą morską z Agios Pavlos i Triopetry, ponieważ dojazd autobusów drogami lądowymi był niemożliwy. Opublikowane dane dotyczące liczby osób przetransportowanych łodziami są rozbieżne, dlatego na razie brak wiarygodnego wspólnego bilansu.

Tymczasowe zakwaterowanie w hali sportowej i hotelach

Około 700 osób przewieziono do zamkniętej hali sportowej gminy Festos w miejscowości Moires w prefekturze Heraklion, gdzie przygotowano łóżka, materace i podstawowe wyposażenie. Inni turyści trafili do wolnych miejsc noclegowych w bezpiecznych częściach Krety, zapewnionych przez biura podróży i właścicieli hoteli.

Władze gminy przygotowały także budynki szkolne na wypadek konieczności uruchomienia dodatkowych miejsc noclegowych.

„Przyjęliśmy ludzi, którzy musieli się ewakuować. Część wyjechała dzięki organizacji biur podróży, ale większość została zakwaterowana tutaj” – powiedział burmistrz Festos, Grigoris Nikolidakis, dodając, że dostarczono łóżka, czystą pościel, żywność i inne potrzebne artykuły.

Ministerstwo Turystyki, we współpracy z Grecką Izbą Hotelarską, uruchomiło też specjalną platformę internetową ułatwiającą tymczasowe zakwaterowanie osób zmuszonych do opuszczenia domów lub obiektów turystycznych.

Dziś pogrzeby dwóch strażaków

Tymczasem Retimno i gmina Amari żegnają w czwartek dwóch strażaków, którzy zginęli podczas akcji w Krya Vrysi.

To 25-letni strażak sezonowy Pantelis Diamantakis oraz 58-letni strażak kontraktowy Emmanouil, znany jako Manolis, Stratidakis. Obaj pochodzili z rejonu Amari.

Straż Pożarna potwierdziła, że obaj zginęli, biorąc udział w akcjach gaśniczych. Dokładne okoliczności, w jakich zostali uwięzieni przez ogień, nie zostały jeszcze przedstawione w szczegółowym oficjalnym raporcie.

Smuga dymu przesunęła się 100 kilometrów na południe

Pożar został zarejestrowany przez Meteosat-12, europejskiego satelitę meteorologicznego działającego w ramach Europejskiej Organizacji Eksploatacji Satelitów Meteorologicznych.

Zdjęcie satelitarne smugi dymu z pożaru na Krecie oraz zestawienie ośmiu stacji z najsilniejszymi porywami wiatru do godz. 17.30 w dniu 29.07.2026.
Zdjęcie satelitarne smugi dymu z pożaru na Krecie oraz zestawienie ośmiu stacji z najsilniejszymi porywami wiatru do godz. 17.30 w dniu 29.07.2026. meteo.gr

Na obrazie satelitarnym widoczna była przybliżona lokalizacja ognia oraz smuga, czyli rozległa kolumna dymu.

Przeniesiony został dym, a nie sam ogień – wiatr przesunął go o około 100 km na południe, nad morze. Obraz przeanalizował zespół naukowy Narodowego Obserwatorium w Atenach.

Zdjęcie satelitarne smugi dymu z pożarów na Krecie i w Turcji zarejestrowane przez Meteosat-12 o godz. 17.30 w dniu 29.07.2026.
Zdjęcie satelitarne smugi dymu z pożarów na Krecie i w Turcji zarejestrowane przez Meteosat-12 o godz. 17.30 w dniu 29.07.2026. meteo.gr

Plomari: bez jednolitego frontu, ale pożar wciąż nieopanowany

W Plomari na wyspie Lesbos sytuacja w czwartek rano była lepsza – nie było już jednego aktywnego frontu ognia. Pożar nie został jednak jeszcze uznany za opanowany, ponieważ dochodziło do kolejnych zarzewi, a silny północny wiatr utrzymywał groźbę ponownego rozprzestrzenienia się płomieni.

Nocna akcja koncentrowała się na powstrzymaniu rozprzestrzeniania się ognia na niespalone dotąd obszary oraz na gaszeniu ognisk wśród gajów oliwnych. Płonące drzewa oliwne i trudny, górzysty teren dodatkowo utrudniają całkowite wygaszenie wszystkich zarzewi.

Spłonęło ponad 1000 stremmów, czyli ok. 100 ha, głównie gaje oliwne i lasy sosnowe.

Na miejscu działa 92 strażaków, pięć specjalnych pieszych oddziałów do gaszenia pożarów lasów oraz 19 pojazdów, wspieranych przez wolontariuszy.

W oddziałach pieszych jest łącznie 34 strażaków, z czego 20 przyjechało z Salonik na północy Grecji, by wzmocnić lokalne siły.

O świcie wznowiono celowane zrzuty wody z powietrza. Ich celem było ograniczenie nowych zarzewi przed spodziewanym wzmocnieniem wiatru po południu.

Północny wiatr chwilami przekraczał 8 stopni w skali Beauforta, zwiększając ryzyko przenoszenia żarzących się fragmentów na jeszcze nieobjęte ogniem tereny.

Po wybuchu pożaru wysłano komunikat 112 o prewencyjnej ewakuacji mieszkańców i turystów w kierunku miejscowości Agios Isidoros.

Na Lesbos powietrze było dodatkowo zanieczyszczone dymem niesionym nad Morzem Egejskim z licznych pożarów na zachodnim wybrzeżu Turcji. Przemieszczanie się dymu w stronę wyspy zarejestrował również Meteosat-12.

Bardzo wysokie zagrożenie pożarowe w dużej części Grecji

Na dziś, czwartek, prognozowany jest bardzo wysoki poziom zagrożenia pożarowego (kategoria 4) w Attyce, na Krecie, Cykladach, wyspach Regionu Północnego Egejskiego oraz w wielu częściach regionów Peloponezu i Grecji Środkowej – wynika z Mapy Prognozy Zagrożenia Pożarowego publikowanej przez Generalny Sekretariat Ochrony Ludności przy Ministerstwie Kryzysu Klimatycznego i Ochrony Ludności.

Mapa zagrożenia pożarowego na czwartek 30 lipca
Mapa zagrożenia pożarowego na czwartek 30 lipca Πολιτική Προστασία

Konkretnie bardzo wysokie zagrożenie pożarowe prognozuje się dziś dla następujących obszarów:

* region Attyki (łącznie z wyspą Kithira)

* region Peloponezu (jednostki regionalne: PE Koryntii, PE Argolidy, PE Arkadii, PE Lakonii)

* region Grecji Środkowej (jednostki PE: Beocji, Ftiotydy, Fokidy i Eubei, łącznie z wyspą Skyros)

* region Północnego Egejskiego (jednostki PE: Lesbos, Chios, Samos, Ikaria)

* region Południowego Egejskiego (jednostki regionalne Cyklad)

* region Krety

Generalny Sekretariat Ochrony Ludności przy Ministerstwie Kryzysu Klimatycznego i Ochrony Ludności poinformował wszystkie właściwe służby państwowe oraz władze regionów i gmin na tych obszarach, aby utrzymywały podwyższoną gotowość, tak by móc natychmiast reagować na ewentualne pożary.

Jednocześnie Generalny Sekretariat Ochrony Ludności apeluje do mieszkańców o szczególną ostrożność i unikanie działań na otwartej przestrzeni, które mogą wywołać pożar z powodu nieuwagi, takich jak wypalanie suchych traw, gałęzi i resztek po oczyszczaniu terenu, używanie urządzeń iskrzących – na przykład szlifierek i spawarek – korzystanie z zewnętrznych grillów, zadymianie uli czy wyrzucanie niedopałków papierosów. Ponadto przypomina, że w trakcie sezonu przeciwpożarowego zabronione jest wypalanie pól.

Jeśli zauważą pożar, mieszkańcy proszeni są o natychmiastowe powiadomienie Straży Pożarnej pod numerem alarmowym 199.

Więcej informacji i wskazówek dotyczących samodzielnej ochrony przed skutkami pożarów lasów można znaleźć na stronie internetowej Generalnego Sekretariatu Ochrony Ludności pod adresem civilprotection.gov.gr.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Grecja: dwóch strażaków zginęło w pożarze w Retimno

Tysiące mieszkańców wraca do domów po pożarach w Hiszpanii

Dym z pożarów lasów: zagrożenie zdrowia wykraczające poza płomienie, ostrzega WHO