Uwaga plażowicze: kilka urzędów zdrowia ostrzega przed kąpielą na części bałtyckich plaż z powodu sinic. Kontakt z wodą może wywołać alergie i dolegliwości żołądkowe.
W Bałtyku, z powodu utrzymujących się wysokich temperatur, coraz częściej dochodzi do silnego rozwoju glonów. Duża ilość słońca i wysokie temperatury wody sprzyjają ich rozmnażaniu.
Teraz władze hanzeatyckiego miasta Rostock ostrzegają plażowiczów przed kąpielą na wybranych odcinkach bałtyckiego wybrzeża.
Ogłoszono ostrzeżenie przed kąpielą
Na zachód od Warnemünde zaobserwowano w Bałtyku kożuch glonów – poinformowało w sobotę miasto Rostock. Istnieje podejrzenie, że są to sinice, jak przekazał urząd ds. ochrony przeciwpożarowej, ratownictwa i zarządzania kryzysowego.
We wtorek pojawiła się aktualizacja: „Badania potwierdziły obecność toksyny wytwarzających cyjanobakterii, tak zwanych sinic” – podał urząd zdrowia w Rostocku. Urząd zdrowia potwierdza, że chodzi o sinice, które wykryto w wodach Bałtyku.
Dlatego właściwy urząd zdrowia zaleca, by nie kąpać się w tych akwenach. Kontakt skóry z sinicami może prowadzić do obrzęków, podrażnień lub reakcji alergicznych. W ciężkich przypadkach pojawiają się wymioty i choroby układu pokarmowego.
Urząd zdrowia ostrzega szczególnie w przypadku dzieci i psów. Psy nie powinny też pić tej wody.
Które plaże są objęte ostrzeżeniem?
Zakazu kąpieli na razie nie wprowadzono. Ostrzeżenie obowiązuje na odcinku bałtyckiego wybrzeża przed Warnemünde, na odcinkach plaży oznaczonych numerami od 30 do 36. Na Google Maps widoczny jest obszar zaznaczony mocniejszymi kolorami.
Jednocześnie władze Rostocku podkreślają, że z powodu wiatru i warunków pogodowych zasięgu rozprzestrzeniania się glonów nie da się dokładnie przewidzieć. Potencjalnie zagrożone mogą być więc rozległe fragmenty wybrzeża.
Sinice mogą pojawiać się także w jeziorach kąpielowych w całych Niemczech. Jednak od ponad 20 lat większość kąpielisk w Niemczech jest bezpieczna. Gdy lokalnie pojawia się zagrożenie dla zdrowia, władze reagują szybko. W tym celu landowe urzędy w dwu- lub comiesięcznych odstępach mierzą występowanie różnych gatunków bakterii.
Wyniki publikowane są na tzw. mapach kąpielisk, które mają chronić osoby kąpiące się przed możliwym ryzykiem dla zdrowia. Za nadzór odpowiadają krajowe urzędy zdrowia.
Czym właściwie są sinice?
O „kożuchu glonów” mówi się, gdy w wodzie gromadzi się bardzo dużo glonów, tworząc zwartą warstwę z masowo rozmnożonych alg lub cyjanobakterii.
W rzeczywistości sinice to drobne bakterie, a nie zielone, długie, włókniste rośliny. Często swobodnie unoszą się w wodzie i tworzą na powierzchni mazisty, niebieskawo-zielony film.
„W ciepłą, słoneczną pogodę i w bogatej w substancje odżywcze wodzie mogą się silnie rozmnażać i gromadzić na powierzchni wody w postaci widocznych kożuchów” – wyjaśniło miasto Rostock w komunikacie. Pod wpływem wiatru i prądów wodnych takie skupiska mogą się szybko przemieszczać lub rozpadać.
Tak zwane „sinice” budzą niepokój, ponieważ mogą wytwarzać toksyny groźne dla zdrowia – przypomina też informator „Cyanobakterien” Leibniz-Instituts für Ostseeforschung Warnemünde. Zasadniczo toksyny produkowane przez sinice w niewielkim stężeniu są dla zdrowych ludzi niegroźne. Nie wszystkie gatunki sinic wytwarzają takie trucizny.
W tworzonych krótkotrwale kożuchach stężenie toksyn może jednak tak wzrosnąć, że pojawia się realne zagrożenie dla zdrowia. U ludzi może to powodować podrażnienia skóry, a po połknięciu wody – nudności i wymioty. Jak podaje Leibniz-Institut, u zwierząt, które piły wodę wzbogaconą toksynami, w przeszłości wielokrotnie dochodziło do śmierci, m.in. u bydła, psów i kaczek.
Także w ubiegłym sezonie kąpielowym sinice były częstym problemem po długich, upalnych tygodniach. Jak poinformował Federalny Urząd Ochrony Środowiska, w blisko połowie wszystkich jezior zamkniętych dla kąpiących przyczyną były cyjanobakterie.
Zagrożenie podczas kąpieli stwarzają też bakterie Vibrio
Wyjątkowo wysokie temperatury sprzyjają również innym bakteriom, takim jak Vibrio. W tym roku w Niemczech dwie osoby zmarły po zakażeniu bakteriami Vibrio. Według danych Instytutu Roberta Kocha (RKI) dotychczas odnotowano 17 zachorowań.
Według RKI ciężki przebieg choroby dotyka przede wszystkim osoby starsze oraz ludzi z osłabioną odpornością lub schorzeniami współistniejącymi, takimi jak cukrzyca, choroby wątroby czy ciężkie choroby serca. Młodzi, zdrowi dorośli rzadko chorują ciężko. Jak podaje RKI, obie dotychczas odnotowane zgony w tym roku dotyczyły osób w bardzo podeszłym wieku.