Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Nowe ognisko eboli w Kongo: co już wiadomo

Na zdjęciu z archiwum: pracownik służby zdrowia sprawdza strefę kwarantanny w szpitalu Matanda w Butembo w DRK, gdzie 11 lutego 2021 r. zmarł pierwszy chory na ebolę
Pracownik służby zdrowia sprawdza strefę kwarantanny w szpitalu Matanda w Butembo w DR Konga, gdzie 11 lutego 2021 r. zmarł pierwszy chory na ebolę. Prawo autorskie  AP Photo/Al-hadji Kudra Maliro
Prawo autorskie AP Photo/Al-hadji Kudra Maliro
Przez Marta Iraola Iribarren & with AP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Nowa epidemia eboli w Kongo spowodowała dotąd 65 zgonów, a liczba podejrzewanych przypadków wzrosła do 246.

Najwyższe afrykańskie władze ds. zdrowia publicznego potwierdziły nowy wybuch epidemii Eboli w Kongu.

REKLAMA
REKLAMA

Jak poinformowały w piątek Afrykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom, nowa epidemia pochłonęła 65 ofiar śmiertelnych, a liczba podejrzanych przypadków sięga 246.

Co warto wiedzieć o tym kryzysie zdrowotnym:

Gdzie wybuchła epidemia?

Podejrzane przypadki Eboli odnotowano głównie w strefach zdrowia Mongwalu i Rwampara w Ituri. Zgłoszenia napływają też z Bunii, stolicy prowincji Ituri.

Ituri leży na odległym wschodzie Konga, w regionie ze słabo rozwiniętą siecią dróg, ponad 1000 km od stolicy kraju, Kinszasy.

Na razie tylko cztery zgony potwierdzono badaniami laboratoryjnymi. Do ogłoszenia nowej epidemii skłoniła jednak duża liczba przypadków podejrzanych.

Władze obawiają się dalszego rozprzestrzeniania choroby

Jak podkreśla Africa CDC, poważnym powodem do niepokoju jest bliskość ogniska choroby do Ugandy i Sudanu Południowego. Bunia, główne miasto Ituri, leży niedaleko granicy z Ugandą.

Według agencji ryzyko szerzenia się wirusa zwiększają intensywne ruchy ludności, m.in. związane z górnictwem, oraz napięta sytuacja bezpieczeństwa w dotkniętych regionach. W ciągu ostatniego roku ataki zbrojnych grup zabiły tam dziesiątki osób i zmusiły tysiące mieszkańców do ucieczki.

Africa CDC zwraca też uwagę na luki w identyfikacji kontaktów. Lokalne władze w pośpiechu szukają osób, które mogły mieć kontakt z wirusem.

Czym jest Ebola?

Wirus został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1976 roku, w pobliżu rzeki Ebola na terenie dzisiejszego Konga. Pierwsze ogniska pojawiały się w odległych wioskach środkowej Afryki, w pobliżu tropikalnych lasów deszczowych. Choroba wywoływana przez wirus Ebola to ciężkie, często śmiertelne schorzenie atakujące ludzi i naczelne.

Do zakażeń u ludzi dochodzi po kontakcie z dzikimi zwierzętami, m.in. owocożernymi nietoperzami, jeżozwierzami i naczelnymi. Ebola rozprzestrzenia się przez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami, narządami lub innymi płynami ustrojowymi osób chorych oraz z powierzchniami i materiałami skażonymi tymi płynami.

Do objawów należą gorączka, silne zmęczenie, ból głowy, bóle mięśni, ból gardła, wymioty i biegunka. W ciężkich przypadkach dochodzi do krwawień, niewydolności wielonarządowej i zgonu.

Średnia śmiertelność w przebiegu Eboli wynosi około 50 proc. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), w poprzednich ogniskach odsetek zgonów wahał się od 25 do 90 proc.

Czy istnieje szczepionka przeciwko Eboli?

„Ebola wciąż jest bardzo groźną chorobą, ale w ostatniej dekadzie wyraźnie poprawiły się możliwości zapobiegania epidemiom, reagowania na nie i leczenia” – mówi Daniela Manno, adiunktka kliniczna w London School of Hygiene & Tropical Medicine.

„Dysponujemy obecnie szczepionkami przeciw niektórym wirusom wywołującym chorobę Ebola. Pozwalają one chronić personel medyczny i ograniczać transmisję, jeśli szybko zastosuje się je wokół potwierdzonych przypadków i ich kontaktów, w strategii znanej jako szczepienia pierścieniowe”.

W Kongu dostęp do szczepionek bywa jednak trudny z powodu barier infrastrukturalnych i niedoboru środków finansowych.

Podczas ubiegłorocznej, trwającej trzy miesiące epidemii WHO na początku miała poważne problemy z dostarczeniem szczepionek. Dotarły one dopiero tydzień po potwierdzeniu ogniska.

Kongo jest drugim co do wielkości krajem Afryki, dlatego ze względu na zły stan dróg i duże odległości między ośrodkami miejskimi regularnie napotyka trudności logistyczne przy reagowaniu na ogniska chorób zakaźnych.

Podczas ostatniej epidemii przedstawiciele służby zdrowia obawiali się skutków niedawnych cięć amerykańskiego finansowania.

Stany Zjednoczone wspierały wcześniej walkę z epidemiami Eboli w Kongu, m.in. w 2021 roku, gdy Amerykańska Agencja ds. Rozwoju Międzynarodowego (USAID) przekazała do 11,5 mln dolarów (9,8 mln euro) na działania w całej Afryce.

Siedemnasta epidemia Eboli w Kongu

Obecne ognisko to już siedemnasta epidemia Eboli w Kongu od czasu, gdy choroba pojawiła się tam po raz pierwszy w 1976 roku.

Nowa epidemia wybuchła około pięć miesięcy po tym, jak w grudniu ogłoszono koniec poprzedniego ogniska w Kongu, w którym zmarły 43 osoby. Wcześniejsza epidemia w północno‑wschodniej prowincji Équateur w 2022 roku pochłonęła sześć ofiar.

W latach 2018–2020 epidemia Eboli we wschodnim Kongu zabiła ponad 1000 osób. Był to najtragiczniejszy w skutkach wybuch choroby po epidemii z lat 2014–2016 w Gwinei, Sierra Leone i Liberii w Afryce Zachodniej, gdzie zmarło ponad 11 tys. osób.

Jak można opanować epidemię?

„Podstawą reagowania na epidemię Eboli są działania niefarmakologiczne” – mówi Anne Cori z Wydziału Zdrowia Publicznego Imperial College London.

„Obejmują one aktywne wyszukiwanie przypadków i ich izolację, śledzenie kontaktów oraz bezpieczne pochówki, ponieważ Ebola jest bardzo śmiertelna – umiera około połowy zakażonych – i szczególnie łatwo się przenosi w okresie okołozgonowym” – dodaje.

WHO podkreśla, że kluczowe dla opanowania każdej epidemii jest zaangażowanie lokalnych społeczności.

Kontrola ogniska choroby opiera się na szeregu działań: opiece klinicznej, nadzorze epidemiologicznym i śledzeniu kontaktów, pracy laboratoriów, zapobieganiu zakażeniom i ich kontroli w placówkach medycznych, bezpiecznych i godnych pochówkach, szczepieniach – gdy są dostępne – oraz mobilizacji społecznej.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Saszetki nikotynowe agresywnie reklamowane młodym, ostrzega raport WHO

Badanie: jedzenie warzyw w ciąży może wpływać na późniejsze gusta dzieci

Nowe ognisko eboli w Kongo: co już wiadomo