Loader
Śledź nas
Reklama

Połówka chleba była za lekka o 10 gramów. Piekarz zapłacił 15 tys. euro

Pół bochenka chleba lżejsze o 10 gramów wywołuje burzę (zdjęcie ilustracyjne)
Pół bochenka chleba lżejsze o 10 g wywołuje oburzenie (zdjęcie ilustracyjne) Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Kirsten Ripper & Euronews z RTL, SZ
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

10 gramów chleba wystarczyło, by zwykła reklamacja przerodziła się w kosztowny problem. Bawarski piekarz musiał wydać 15 tys. euro na nowe wagi, a wszystko zaczęło się od klienta, który uznał, że jego połówka bochenka jest za lekka.

Sprawa piekarza z Bawarii, który w wyniku sporu z klientem o pół bochenka chleba musiał wydać 15 tys. euro, odbiła się szerokim echem nie tylko w Niemczech.

REKLAMA
REKLAMA

Do nietypowej awantury doszło w bawarskim Pfaffenhofen an der Ilm. Piekarz Matthias Breitner od dziesięcioleci sprzedaje tam również połówki bochenków – na życzenie klienta po prostu przekrawa chleb na pół. To rozwiązanie od lat nie budziło żadnych kontrowersji i pozwalało kupującym zrezygnować z zakupu całego bochenka.

Problem pojawił się, gdy jedna z klientek uznała, że otrzymana przez nią połowa chleba była o 10 gramów za lekka.

Spór zaczął się od maila

Jak poinformowały „Bild” i RTL, mistrz piekarski zareagował z odrobiną suchego humoru na anonimową wiadomość e-mail z reklamacją. Klient zważył w domu kupioną połówkę chleba i najwyraźniej uznał, że brakuje w niej 10 gramów, by odpowiadała dokładnie połowie wagi całego bochenka.

„Raz się wygrywa, raz przegrywa. Następnym razem na pewno będzie tych dziesięć gramów więcej” – odpisał lakonicznie Matthias Breitner.

Wcześniej sprzedaż połówek bochenków nigdy nie była źródłem problemów. Tym razem jednak żartobliwa odpowiedź piekarza miała okazać się początkiem znacznie poważniejszego sporu. Wszystko to w kraju, w którym hasło „Geiz ist geil”, czyli „skąpstwo jest fajne”, od lat cieszy się ogromną popularnością.

Niezadowolony klient wszczyna awanturę o 10 gramów chleba
Niezadowolony klient wszczyna awanturę o 10 gramów chleba Symbolbild - AP Photo

Piekarz nie docenił jednak determinacji klienta, który postanowił oficjalnie dochodzić swoich racji. Niezadowolony nabywca zwrócił się do urzędów, a urząd miar nakazał Matthiasowi Breitnerowi, by każdą sprzedawaną połówkę bochenka ważył osobno.

Tłem całej sprawy są przepisy wprowadzone w 2020 roku w ramach rozporządzenia o opakowaniach gotowych (Fertigpackungsverordnung, FPackV). Regulacje te wdrażają w Niemczech unijne przepisy, uzupełniając je o dodatkowe wymogi krajowe. Zgodnie z rozporządzeniem jedynie połówki bochenków, które zostały wcześniej zapakowane w piekarni, mogą być sprzedawane bez indywidualnego ważenia.

Matthias Breitner nie chce jednak sprzedawać chleba w ten sposób. W efekcie musiał kupić nowe wagi do wszystkich swoich piekarni, aby każdą połówkę bochenka ważyć na oczach klientów. Jak wylicza piekarz, koszt zakupu urządzeń wyniósł około 15 tys. euro.

Jak relacjonuje Breitner, inne piekarnie zdecydowały się na jeszcze prostsze rozwiązanie: sprzedają wyłącznie całe bochenki. Właściciele obawiają się bowiem podobnych skarg, pozwów i problemów z urzędem miar.

Niemieckie urzędy: fala pozwów

Historia niezadowolonego klienta z Bawarii wpisuje się w szersze zjawisko. W Niemczech coraz więcej osób zgłasza urzędom nawet pozornie błahe sprawy, a liczba składanych skarg i pozwów wyraźnie rośnie.

Jak informują Tagesschau i „Süddeutsche Zeitung”, niemieckie urzędy administracyjne i sądy mierzą się obecnie z prawdziwą falą takich spraw. Do sierpnia do Sądu Pracy w Berlinie wpłynęło już ponad 16 tys. wniosków i skarg – mniej więcej tyle, ile zwykle trafia tam w ciągu całego roku.

Przedstawiciele władz wiążą ten wzrost między innymi z rozwojem sztucznej inteligencji. Dzięki ChatGPT, Gemini i innym chatbotom przygotowanie nawet wielostronicowego pozwu zajmuje dziś zaledwie kilka minut. Gotowe dokumenty można następnie przesłać do urzędu przez internet.

Nowoczesne technologie i sztuczna inteligencja najwyraźniej nie zawsze ułatwiają życie – czasem potrafią też znacząco zwiększyć liczbę spraw, którymi muszą zajmować się urzędy i sądy.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

AI nie zdobywa zaufania ludzi, a jej twórcy budzą jeszcze mniej zaufania

Wojna i fale upałów podnoszą ceny chleba i makaronu

Dość pewna ludowa prognoza pogody: jak upał dotknie ludzi i zwierzęta tego lata