Loader
Śledź nas
Reklama

Wybory w Saksonii-Anhalt: kto stoi za „taktycznym głosowaniem”

Wybory do landtagu, zdjęcie ilustracyjne
Wybory do landtagu, zdjęcie ilustracyjne Prawo autorskie  (c) Copyright 2024, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Prawo autorskie (c) Copyright 2024, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten
Przez Laura Fleischmann
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Inicjatywy obywatelskie namawiają, by w wyborach landowych w Saksonii-Anhalt głosować taktycznie na SPD i Zielonych. AfD, CDU, Lewica, SPD, FDP i BSW krytykują te zalecenia, a tylko Zieloni popierają kampanię.

Kampania wyborcza w Saksonii-Anhalt wchodzi w decydującą fazę. W całym kraju związkowym wiszą plakaty, a w mediach społecznościowych mało który temat jest równie obecny. Pojawiły się tam inicjatywy, takie jak „Taktisch Wählen”, które apelują, by dostosować sposób głosowania i w ten sposób uniemożliwić powstanie rządu AfD.

REKLAMA
REKLAMA

Organizatorzy chcą, by wyborcy oddawali głosy na partie takie jak SPD i Zieloni, tak aby mimo słabych sondaży weszli do landtagu Saksonii-Anhalt. Inicjatorzy argumentują, że „SPD i Zieloni według obecnych sondaży są szczególnie blisko pięcioprocentowego progu. Jeśli jednej z tych partii lub obu zabraknie kilku głosów, wiele demokratycznych głosów przepada przy podziale mandatów. AfD może na tym bardzo zyskać”.

Obecnie o wejście do landtagu Saksonii-Anhalt walczą SPD (6–7 proc.), Zieloni (4–5 proc.), FDP (2–4 proc.) oraz BSW (4–5 proc.). Jeśli im się to nie uda, rozkład mandatów może się tak zmienić, że AfD uzyska bezwzględną większość i obsadzi urząd premiera landu.

W aktualnych sondażach wyborczych AfD zdecydowanie prowadzi. Jak wynika z badania instytutu pollytix dla organizacji Campact, 43 proc. ankietowanych zamierza głosować na AfD. CDU z wynikiem 23 proc. zajmuje wyraźnie drugie miejsce, a dalej jest Lewica z 13 proc.

Lider listy AfD w Saksonii-Anhalt, Ulrich Siegmund, w Magdeburgu, 11 lipca 2026 r.
Lider listy AfD w Saksonii-Anhalt, Ulrich Siegmund, w Magdeburgu, 11 lipca 2026 r. (c) Copyright 2026, dpa (www.dpa.de). Alle Rechte vorbehalten

FDP i BSW zostały jednak wyłączone z rekomendacji „Taktisch Wählen”. „Polecamy jedynie kandydatów i kandydatki, którzy jednoznacznie wykluczają współpracę z AfD. Jeśli kandydat lub kandydatka nie opowiada się wyraźnie za tamą wobec skrajnej prawicy, nie rekomendujemy tej osoby – nawet wtedy, gdy ma duże szanse na mandat” – tłumaczą autorzy inicjatywy na swojej stronie.

BSW: inicjatywa „Taktisch Wählen” to kampania polityczna

Przewodniczący FDP, Wolfgang Kubicki, wielokrotnie wypowiadał się w przeszłości przeciwko tak rozumianej tamie. „Nie zagłosowałbym za żadnym wnioskiem AfD, ale nie uzależniałbym swoich wniosków od tego, czy AfD mogłaby je poprzeć” – wyjaśnił w kwietniu w podcaście „Meine schwerste Entscheidung” grupy medialnej Funke.

Założycielka BSW, Sahra Wagenknecht, powiedziała kilka dni temu w dzienniku „Bild”: „Naszym celem wyborczym jest odsunięcie od władzy urzędującego premiera z CDU i zastąpienie go ponadpartyjnym premierem landu, który rządziłby z gabinetem ekspertów i zmiennymi większościami. To oznacza: również z AfD”.

Obie partie krytykują ideę głosowania taktycznego, podobnie jak Thomas Gürke, kandydujący z ramienia FDP w Magdeburgu. „Biorę udział w zjazdach krajowych, znam przyjmowane tam uchwały. Jest bardzo jasne, że wszelka współpraca jest kategorycznie odrzucana” – powiedział polityk w rozmowie z MDR. Zastanawia się też, na ile „Taktisch Wählen” jest naprawdę niezależna.

W ocenie BSW rekomendacje wyborcze to kampania polityczna, a nie neutralna informacja, przekazała partia mediom MDR. „Jej celem jest skłonienie wyborczyń i wyborców, by ze strachu przed pięcioprocentowym progiem taktycznie oddali głos na SPD lub Zielonych”.

Szefowa AfD Weidel mówi o niedopuszczalnym finansowaniu partii

Na zarzut, że jest to działanie niedemokratyczne, „Taktisch Wählen” odpowiada, że koncepcja ta oznacza poważne traktowanie zasad wyborów. „O wyniku głosowania decydują nie tylko preferencje polityczne, lecz także progi, mandaty bezpośrednie i podział miejsc w parlamencie”. Wiele osób i tak głosuje strategicznie. „Zastanawiają się, który głos faktycznie coś zmieni. My czynimy te rozważania przejrzystymi i dostępnymi”.

Za inicjatywą stoi agencja komunikacji politycznej i kampanii „The Goodforces”. „Jesteśmy kreatorami debaty politycznej. Przesuwamy akcenty w dyskusji, sprawiamy, że różne głosy są słyszalne, i kierujemy uwagę tam, gdzie może ona coś poruszyć” – czytamy na stronie firmy.

Na kampanię „Taktisch Wählen” firma wydała 14 300 euro. Pod koniec lipca „The Goodforces” wsparła ponadto Zielonych i SPD bezpośrednimi darowiznami na kwotę po 38 150 euro każda, wynika z dokumentów Bundestagu.

Podczas wyborów do landtagów wschodnich Niemiec w 2024 roku – w Brandenburgii, Saksonii i Turyngii – pojawiały się już podobne apele. Wówczas chodziło o to, by uniemożliwić AfD uzyskanie mniejszości blokującej, dzięki której partia mogłaby torpedować kluczowe decyzje.

AfD odrzuca inicjatywę „Taktisch Wählen”. „To, co widzimy, jest skandalem z punktu widzenia zasad demokracji, który musi zostać w pełni wyjaśniony pod względem prawnym” – stwierdziła współprzewodnicząca partii Alice Weidel. „Jeżeli organizacje dysponujące znacznymi środkami finansowymi prowadzą ukierunkowaną kampanię wyborczą na rzecz partii lewicowych, pojawia się pytanie, czy nadal mieści się to w granicach dopuszczalnego finansowania partii”. AfD zapowiada, że „osuszy to bagno NGO-sów”.

CDU, Lewica i SPD sceptycznie o rekomendacjach wyborczych

SPD podkreśla, że każdy wyborca powinien sam zdecydować, komu powierzy swój głos. „Demokratyczny, stabilny i społeczny rząd w Saksonii-Anhalt będzie możliwy tylko z silną SPD” – cytuje partię MDR.

Lewica w Saksonii-Anhalt również krytykuje „Taktisch Wählen”. Partia nie popiera zachęcania ludzi, by oddawali głos na ugrupowanie, do którego programu nie są przekonani. „Kto chce wzmocnić wiarygodną progresywną siłę w przyszłym landtagu, może zrobić to, oddając oba głosy na Die Linke”.

Philipp Amthor (CDU) na pytanie o głosowanie taktyczne odpowiedział w nagraniu CDU Saksonia-Anhalt: „Mój jednoznaczny apel: oba głosy na CDU!”. Chodzi o treści programowe, a nie o taktykę – podkreślił sekretarz stanu w Urzędzie Kanclerskim podczas spotkania wyborczego w Halle.

Zieloni popierają kampanię

Jedynie Zieloni opowiadają się za tą kampanią: „Wynik tych wyborów rozstrzygnie się na pięcioprocentowym progu. Z Zielonymi w landtagu rządu AfD nie będzie, bez Zielonych grozi samodzielny rząd AfD”.

Podobne koncepcje funkcjonują także w innych krajach, na przykład w Anglii. Tam, podobnie jak przy głosie na kandydata bezpośredniego w Niemczech, zwycięża osoba z największą liczbą głosów w okręgu i dzięki temu otrzymuje mandat w Izbie Gmin, jednej z izb brytyjskiego parlamentu.

W odróżnieniu od Niemiec nie ma jednak głosu na listę krajową. W efekcie partia z 20 proc. głosów może uzyskać mniej mandatów niż ugrupowanie zaledwie z 10 proc., jeśli to drugie wygra więcej okręgów wyborczych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Fałszywe nagrania wykorzystują podział między wschodem a zachodem Niemiec przed wyborami

Wybory w Saksonii-Anhalt: kto stoi za „taktycznym głosowaniem”

Napięcie na linii Francja–Iran: dwóch dyplomatów z Iranu zostanie wydalonych