Rząd informuje o poprawie sytuacji w największym pożarze w historii Hiszpanii, a strażacy umacniają jego obwód przed ponownym wzrostem temperatur.
Pożar lasów w prowincji Ávila jest już największym zarejestrowanym w historii Hiszpanii. Ogień, który wybuchł 22 lipca na terenie gminy Burgohondo i jest znany jako pożar Navaluenga, spalił już ponad 77 tys. hektarów terenów leśnych i ma obecnie obwód 280 kilometrów.
Choć działania gaśnicze pozwoliły ograniczyć zagrożenie na niektórych odcinkach, płomienie wciąż pozostają poza kontrolą, a nadchodząca nowa fala upałów grozi dalszym skomplikowaniem sytuacji.
Hiszpania widzi „światełko w tunelu”
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez oświadczył we wtorek, że w walce z wielkimi, wciąż aktywnymi pożarami lasów w Hiszpanii zaczyna być widać „światełko w tunelu”, jednak ostrzegł, że nadchodzące godziny i dni nadal będą wyjątkowo trudne.
Przedstawiając podsumowanie roku politycznego, Sánchez podkreślił też, że „klimatyczny negacjonizm to najgorsze paliwo w walce z kryzysem klimatycznym, sprawia, że jesteśmy znacznie bardziej podatni na jego skutki”. W tym kontekście przekonywał, że ogólnokrajowe porozumienie w sprawie klimatu jest „koniecznością, a nie wyborem”.
Premier wezwał do zachowania maksymalnej ostrożności w związku z silnym wzrostem temperatur i nadejściem nowej fali upałów, zapowiedzianej przez Państwową Agencję Meteorologiczną (Aemet), która najprawdopodobniej utrudni działania gaśnicze i zwiększy ryzyko pożarów w znacznej części kraju.
Choć sytuacja w przypadku części największych pożarów się poprawia, Sánchez zaznaczył, że nie jest to moment, by tracić czujność. Zapewnił, że rząd, we współpracy z pozostałymi administracjami, utrzyma w gotowości wszystkie potrzebne zasoby „tak długo, jak będzie to konieczne”, aż do ugaszenia „ostatniego płomienia”.
Działania oceniane jako „dość pozytywne”
Zespoły gaśnicze prowadzą skoordynowaną akcję na terenie pożaru w Ávili oraz w gminach San Martín de Valdeiglesias i Villa del Prado we Wspólnocie Madrytu, traktując je jako jeden wielki pożar ze względu na ciągłość frontu ognia. Sytuacja kryzysowa wciąż mocno uderza w lokalną ludność.
Z najnowszego bilansu rządu wynika, że w Kastylii i León, we Wspólnocie Madrytu oraz w Kastylii-La Manchy skutki pożarów odczuwa blisko 100 tys. osób. Ponad 63 tys. z nich musiało zostać ewakuowanych, a kolejne 35 tys. nadal nie może opuszczać swoich domów.
We wtorkowym porannym wywiadzie dla TVE minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska podkreślił, że intensywna praca w ostatnich dniach pozwoliła osiągnąć „dość pozytywny” wynik. Zwrócił uwagę na skuteczność nocnych działań i wskazał, że celem jest teraz utrwalenie postępów osiągniętych w terenie. Przekonywał, że służby dysponują wystarczającymi środkami, jednocześnie podkreślając konieczność dalszego wzmacniania prewencji i modernizacji floty lotniczej.
Hiszpania znosi nakazy ewakuacji w 13 gminach dotkniętych pożarami
Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, od wtorku od godz. 17.00 (15.00 GMT) Hiszpania zniosła nakazy ewakuacji w 13 gminach w dwóch strefach dotkniętych pożarami lasów.
Nie podano, ilu mieszkańców obejmuje ta decyzja ani czy wrócą do domów od razu. Samo ogłoszenie uznano jednak za kolejny sygnał postępu w walce Hiszpanii z pożarami lasów.
Ekstremalne upały utrudniają akcję gaśniczą
Mimo poprawy sytuacji w nocy władze utrzymują najwyższy poziom czujności. Nadciągająca kolejna tzw. kopuła ciepła przyniesie ekstremalne temperatury, bardzo suche powietrze i dużą stabilność atmosfery, co może sprzyjać ponownemu roznieceniu się aktywnych ognisk i utrudniać gaszenie pożarów w rejonach Ávili, Madrytu, Toledo i Castellón.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar wywołało użycie ciężkiego sprzętu bez zezwolenia w zalesionym rejonie Burgohondo. Od tego czasu płomienie spustoszyły rozległe obszary doliny Alberche, pasma górskiego Sierra de Gredos, regionu Tierra de Pinares, doliny Tiétar oraz okolic zbiornika El Burguillo.