Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wyścig o przywództwo Partii Pracy: Jones poza grą

Główny sekretarz premiera Wielkiej Brytanii Darren Jones przybywa na posiedzenie gabinetu na Downing Street w Londynie, wtorek, 12 maja 2026 r.
Brytyjski szef gabinetu premiera, Darren Jones, przybywa na posiedzenie rządu na Downing Street w Londynie, wtorek, 12 maja 2026 r. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Darren Jones wycofał się z walki o przywództwo Partii Pracy i otwarcie poparł Andy’ego Burnhama. Jego decyzja wzmacnia pozycję faworyta do objęcia stanowiska premiera Wielkiej Brytanii.

Andy Burnham umocnił swoją pozycję faworyta w wyścigu o przywództwo Partii Pracy po tym, jak jeden z najważniejszych ministrów rządu wykluczył własny start.

REKLAMA
REKLAMA

Sekretarz premiera i kanclerz Księstwa Lancaster Darren Jones oświadczył, że nie zamierza ubiegać się o stanowisko lidera ugrupowania.

Jednocześnie otwarcie poparł Burnhama.

"Andy Burnham będzie następnym premierem" - powiedział Jones w rozmowie ze Sky News.

"Gdyby doszło do rywalizacji między ministrami Partii Pracy, to on by ją wygrał” - dodał.

Minister dał również do zrozumienia, że nie widzi uzasadnienia dla własnej kandydatury.

"Pytanie dla mnie brzmi, jaki byłby pożytek z takiej walki o przywództwo dla kraju i dla partii" - zaznaczył.

Jeszcze do niedawna Jones był wymieniany wśród potencjalnych kandydatów.

Część posłów Partii Pracy zachęcała go do startu przeciwko Burnhamowi, argumentując, że mogłoby to doprowadzić do szerszej debaty na temat kierunku polityki gospodarczej partii.

Jego rezygnacja z udziału w wyścigu znacząco wzmacnia pozycję byłego burmistrza Manchesteru.

W praktyce eliminuje jednego z niewielu polityków, którzy mogliby zagrozić jego drodze do przywództwa.

Wcześniej ze startu zrezygnował także Wes Streeting.

Były minister zdrowia, który deklarował gotowość udziału w każdym wyścigu o kierownictwo partii, udzielił Burnhamowi poparcia.

Obecnie jedynym potencjalnym konkurentem pozostaje Al Carns, były minister ds. sił zbrojnych.

Andy Burnham z kolegami z parlamentarnej frakcji Partii Pracy w Westminster Hall w gmachu parlamentu w centrum Londynu.
Andy Burnham z kolegami z parlamentarnej frakcji Partii Pracy w Westminster Hall w gmachu parlamentu w centrum Londynu. PA Wire

Carns, były żołnierz piechoty morskiej z 24-letnim stażem służby, powiedział w poniedziałek, że nie podjął jeszcze decyzji o kandydowaniu.

Zaznaczył jednak, że Wielka Brytania potrzebuje "ogólnonarodowej debaty" o tym, "czym ten kraj chce być przy okazji następnych wyborów powszechnych".

Aby stanąć do rywalizacji o przywództwo Partii Pracy, kandydat musi uzyskać poparcie co najmniej 81 posłów.

Wyścig o sukcesję rozpoczął się po poniedziałkowej rezygnacji Keira Starmera.

Premier ustąpił po tygodniach narastającej presji związanej z katastrofalnym wynikiem Partii Pracy w majowych wyborach lokalnych.

Tego samego dnia Burnham wrócił do Westminsteru. W latach 2001–2017 reprezentował w Izbie Gmin okręg Leigh.

Jego powrót do parlamentu był możliwy dzięki zwycięstwu w ubiegłotygodniowych wyborach uzupełniających w okręgu Makerfield.

Burnham zdobył około 55 procent głosów, wyraźnie wyprzedzając kandydatów Reform UK oraz Restore Britain.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział rezygnację

Kim jest Andy Burnham: wracający do Izby Gmin rywal Keira Starmera

Andy Burnham wygrywa kluczowe wybory uzupełniające w Wielkiej Brytanii, wyzwanie dla Starmera