Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Macron rozpoczyna w Egipcie afrykańskie tournée, by wzmocnić swoje dziedzictwo

Prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Sébastien Lecornu (z lewej) przybywają na uroczystość pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu w piątek, 8 maja 2026 roku
Prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Sébastien Lecornu (z lewej) przybywają na uroczystość pod Łukiem Triumfalnym w Paryżu, piątek 8 maja 2026 Prawo autorskie  Ludovic Marin/Pool
Prawo autorskie Ludovic Marin/Pool
Przez Serge Duchêne z AFP
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

W anglojęzycznej Kenii Macron będzie w poniedziałek i wtorek współprzewodniczył szczytowi z udziałem afrykańskich przywódców i biznesu, licząc na umocnienie swojego dorobku rok przed końcem kadencji.

Emmanuel Macron w sobotę rozpoczyna wizytę w Afryce, której celem jest ożywienie zaangażowania Francji na kontynencie po latach napiętych relacji z jej byłymi frankofońskimi koloniami.

REKLAMA
REKLAMA

Początek jednak nie zapowiada trudności. Po przylocie do Aleksandrii i rozmowie z przywódcą Egiptu, Abdelem Fattahem al-Sisim, prezydent Francji weźmie udział w inauguracji nowego kampusu uniwersytetu Senghor – „nowoczesnego kampusu zwróconego ku Afryce” tej „uczelni o wysokiej renomie”, jak podkreśla francuska prezydencja. Następnie zwiedzi Cytadelę Kajtbaj, XV‑wieczną twierdzę obronną wzniesioną w miejscu dawnej latarni morskiej w Aleksandrii.

Późniejsze rozmowy i robocza kolacja mają „umocnić silne relacje dwustronne między Francją a Egiptem” oraz „poruszyć obecną sytuację kryzysową na Bliskim Wschodzie”, poinformował Pałac Elizejski.

Macron chce stanąć na czele „morskiej koalicji” państw niebędących stroną konfliktu, która miałaby zaproponować neutralną, wielonarodową misję ochrony szlaków żeglugowych, umożliwiając ponowne otwarcie cieśniny Ormuz.

W niedzielę w Nairobi prezydent Francji ma się spotkać ze swoim kenijskim odpowiednikiem, Williamem Ruto. Po rozmowie przewidziano podpisanie umów dwustronnych, także między firmami z obu krajów, oraz kolację z przedstawicielami kenijskiego środowiska kulturalnego.

Trasa wizyty zakończy się w środę w Addis Abebie spotkaniem z premierem Etiopii Abiyem Ahmedem i Mahmoudem Alim Youssoufem, przewodniczącym Komisji Unii Afrykańskiej, a także wizytą w siedzibie Unii Afrykańskiej z udziałem sekretarza generalnego ONZ António Guterresa. Będzie ona „skupiona na wzmacnianiu wspólnych działań w dziedzinie pokoju i bezpieczeństwa”, jak podaje Pałac Elizejski.

Szczyt „Africa Forward”

Prawdziwym punktem kulminacyjnym tej afrykańskiej podróży będzie jednak Kenia.

Emmanuel Macron będzie tam w poniedziałek i wtorek współprzewodniczył szczytowi „Africa Forward” (En avant, l'Afrique) – pierwszemu od jego dojścia do władzy w 2017 roku, w którym wezmą udział przywódcy państw afrykańskich, a zarazem pierwszemu zorganizowanemu w kraju anglojęzycznym, dawnej kolonii brytyjskiej.

Prezydent Francji spotka się z afrykańskimi przywódcami i szefami przedsiębiorstw, licząc, że na rok przed końcem kadencji wzmocni w ten sposób swoje polityczne dziedzictwo.

„Szczyt Africa Forward wyznacza ważny etap w relacjach między Francją a kontynentem afrykańskim” – poinformował Pałac Elizejski.

Spotkanie będzie dotyczyć przede wszystkim rozwoju gospodarczego i inwestycji transgranicznych – doprecyzowała francuska prezydencja, podkreślając, że będzie to pierwsze tego typu forum zorganizowane w kraju anglojęzycznym.

Macron ma nadzieję, że odnowienie relacji Francji z kontynentem będzie stanowić „podsumowanie jego polityki wobec Afryki” – powiedział cytowany przez AFP dyplomata.

Nastroje antyfrancuskie są silne w części dawnych kolonii afrykańskich, a kontynent znów stał się areną dyplomatycznej rywalizacji, w której rosną wpływy Rosji i Chin.

Francja, która niegdyś kontrolowała rozległe obszary Afryki Północnej, Środkowej i Zachodniej, odgrywała kluczową rolę w powojennej historii kontynentu, wielokrotnie interweniując militarnie od początku lat 60.

Francja zobowiązała się porzucić strategię tzw. „Françafrique”, w ramach której Paryż starał się utrzymać frankofońską Afrykę w swojej strefie wpływów poprzez polityczne układy, uprzywilejowany dostęp dla francuskich firm oraz nieprzejrzyste mechanizmy finansowe, łącznie z korupcją.

Zerwane więzi

Macron poszedł dalej niż jego poprzednicy, przyznając się do zbrodni popełnionych przez Francję w okresie kolonialnym, m.in. w Rwandzie, Kamerunie i Senegalu. Wykluczył jednak oficjalne przeprosiny za tortury i inne nadużycia, których dopuszczały się wojska francuskie w Algierii.

Tuż przed podróżą francuski parlament ostatecznie uchwalił ustawę ułatwiającą zwrot dzieł sztuki zrabowanych w czasach kolonialnych.

Za jego kadencji francuskie siły stacjonujące w Mali, w Burkina Faso i w Nigrze wycofały się po kolejnych zamachach stanu, gdy wojskowe junty w tych krajach zaczęły zacieśniać współpracę z Rosją.

Do zerwania tych więzi doszło po tym, jak Macron w 2020 roku wezwał do Pau na południowym zachodzie Francji przywódców Mali, Nigru, Burkina Faso, Czadu i Mauretanii, grożąc wycofaniem francuskich wojsk.

Spotkanie to było powszechnie odbierane jako powrót do czasów kolonialnych i przyspieszyło kryzys w relacjach między Francją a państwami Sahelu.

Amaka Anku, szefowa działu ds. Afryki w firmie analizy ryzyka Eurasia Group, stwierdziła, że Macrona nie należy obarczać odpowiedzialnością za utratę wpływów Francji w Sahelu.

– To było do przewidzenia, to dziedzictwo – powiedziała w rozmowie z AFP.

– Najlepsze, co zrobił Macron, to próba rozwinięcia relacji Francji z anglojęzyczną Afryką.

Wojskowi przywódcy Mali, Burkina Faso i Nigru nie wezmą udziału w szczycie.

„Zbyt duży bagaż”

Niagalé Bagayoko, ekspertka ds. Afryki, wyraziła sceptycyzm wobec dokonań Macrona.

– Nic szczególnie nowego nie wydarzy się w relacjach francusko‑afrykańskich przed końcem kadencji Emmanuela Macrona – stwierdziła.

– Ten bagaż jest po prostu zbyt duży.

Dodała, że wielu mieszkańców Afryki postrzega Macrona jako przywódcę, który nie zrozumiał przemian opinii publicznej, oraz jako polityka aroganckiego i paternalistycznego.

Niektórzy wciąż pamiętają incydent dyplomatyczny, którego w 2017 roku udało się w ostatniej chwili uniknąć, gdy Macron zwracał się do studentów w Wagadugu w obecności ówczesnego prezydenta Burkina Faso Rocha Marca Christiana Kaboré.

Część studentów skarżyła się na niekończące się przerwy w dostawach prądu. Gdy Kaboré na moment wyszedł z sali, Macron zażartował, że poszedł naprawić klimatyzację.

Krytycy zwracają też uwagę, że reforma franka CFA – waluty wspieranej przez Francję i używanej w części państw afrykańskich, uznawanej za relikt epoki kolonialnej – nie przyniosła istotnych zmian.

Były ambasador Francji Nicolas Normand określił reformę jako „homeopatyczną”, zarzucając Macronowi, że nie dostrzega symbolicznego ciężaru tego kolonialnego dziedzictwa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Macron kradnie show na szczycie w Armenii

Macron śpiewa Aznavoura, Paszynian gra na perkusji

Emmanuel Macron: "Będziemy tutaj", jeśli suwerenność Grecji będzie zagrożona