Rozpoczął się transport ropy naftowej ropociągiem „Przyjaźń”, a Unia Europejska rozpoczęła wypłatę 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy, bez węgierskiego weta. MOL poinformował, że spodziewa się, że ropa Urals dotrze na Węgry najpóźniej w czwartek.
Ukraińska firma odpowiedzialna za obsługę ukraińskiego odcinka rurociągu potwierdziła rozpoczęcie dostaw ropy.
Bratysława potwierdza
Słowacja potwierdziła, że kraj zaczął otrzymywać ropę naftową rurociągiem „Przyjaźń” w czwartek nad ranem, po trzymiesięcznej przerwie.
Przepływ rosyjskiej ropy na Słowację przez rurociąg „Przyjaźń”, który przebiega przez Ukrainę, został wznowiony – poinformowała w czwartek rano słowacka minister gospodarki Denisa Saková.
„Ministerstwo gospodarki informuje, że dziś o godzinie 2 w nocy wznowiono odbiór ropy na Słowację przez rurociąg” – przekazano w komunikacie resortu.
Potwierdzenie to kończy kilkumiesięczny impas między Ukrainą, Unią Europejską oraz Węgrami i Słowacją, który narósł po wstrzymaniu tranzytu taniej rosyjskiej ropy w wyniku rosyjskiego ataku na ukraińską infrastrukturę energetyczną pod koniec stycznia.
Wznowienie dostaw ma odblokować warte 90 mld euro pożyczki dla Ukrainy, którą od lutego blokowały Węgry i Słowacja, mimo że pierwotnie uzgodniono ją w grudniu.
Węgierski koncern MOL poinformował, że otrzymał informacje o faktycznym rozpoczęciu napływu ropy z Białorusi w środę w południe. Węgierska spółka naftowa spodziewa się, że surowiec dotrze na Węgry najpóźniej w czwartek.
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jaka ilość ropy Urals trafi na Węgry ani czy zostanie ona przeznaczona na uzupełnienie strategicznych rezerw, które w ostatnim czasie zostały w dużej mierze uszczuplone, czy też bezpośrednio do rafinerii w mieście Százhalombatta, gdzie proces przerobu może potrwać co najmniej dwa tygodnie.
Węgrzy zniosą limit cen?
Choć nowy premier, Péter Magyar, wcześniej zapowiadał utrzymanie regulowanej ceny paliw, eksperci wskazują, że władze na bieżąco analizują możliwość jej zniesienia. Ich zdaniem taki limit zniekształca rynek i może zniechęcać część importerów ropy do działania na rynku węgierskim.
Analityk Portfólió, Kristóf Mohos, twierdzi, że wynik wyborów oraz aktualne trendy na rynku ropy mogą prowadzić do zniesienia limitu cen.
„Dzięki umocnieniu forinta i załamaniu się marży na ropie naftowej widzimy, że ceny rynkowe znacznie zbliżają się do ustalonych cen, co daje pewną nadzieję, że stopniowe wycofywanie tego chronionego systemu cenowego nie będzie w przyszłości poważnym problemem dla budżetu” – powiedział Euronews.