Premier Słowenii Robert Golob ogłosił, że nie udało mu się zbudować większości parlamentarnej i utworzyć rządu, co otwiera drogę dla opozycyjnego lidera Janeza Janšy do podjęcia próby sformowania nowego gabinetu w Słowenii.
Premier Słowenii Robert Golob poinformował w poniedziałek, że nie zdołał utworzyć koalicji rządzącej, mimo że jego ugrupowanie uzyskało w ubiegłym miesiącu niewielką przewagę w wyborach parlamentarnych.
Czas na Janšę
Jego oświadczenie otwiera drogę dla politycznego rywala, Janeza Janšy, który może podjąć próbę sformowania własnego rządu w liczącej około dwa miliony mieszkańców alpejskiej republice należącej do Unii Europejskiej.
"Z niecierpliwością oczekujemy współpracy z opozycją" – powiedział 59-letni Golob po spotkaniu z głową państwa, Natašą Pirc Musar. Dodał przy tym, że nie udało mu się znaleźć partnerów wśród ugrupowań centroprawicowych gotowych do utworzenia wspólnego rządu.
W wyborach parlamentarnych partia Goloba zdobyła 29 mandatów, natomiast konserwatyści kierowani przez Janšę - 28 miejsc w 90-osobowym parlamencie.
67-letni Janša wcześniej wykluczył możliwość rozmów koalicyjnych. W poniedziałek podkreślił, że nie zamierza się spieszyć z tworzeniem rządu i chce działać w sposób "najbardziej korzystny dla kraju", wraz ze swoją Słoweńska Partia Demokratyczna (SDS).
"SDS obecnie nie tworzy żadnego rządu" - zaznaczył Janša. "W tym tygodniu skupimy się na ukonstytuowaniu się parlamentu, ponieważ to jest teraz najważniejsze. Jeśli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi nawet na nowe wybory już jutro."
Na początku miesiąca podczas inauguracyjnego posiedzenia parlamentu wybrano marszałka wywodzącego się z ugrupowania antyestablishmentowego, wspieranego przez konserwatystów Janšy oraz ich sojuszników.
Zgodnie z przepisami, prezydent Pirc Musar ma 30 dni od pierwszego posiedzenia parlamentu - które odbyło się 10 kwietnia - na wskazanie kandydata na premiera. Jeśli nie uzyska on większości, partie polityczne będą miały kolejne 10 dni na zgłoszenie nowej kandydatury.