Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w rozmowie z włoskimi mediami publicznymi nakreślił perspektywy zakończenia wojny z Rosją, wskazując jednocześnie na kluczową rolę, jaką premier Giorgia Meloni może odegrać w odblokowaniu unijnej pożyczki dla Kijowa o wartości 90 miliardów euro.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, zasugerował możliwość zorganizowania trójstronnego spotkania z udziałem Stanów Zjednoczonych i Rosji, którego celem byłoby omówienie sposobów zakończenia wojny. W tym kontekście zapowiedziano także 32-godzinne zawieszenie broni, planowane na przyszły weekend.
Po rozmowach z przedstawicielami prezydenta USA Zełenski wyjaśnił w wywiadzie dla włoskich mediów (Tg1 i Rai Radio1), że pojawiła się koncepcja wspólnego szczytu lub amerykańskiej misji dyplomatycznej prowadzonej równolegle między Kijowem a Moskwą. Negocjacje, które wcześniej zostały odłożone z powodu zaangażowania Waszyngtonu w konflikt z Iranem, mają - jak podkreślił - zostać wznowione w najbliższym czasie.
Apel do Włoch i Unii Europejskiej
Zełenski zwrócił się również do premier Włoch, Giorgi Meloni, wzywając ją do podjęcia działań na rzecz odblokowania unijnego pakietu pomocowego dla Ukrainy.
Potencjalne rozmowy trójstronne miałyby dotyczyć przede wszystkim gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy od finansowania armii w okresie powojennym po dostawy systemów obrony powietrznej. Najbardziej wrażliwą kwestią pozostaje jednak, zdaniem Zełenskiego, reakcja Stanów Zjednoczonych na ewentualną przyszłą agresję ze strony Rosji.
Warunki dialogu z Rosją
Na poziomie dyplomatycznym Zełenski ponownie zadeklarował gotowość do spotkania z Władimirem Putinem, zaznaczając jednak, że nie mogłoby ono odbyć się w Moskwie.
Jednocześnie stanowczo wykluczył możliwość ustępstw terytorialnych jako szybkiego rozwiązania konfliktu, określając taką opcję jako nierealistyczną - mimo ogromnych kosztów ludzkich wojny. Pewnym sygnałem dialogu była natomiast niedawna wymiana komunikatów między stronami.
Rola Europy i wsparcie USA
W dalszej części wywiadu prezydent Ukrainy podkreślił znaczenie Europy, szczególnie roli Meloni, którą określił jako wpływową postać zarówno w Brukseli, jak i w relacjach z Waszyngtonem. Wyraził przekonanie, że jej działania mogą zwiększyć presję na Rosję i przybliżyć osiągnięcie zawieszenia broni.
Na zakończenie Zełenski zaakcentował potrzebę bezpośrednich relacji ze Stanami Zjednoczonymi - nie tylko w wymiarze militarnym, lecz także politycznym - opartych na szczerej współpracy.
„Kto ma lepsze relacje z Donald Trump niż ja? Jestem jedną z niewielu osób, które mówią mu wprost, co myślą. Niewielu ludzi potrafi powiedzieć prezydentowi Stanów Zjednoczonych, że nie zawsze ma rację. Potrzebujemy wsparcia USA - nie tylko wojskowego. Oni również potrzebują nas i naszego doświadczenia z lat wojny” - podsumował ukraiński prezydent.