Libański minister sprawiedliwości Adel Nassar wezwał społeczność międzynarodową do potępienia izraelskiej okupacji terytorium Libanu. Bejrut ostrzega przed eskalacją i możliwą aneksją południa kraju po decyzjach Izraela.
Libański minister sprawiedliwości Adel Nassar w rozmowie z Euronews wezwał społeczność międzynarodową do potępienia izraelskiej "okupacji terytorium Libanu".
W programie Europe Today Nassar odniósł się do rozkazu premiera Izraela Benjamina Netanjahu, który polecił rozszerzenie operacji wojskowej wzdłuż północnej granicy Izraela.
Władze Libanu ostrzegają, że działania te mogą doprowadzić do zajęcia kolejnych terenów, określając je jako "inwazję i okupację" ich terytorium.
Walki w południowym Libanie nasiliły się od czasu wybuchu amerykańsko-izraelskiej wojny przeciwko Iranowi.
Hezbollah wystrzeliwuje rakiety w kierunku Izraela w odpowiedzi na ataki na Teheran.
Benjamin Netanjahu zapowiedział, że status północnej granicy Izraela z Libanem musi ulec fundamentalnej zmianie.
Część izraelskich ministrów sugerowała, że strefa buforowa może zostać rozszerzona aż do rzeki Litani, co w praktyce oznaczałoby aneksję części terytorium Libanu.
Nassar przyznał, że Liban stoi w obliczu zarówno zagrożeń wewnętrznych, jak i zewnętrznych.
Wskazał na działalność Hezbollahu i określił sytuację jako dramatyczną.
"Nasza pozycja jest bardzo trudna, ponieważ z jednej strony są izraelskie ataki, a z drugiej Hezbollah podkopuje państwo. Musimy dołożyć wszelkich starań i podjąć nieodwołalne decyzje, aby uratować Liban" - zaznaczył.
Na początku tego miesiąca Liban zakazał operacji wojskowych Hezbollahu w związku z narastającymi napięciami.
Nassar podkreślił, że rząd w Bejrucie jednoznacznie odrzuca wykorzystywanie terytorium kraju jako zaplecza dla Iranu lub jego sojuszników w działaniach przeciwko Izraelowi.
"Hezbollah utrzymuje infrastrukturę wojskową, co jest wbrew woli libańskiego rządu i wbrew prawu. Nie zgadzamy się, aby Liban był wykorzystywany jako baza wojskowa dla Iranu" - przekazał.
Nassar wezwał również Izrael do podjęcia dialogu w odpowiedzi na apel prezydenta Libanu Josepha Aouna.
Ostrzegł, że dalsza eskalacja może mieć dramatyczny wpływ na ludność cywilną, która już zmaga się z ryzykiem wysiedleń i niedożywienia.
"Stoimy w obliczu przesiedlenia ponad miliona ludzi" - powiedział, wskazując na kruchą sytuację gospodarczą Libanu oraz ograniczone możliwości reagowania na kryzys migracyjny.
"To, co Izrael narzuca Libanowi, jest dramatyczne i musimy dołożyć wszelkich starań, aby powstrzymać te ataki"- dodał.
"Mamy również do czynienia z partią polityczną, której infrastruktura wojskowa podważa zdolność naszego państwa do reagowania dyplomatycznego. Musimy podjąć nieodwołalne decyzje, aby uratować Liban” - zaalarmował.
Cały wywiad można obejrzeć w programie Europe Today na antenie Euronews oraz na wszystkich platformach.