Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

NATO wzmacnia obecność w Arktyce uruchamiając program Arctic Sentry

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte przemawia podczas Global Europe Forum w Parlamencie Europejskim w Brukseli, Belgia, 13 stycznia 2026 r.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte przemawia podczas Global Europe Forum w Parlamencie Europejskim w Brukseli, Belgia, 13 stycznia 2026 r. Prawo autorskie  AP Photo/Omar Havana
Prawo autorskie AP Photo/Omar Havana
Przez Alice Tidey
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

NATO uruchomiło program Arctic Sentry, aby wzmocnić swoją obecność w Arktyce. Celem jest koordynacja działań państw członkowskich w jednym, skonsolidowanym planie operacyjnym.

Sojusz wojskowy NATO ogłosił uruchomienie programu Arctic Sentry, który od razu spotkał się z krytyką.

Niektórzy sugerują, że nowa inicjatywa, mająca uspokoić prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa jest w praktyce jedynie ćwiczeniem rebrandingu.

Program, ustalony podczas spotkania Trumpa z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte w Davos w zeszłym miesiącu, ma wzmocnić pozycję Sojuszu w Arktyce i na Dalekiej Północy.

Działania 32 państw członkowskich zostaną skoordynowane w ramach jednej strategii operacyjnej.

Arctic Sentry obejmuje duńskie ćwiczenia Arctic Endurance, które mają zwiększyć zdolność sojuszników do działań w trudnych warunkach, oraz zbliżające się norweskie Cold Response, na które już przybywają żołnierze z całego NATO.

"Rosja zwiększa swoją aktywność wojskową w Arktyce, a Chiny rosnąco interesują się Daleką Północą. Musieliśmy zrobić więcej"- powiedział Rutte.

"Po raz pierwszy skoordynujemy wszystkie działania w Arktyce pod jednym dowództwem. Dzięki temu efektywnie wykorzystamy nasze zasoby, ocenimy luki i je wypełnimy" - dodał.

Wysoki rangą oficer NATO zapewnił, że Arctic Sentry nie jest jedynie zmianą nazwy, lecz rozwinięciem sprawdzonego modelu, podobnego do Baltic Sentry i działań Sojuszu na wschodniej flance, które również ewoluowały.

"Region jest rozległy i surowy, wymaga specjalnych umiejętności. Łączenie działań krajowych z operacjami NATO pozwala lepiej monitorować sytuację i planować działania" - tłumaczył.

"Chcemy wyprzedzać zagrożenia, a nie reagować dopiero po incydencie, np. przecięciu kabla czy wtargnięciu drona" - zaznaczył.

Zwiększona czujność

Koordynacją działań zajmie się Dowództwo Sił Połączonych Norfolk, którego strefa odpowiedzialności obejmuje obecnie całą Arktykę i Daleką Północ.

Zwiększona aktywność NATO następuje wkrótce po kontrowersyjnych komentarzach Trumpa o możliwości zajęcia Grenlandii - półautonomicznego terytorium Danii.

Prezydent USA argumentował, że Grenlandia jest strategicznie istotna, powołując się na działania Rosji i Chin, i krytykował europejskich sojuszników za brak zaangażowania.

Spór został częściowo zażegnany po ustaleniu "ram przyszłego porozumienia w sprawie Grenlandii", którego szczegóły nie są publiczne.

Trójstronne rozmowy między USA, Grenlandią i Danią są w toku.

Rutte podkreślił, że działania Rosji i Chin w Arktyce stanowią "realne zagrożenie".

"Otwierające się szlaki morskie zwiększą ruch w regionie, dlatego musimy chronić tę istotną część terytorium NATO" - zaznaczył.

W nadchodzących miesiącach państwa członkowskie będą indywidualnie angażować swoje siły.

Wielka Brytania ogłosiła w środę, że liczba brytyjskich żołnierzy w Norwegii wzrośnie z 1000 do 2000 w ciągu trzech lat, a wojska te "odegrają swoją rolę w misji Arctic Sentry".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Od refleksji do atutu: jak sojusznicy NATO na nowo wyobrażają sobie swoje siły rezerwowe?

UE przedstawia strategię ochrony Europy przed złośliwymi dronami

Branża przemysłowa apeluje do przywódców UE do podjęcia "pilnych i odważnych" działań w celu obniżenia cen energii