Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Weryfikacja faktów: dlaczego przerwa w dostawie prądu w Berlinie trwała tak długo?

Przechodnie stoją punktem pomocy w Berlinie, podczas przerw w dostawach prądu, sobota, 3 stycznia 2025 r.
Przechodnie stoją punktem pomocy w Berlinie, podczas przerw w dostawach prądu, sobota, 3 stycznia 2025 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Tamsin Paternoster & Noa Schumann
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Po południowo-zachodnim Berlinie przeszła największa od II wojny światowej przerwa w dostawie prądu. Awaria poskutkowała brakiem elektryczności i ogrzewania w dziesiątkach tysięcy domów.

Dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych w południowo-zachodnim Berlinie zostało pozbawionych prądu, ogrzewania, a w niektórych przypadkach także łączności komórkowej po tym, jak 3 stycznia na moście nad kanałem Teltow uszkodzone zostały kable wysokiego napięcia.

Według wstępnych ustaleń, przyczyną była próba podpalenia.

Przywracanie zasilania trwało cztery dni, co uczyniło tę przerwę w dostawie prądu najdłuższą w Berlinie od czasów II wojny światowej.

Do ataku przyznała się skrajnie lewicowa grupa "Vulkangruppe", publikując w internecie list z oświadczeniem.

Śledztwo w sprawie podpalenia i sabotażu prowadzi niemiecka prokuratura.

W czasie mroźnej zimy i przeciągających się napraw wśród mieszkańców narastała frustracja.

W mediach społecznościowych pojawiały się twierdzenia, że przerwa w dostawie prądu była tak długa, ponieważ w Berlinie zabrakło generatorów awaryjnych, które rzekomo zostały wysłane do Ukrainy.

Zespół The Cube z Euronews, zajmujący się weryfikacją faktów, prześledził źródła tych informacji.

Okazało się, że część stwierdzeń opierała się na artykule niemieckiego "Berliner Zeitung", w którym napisano, że od początku inwazji Rosji Niemcy przekazali Ukrainie 1700 generatorów awaryjnych za pośrednictwem Federalnej Agencji Pomocy Technicznej (THW).

Informacja ta była następnie wyrwana z kontekstu i powielana w mediach społecznościowych.

W internecie pojawiały się fałszywe wpisy i filmy generowane przez sztuczną inteligencję.

Jeden z postów na X sugerował, że burmistrz Berlina Kai Wegner miał powiedzieć, iż "wszystkie generatory są teraz w Ukrainie".

Na Facebooku publikowano podobne informacje, a na TikToku krążyły filmy udające programy informacyjne, w których fikcyjni ratownicy twierdzili, że nie ma dostępnych generatorów, ponieważ wszystkie zostały wysłane za granicę.

Czy Berlin miał wystarczającą ilość generatorów?

Władze federalne jednoznacznie podkreślają, że stwierdzenia o braku generatorów awaryjnych w Berlinie są nieprawdziwe.

Podczas konferencji prasowej 5 stycznia Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że generatory były dostępne i zostały rozmieszczone w celu wsparcia kluczowych obiektów, takich jak szpitale, domy opieki czy schroniska.

Chociaż Niemcy rzeczywiście przekazały Ukrainie około 1700 generatorów, zostały one zakupione specjalnie dla potrzeb pomocy zagranicznej.

Nie pochodziły z krajowych zapasów agencji odpowiedzialnych za reagowanie kryzysowe, które pozostały dostępne w sytuacjach nadzwyczajnych w Niemczech.

Dlaczego usunięcie awarii zasilania trwało tak długo?

Eksperci zwracają uwagę, że większa liczba generatorów awaryjnych nie mogła przyspieszyć przywracania zasilania w przypadku poważnego uszkodzenia sieci przesyłowej.

Specjalista ds. przerw w dostawie prądu Herbert Saurugg, wyjaśnił, że generatory wspierają jedynie podstawowe funkcje i nie mogą zastąpić całkowicie infrastruktury energetycznej.

Długość przerwy była wynikiem skali i złożoności zniszczeń. Uszkodzeniu uległo kilka kluczowych kabli oraz różne systemy infrastruktury.

Dodatkowym utrudnieniem była konieczność połączenia dwóch odmiennych projektów technicznych, co w normalnych warunkach zajmuje tygodnie.

Pojazdy ratunkowe odbierają mieszkańców domu spokojnej starości w Berlinie podczas przerw w dostawach prądu, sobota, 3 stycznia 2025 r.
Pojazdy ratunkowe odbierają mieszkańców domu spokojnej starości w Berlinie podczas przerw w dostawach prądu, sobota, 3 stycznia 2025 r. AP Photo

Profesor Kai Strunz z Uniwersytetu Technicznego w Berlinie podkreślił, że atak fizycznie zniszczył pięć kabli wysokiego napięcia, wymagając szeroko zakrojonych prac wykopaliskowych.

Ekstremalne mrozy i temperatury poniżej zera dodatkowo utrudniły naprawy, szczególnie przy kablach i złączach.

Założyciel AG Kritis Manuel Atug, niezależnej grupy ekspertów ds. bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej, wskazał, że generatory nie mogą być podłączone do osiedli mieszkalnych bez istniejącej infrastruktury przyłączeniowej.

Obecność generatorów nie przyspiesza więc naprawy sieci, jeśli sama infrastruktura jest poważnie uszkodzona.

Mimo to wielu mieszkańców wyraziło oburzenie, że tak istotna część berlińskiej sieci energetycznej mogła zostać sparaliżowana w wyniku ataku. Gniew społeczny dodatkowo podsyciły doniesienia o tym, że burmistrz Kai Wegner miał w trakcie kryzysu grać w tenisa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Zasilanie wraca do południowo-zachodniego Berlina po pięciu dniach przerwy

Blackout w Berlinie: lewicowa grupa ekstremistyczna twierdzi, że jest odpowiedzialna za podpalenie

Europa w ciemnościach: awarie energetyczne testują sieci i wymagają pilnych inwestycji