Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Francja i Wielka Brytania potwierdzają obecność wojsk lądowych po zawieszeniu broni na Ukrainie

"Koalicja chętnych" spotkała się we wtorek w Paryżu.
"Koalicja chętnych" spotkała się we wtorek w Paryżu. Prawo autorskie  Ludovic Marin/AP
Prawo autorskie Ludovic Marin/AP
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy przewidziane przez "koalicję chętnych" i USA obejmują zaawansowany technologicznie mechanizm monitorowania zawieszenia broni, wielonarodowe siły dowodzone przez Francję i Wielką Brytanię oraz prawnie wiążące zobowiązanie do pomocy Kijowowi.

Francja i Wielka Brytania potwierdziły zamiar rozmieszczenia swoich żołnierzy na ukraińskiej ziemi po ewentualnym zawieszeniu broni w ramach szerszego pakietu gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa, aby uniknąć powtórzenia się inwazji Rosji na pełną skalę w przyszłości.

Zobowiązanie zostało podpisane w formalnej deklaracji przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona, premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego na zakończenie spotkania "Koalicji chętnych" w Paryżu we wtorek.

"Mogę powiedzieć, że po zawieszeniu broni Wielka Brytania i Francja utworzą węzły wojskowe w całej Ukrainie i zbudują chronione obiekty na broń i sprzęt wojskowy, aby wesprzeć potrzeby obronne Ukrainy" - powiedział Starmer na zakończenie.

Macron mówił, że wielonarodowe siły zostaną rozmieszczone "z dala od linii kontaktu" w powietrzu, na morzu i na lądzie, aby zapewnić niezbędną "pewność", aby Rosja nie zaatakowała ponownie Ukrainy. Turcja, jak powiedział, dołączy do operacji ze wsparciem morskim.

"Gwarancje bezpieczeństwa są kluczem do zapewnienia, że porozumienie pokojowe nigdy nie będzie oznaczać kapitulacji Ukrainy lub nowego zagrożenia dla Ukrainy" - powiedział Macron.

Gwarancje omawiane we wtorek przez sojuszników obejmowałyby również zaawansowany technologicznie mechanizm monitorowania zawieszenia broni prowadzony przez Stany Zjednoczone oraz prawnie wiążące zobowiązanie do pomocy Ukrainie w przypadku ponownego ataku rosyjskiego.

Zobowiązanie, które wydaje się być wzorowane na artykule 5 NATO dotyczącym obrony zbiorowej, może oznaczać pomoc wojskową, ale także logistyczną, gospodarczą i dyplomatyczną.

Co ważne, wymagałoby to ratyfikacji przez parlamenty krajowe, co może okazać się trudne do przejścia w krajach, w których poparcie dla Ukrainy słabnie. W przypadku Stanów Zjednoczonych, porozumienie musiałoby zostać zatwierdzone przez Kongres USA.

Pozostaje niejasne, ile każdy członek koalicji wniósłby jako swój wkład, zarówno w siły wielonarodowe, jak i obowiązek podobny do artykułu 5.

Po wtorkowym spotkaniu kanclerz Niemiec Friedrich Merz powiedział, że wkład jego kraju będzie wymagał zgody Bundestagu i ograniczył rozmieszczenie oddziałów wojskowych w krajach sąsiadujących z Ukrainą.

Ale Merz powiedział również: "Zasadniczo niczego nie wykluczamy".

Hiszpański premier Pedro Sánchez ogłosił, że rozpocznie rozmowy z głównymi partiami w celu omówienia wkładu Hiszpanii, który, jak powiedział, mógłby obejmować komponent wojskowy.

"Istnieje możliwość, że rok 2026 będzie rokiem zakończenia wojny. To bardzo dobra wiadomość" - powiedział Sánchez. "Europa nigdy nie chciała tej wojny".

"Ogromny krok naprzód"

Wtorkowe spotkanie zgromadziło przywódców z prawie 30 krajów zachodnich, a także przedstawicieli Turcji, Australii, Japonii i Nowej Zelandii.

Delegacji USA przewodniczyli Steve Witkoff i Jared Kushner, dwaj główni negocjatorzy wyznaczeni przez prezydenta Donalda Trumpa. Sekretarz stanu Marco Rubio miał pierwotnie wziąć udział w spotkaniu, ale ostatnie wydarzenia w Wenezueli skłoniły go do zmiany harmonogramu.

"Mandat prezydenta Trumpa jest taki, że chce pokoju w Ukrainie, a my jesteśmy zdeterminowani w jego imieniu, aby zrobić wszystko, co możliwe" - powiedział Witkoff.

W Paryżu obecni byli również przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, przewodniczący Rady Europejskiej António Costa, wysoka przedstawiciel Kaja Kallas i sekretarz generalny NATO Mark Rutte. W spotkaniu uczestniczył także Alexus Grynkewich, Naczelny Dowódca Sił Sojuszniczych w Europie (SACEUR), który jest najwyższym organem wojskowym w NATO.

"Wspólnie wspieramy Ukrainę, a przed nami bezpieczna, dostatnia przyszłość" - powiedziała von der Leyen. Nazwała spotkanie "silnym pokazem jedności".

Przywódcy starali się doprecyzować i wyjaśnić gwarancje bezpieczeństwa oparte na pięciu głównych filarach: mechanizmie weryfikacji kierowanym przez USA, wsparciu wojskowym dla ukraińskiej armii, wielonarodowych siłach dowodzonych przez Francję i Wielką Brytanię, prawnie wiążącym zobowiązaniu do pomocy w przypadku nowego ataku i długoterminowej współpracy obronnej z Ukrainą.

Obowiązek udzielenia pomocy Ukrainie został po raz pierwszy przedstawiony po spotkaniu w Berlinie w zeszłym miesiącu, gdzie porównano go do art. 5 zbiorowej obrony, stanowiącego podstawę sojuszu transatlantyckiego, nawet jeśli przywódcy nie użyli tego terminu publicznie.

Emmanuel Macron gościł Wołodymyra Zełenskiego.
Emmanuel Macron gościł Wołodymyra Zełenskiego. Associated Press.

Dla Kijowa wiarygodny środek odstraszający jest niezbędnym warunkiem porzucenia zapisanych w konstytucji aspiracji do przystąpienia do NATO, którym Moskwa stanowczo się sprzeciwia, a Waszyngton nie popiera pod rządami prezydenta Donalda Trumpa.

Jednak droga do gwarancji podobnej do artykułu 5 jest pełna znaków zapytania.

Europejskie rządy musiałyby przekonać swoje parlamenty, z których wiele jest sparaliżowanych politycznym impasem, do wyrażenia zgody na wyjątkowo brzemienne w skutkach zobowiązanie.

Obowiązek udzielenia pomocy Ukrainie w przypadku ataku opierałby się na mechanizmie monitorowania ewentualnego zaprzestania działań wojennych. Mechanizm ten, przewidziany jako system zaawansowanych technologicznie czujników na całej linii kontaktu, miałby kluczowe znaczenie, ponieważ służyłby do weryfikacji potencjalnych naruszeń i przydzielania odpowiedzialności.

Gdyby sojusznicy doszli do wniosku, że winna jest Rosja, w grę wchodziłaby pomoc podobna do tej z art. 5. Według europejskich urzędników poinformowanych o dyskusjach, uruchomienie tego przepisu byłoby ostatecznie decyzją polityczną, a nie automatyczną.

Zełenski uznał wtorkowe spotkanie za "ogromny krok naprzód", ale zauważył, że wysiłki te wciąż nie są wystarczające. "To wystarczy, gdy wojna w Ukrainie się zakończy" - powiedział.

Na tym etapie Rosja nie dała oznak, że jest skłonna pójść na kompromis w sprawie porozumienia pokojowego i zakończyć wojnę, utrzymując tempo ataków dronów i pocisków rakietowych na ukraińskie miasta, zabijając wielu cywilów i infrastrukturę.

"Możemy dojść do porozumienia pokojowego tylko wtedy, gdy Putin będzie gotowy na kompromisy" - powiedział Starmer. "Mimo wszystkich słów Rosji, Putin nie pokazuje, że jest gotowy na pokój".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Ukraina i europejscy sojusznicy omawiają w Kijowie 20-punktowy plan pokojowy pod przewodnictwem USA

Przewodnicy górscy na Sycylii strajkują przeciwko ograniczeniu wycieczek na Etnę

Jak Ukraina kształtuje europejską odpowiedź na grenlandzkie groźby Trumpa?