Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

UE rozważa plan B dla Ukrainy, ponieważ Belgia nie chce odblokować pożyczki

Pożyczka na reparacje dla Ukrainy utknęła w dyskusjach politycznych.
Pożyczka na reparacje dla Ukrainy utknęła w dyskusjach politycznych. Prawo autorskie  AP / Olga Lavrentyeva for Euronews.
Prawo autorskie AP / Olga Lavrentyeva for Euronews.
Przez Jorge Liboreiro
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Premier Belgii De Wever w ostrym liście do Ursuli von der Leyen zaatakował plany pożyczki na spłatę reparacji, nazywając je niebezpiecznymi i niewłaściwymi. Urzędnicy europejscy poważnie rozważają pożyczkę pomostową w obliczu zbliżającego się grudniowego szczytu.

Przywódcy Unii Europejskiej pogodzili się z myślą, że konieczne będzie awaryjne rozwiązanie finansowe, aby utrzymać ukraińską gospodarkę na powierzchni, po tym jak Belgia nie zgadza się na odblokowanie pożyczki na reparacje, która wzmocniłaby finanse Kijowa.

Alternatywne rozwiązanie mogłoby polegać na tym, że UE zebrałaby pieniądze na rynkach, aby dostarczyć Kijowowi bezzwrotną dotację, która pokryłaby jego najpilniejsze potrzeby finansowe i wojskowe w 2026 roku.

To z kolei dałoby przywódcom więcej czasu na przełamanie impasu w sprawie proponowanej pożyczki, będącej śmiałą próbą skierowania unieruchomionych aktywów rosyjskiego banku centralnego do Ukrainy.

Większość aktywów, około 185 miliardów euro, jest przechowywana w Euroclear, centralnym depozycie papierów wartościowych w Brukseli. To czyni Belgię głównym decydującym w debacie.

Początkowo oczekiwano, że przywódcy UE będą w stanie uspokoić belgijskie zastrzeżenia i podpisać bezprecedensowy projekt podczas następnego spotkania 18 grudnia.

W nowej odsłonie tej długotrwałej sagi, belgijski premier Bart De Wever napisał ostry list do Ursuli von der Leyen, w którym skrytykował pożyczkę reparacyjną jako "fundamentalnie błędną" i pełną prawnych i finansowych pułapek.

"Dlaczego więc mielibyśmy zapuszczać się na niezbadane wody prawne i finansowe ze wszystkimi możliwymi konsekwencjami, skoro można tego uniknąć?" De Wever pisze w liście do przewodniczącej Komisji Europejskiej. "Nigdy nie zobowiążę Belgii do samodzielnego ponoszenia ryzyka i ekspozycji, które wynikałyby z opcji pożyczki na spłatę reparacji".

Podnosząc stawkę, De Wever żąda "prawnie wiążących, bezwarunkowych, nieodwołalnych, solidarnych gwarancji na żądanie" na pokrycie 185 miliardów euro aktywów i wszystkich potencjalnych skutków, takich jak koszty arbitrażu, odsetki, utrata możliwości inwestycyjnych, a nawet "kwantyfikacja wpływu finansowego na kredyt Centralnego Banku Rosji".

Prosi również o całkowite pokrycie udziałów Euroclear w "jurysdykcjach przyjaznych Rosji", które według niego mogą podlegać środkom odwetowym ze strony Kremla.

"Niektórzy mogą wierzyć, że jest to tylko teoretyczna ekspozycja. Podkreślam, że to niebezpieczeństwo jest wręcz przeciwnie, realne i może się wydarzyć" - pisze De Wever.

Bart De Wever nazwał pożyczkę reparacyjną "fundamentalnie złą".
Bart De Wever nazwał pożyczkę reparacyjną "fundamentalnie błędną". Geert Vanden Wijngaert/Copyright 2025 The AP. All rights reserved

Podnosząc tak wysoko poprzeczkę dla gwarancji, które są kluczowym elementem odblokowania pożyczek reparacyjnych, De Wever sprawia, że ich zatwierdzenie jest trudniejsze.

Jest mało prawdopodobne, aby inni przywódcy byli w stanie pojawić się na grudniowym szczycie z wielomiliardowymi gwarancjami, które w większości opierają się na hipotetycznym rachunku. W przypadku niektórych krajów tak złożona struktura wymagałaby zgody ich parlamentu.

Przeszkody te mają duże znaczenie dla urzędników i dyplomatów UE, którzy spieszą się, aby przełamać impas, zanim Ukrainie skończy się pomoc zagraniczna. Kraj oczekuje nowego zastrzyku pomocy najpóźniej w drugim kwartale 2026 roku.

Dodatkową presję wywiera program o wartości 8,1 mld USD, który ma zostać przyznany Ukrainie przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW). Aby MFW podjął ostateczną decyzję, będzie potrzebował zdecydowanych zobowiązań ze strony europejskich sojuszników do zapewnienia stabilności makroekonomicznej Kijowa.

Rosnąca pilność drastycznie zwiększyła szanse na rozwiązanie pomostowe w celu wypełnienia luki. Tymczasowe finansowanie mogłoby zostać wsparte gwarancjami krajowymi lub budżetem UE, który obecnie zabrania zaciągania pożyczek dla krajów spoza bloku.

Zmiana zasad budżetowych wymagałaby jednomyślności, co jest trudnym zadaniem, biorąc pod uwagę zdecydowany sprzeciw Węgier wobec pomocy Kijowowi w jakimkolwiek zakresie. Ta sama przeszkoda pozostałaby, gdyby przywódcy wybrali wspólny dług jako długoterminowe rozwiązanie wspierające Ukrainę.

Czynnik Trumpa

W swoim liście De Wever wykracza poza prawo i ekonomię i wchodzi w politykę.

Belgijski przywódca ostrzega, że forsowanie pożyczki reparacyjnej na tym konkretnym etapie może zagrozić wysiłkom Białego Domu na rzecz zawarcia porozumienia pokojowego w celu zakończenia wojny Rosji.

"Pośpieszne posuwanie się naprzód w sprawie proponowanego programu pożyczek na spłatę reparacji spowodowałoby, że my, jako UE, skutecznie uniemożliwilibyśmy osiągnięcie ostatecznego porozumienia pokojowego" - napisał De Wever von der Leyen.

"Nie możemy angażować rosyjskich aktywów państwowych do wielu celów jednocześnie. Albo zostaną one unieruchomione w celu sfinansowania odbudowy Ukrainy, albo zostaną wydane na finansowanie działań wojennych lub podstawowego budżetu Ukrainy".

De Wever twierdzi, że jest "bardzo prawdopodobne", że Rosja nie zostanie uznana za "stronę przegraną" w konflikcie, a zatem będzie uprawniona do odzyskania swojej suwerennej własności, która jest obecnie objęta sankcjami. Jeśli tak się stanie, dodaje, pożyczka na reparacje rozpadnie się, a europejscy podatnicy będą musieli sami zapłacić rachunek.

Ta część listu stoi w wyraźnej sprzeczności ze stanowiskiem innych przywódców, którzy postrzegają rosyjskie aktywa jako najpotężniejszą dźwignię bloku.

"Musimy szybko osiągnąć odpowiednie porozumienie najpóźniej do grudniowego szczytu przywódców UE, aby wzmocnić naszą pozycję negocjacyjną i wysłać kolejny sygnał solidarności i wsparcia dla Ukrainy" - powiedział w czwartek kanclerz Niemiec Friedrich Merz.

Von der Leyen przedstawiła również swoją propozycję aby "zmusić Rosję do zapłaty". "Żeby było jasne - nie widzę żadnego scenariusza, w którym tylko europejscy podatnicy zapłacą rachunek. To również jest nie do przyjęcia" - powiedziała w tym tygodniu.

Wewnętrzne nieporozumienia pojawiają się w niepewnym momencie dla Europejczyków, którzy zostali zaskoczeni 28-punktowym planem pokojowym opracowanym potajemnie przez amerykańskich i rosyjskich urzędników, a teraz starają się zewrzeć szeregi i zapewnić jedność polityczną.

Pierwotny projekt zawierał bardzo kontrowersyjny model, który zakładał wykorzystanie rosyjskich aktywów dla korzyści handlowych Waszyngtonu i Moskwy. Uważa się, że postanowienie to zostało usunięte po rozmowach na wysokim szczeblu w Genewie między USA a Ukrainą.

Władimir Putin powiedział, że pożyczka reparacyjna byłaby równoznaczna z "kradzieżą".
Władimir Putin powiedział, że pożyczka reparacyjna byłaby równoznaczna z "kradzieżą". Alexei Nikolsky/Sputnik

Mimo to tekst podkreślił wartość rosyjskich aktywów. Dla niektórych potwierdziło to potrzebę zatwierdzenia pożyczek reparacyjnych. Innych skłonił do przemyśleń.

Na kilka godzin przed tym, jak De Wever wysłał swój list do von der Leyen, prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegł, że ruszanie funduszy będzie równoznaczne z "kradzieżą cudzej własności".

Zgodnie z propozycją, Moskwa mogłaby odzyskać unieruchomione aktywa, gdyby zgodziła się zrekompensować Ukrainie szkody spowodowane wojną.

"Rząd Federacji Rosyjskiej, na moje zlecenie, opracowuje pakiet środków na wypadek, gdyby tak się stało" - powiedział Putin podczas briefingu.

Debata nad pożyczką reparacyjną zbiega się w czasie z narastającym skandalem korupcyjnym, który doprowadził do dymisji Andrija Jermaka, wpływowego szefa sztabu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i głównego negocjatora w procesie pokojowym.

Jeden z dyplomatów powiedział Euronews, że prezydent Zełenski "będzie musiał naprostować sytuację, ponieważ wygląda ona naprawdę źle", a optyka ta znacznie utrudnia Europie zatwierdzenie kolejnej rundy finansowania.

Dyplomaci podkreślają jednak, że pomoc dla Ukrainy, kraju znajdującego się na pierwszej linii rosyjskiej agresji, nie powinna być łączona ze skandalem.

Ze swojej strony Komisja Europejska zapewnia, że robi wszystko co w jej mocy by odpowiedzieć na obawy.

"To niezbadane wody, więc zadawanie pytań i dzielenie się obawami jest uzasadnione" - powiedziała Paula Pinho, główna rzeczniczka Komisji. "Naprawdę robimy wszystko, co w naszej mocy, aby odpowiedzieć na te obawy w satysfakcjonujący sposób, tak aby każdy mógł czuć się pewnie i komfortowo z każdym rozwiązaniem, które zostanie ostatecznie zaproponowane".

Zapytana, czy Komisja jest gotowa unieważnić decyzję Belgii i przeforsować pożyczkę reparacyjną kwalifikowaną większością głosów, Pinho powiedziała: "Jeszcze nie jesteśmy na tym etapie".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

"Fundamentalnie złe": Belgijski premier podwaja sprzeciw wobec pożyczki na reparacje

Bruksela stawia na szybkie wsparcie Ukrainy - trzy opcje na stole

Małżeństwa homoseksualne: orzeczenie Trybunału UE, jakie zmiany dla Włoch?