Lato 2025 przyniosło rekordowe upały, które szczególnie dotknęły miasta w Europie. Efekt miejskiej wyspy ciepła znacząco podniósł temperatury w aglomeracjach.
Lato 2025 roku przyniosło kolejne fale upałów, które objęły szerokie obszary Europy. Najsilniejsze efekty ekstremalnych temperatur odczuwalne są zwłaszcza w miastach, gdzie zjawisko tzw. "miejskiej wyspy ciepła" (UHI) potęguje upały.
Według Nielsa Souverijnsa z belgijskiego instytutu VITO, temperatura w miejskich aglomeracjach bywa nawet o 2–4 stopnie wyższa niż na terenach wiejskich.
Dane Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej wskazują, że różnice sięgały latem 10–15°C.
Problem dotyczy ogromnej liczby osób. W miastach mieszka około 40% ludności Europy, a ponad 70% populacji żyje na obszarach miejskich.
Skutki fali upałów odbijają się na systemach opieki zdrowotnej.
Badanie portugalskiej National School of Public Health wykazało wzrost hospitalizacji o niemal 19% podczas upalnych dni.
Szczególnie narażone są osoby starsze i dzieci.
"Choroby układu oddechowego i krążenia zwiększają ryzyko powikłań" – zaznacza ekspert.
Uciążliwością jest również utrzymująca się wysoka temperatura nocą, co utrudnia odpoczynek i obniża odporność organizmu.
Skąd bierze się miejska wyspa ciepła?
Na wzrost temperatur wpływają głównie materiały używane w miastach, takie jak beton i asfalt, które absorbują ciepło za dnia i oddają je nocą.
"Dzięki temu w ciągu dnia i po zmroku jest cieplej niż na terenach zielonych" – wyjaśnia klimatolog Wim Thiery z Vrije Universiteit Brussel.
Dodatkowo gęsta zabudowa i wąskie uliczki ograniczają przewiewność, zatrzymując nagrzane powietrze.
Zjawisko jest szczególnie dotkliwe w biedniejszych dzielnicach, gdzie brak terenów zielonych oraz słabe warunki mieszkaniowe potęgują problem.
"W bogatszych częściach miasta, zwłaszcza na obrzeżach, jest więcej zieleni i drzew"– podkreśla Thiery. W Brukseli dostęp do terenów zielonych ściśle koreluje z sytuacją majątkową mieszkańców.
Souverijns dodaje, że wielkość i struktura miasta decydują o intensywności miejskiej wyspy ciepła.
Więcej betonu i budynków oznacza silniejszy efekt. Również duży ruch uliczny zwiększa zatrzymywanie ciepła przez zanieczyszczenia.
Jak miasta mogą walczyć z upałami?
Klimatolodzy wskazują, że zjawisko będzie się nasilać, bo zmiany klimatu podnoszą temperatury szybciej niż średnia globalna.
"Dni upałów w Europie są dziś o około 4 stopnie cieplejsze niż kiedyś" – mówi Thiery.
Jednak miasta mają narzędzia, by łagodzić skutki. Należą do nich korytarze wiatrowe, zielone dachy i fasady, nasadzenia roślin oraz efektywne wykorzystanie wody.
"Miasta muszą ograniczać betonowanie i zwiększać zieleń" – podkreśla Souverijns.
Region Brukseli, gdzie różnice temperatur w mieście i na wsi mogą sięgać 10 stopni, wprowadza innowacyjne rozwiązania.
Mieszkańcy mają dostęp do interaktywnych map pokazujących chłodne miejsca – fontanny, parki, muzea czy punkty z wodą pitną.
Radny ds. klimatu Frederik Ceulemans mówi o sadzeniu drzew i tworzeniu zacienionych przestrzeni.
"Planujemy również testować tymczasowe i stałe konstrukcje chroniące przed słońcem" – dodaje.
Adaptacja to za mało. Potrzebne są działania klimatyczne
Eksperci podkreślają, że same działania adaptacyjne nie wystarczą.
"Sadzenie drzew pomaga lokalnie, ale problem utrzymuje się w innych częściach miasta" – zaznacza Thiery. Brak przestrzeni w zatłoczonych dzielnicach ogranicza skalę zmian.
Dlatego konieczne jest również radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.
"Wraz z postępującym ociepleniem, efekt miejskiej wyspy ciepła będzie rósł. Musimy szybko zmniejszać emisje" – przestrzega Souverijns.
Bruksela dąży do redukcji emisji CO2 o 55% do 2030 roku oraz neutralności klimatycznej do 2050 roku.
Renowacje budynków, odpowiedzialnych za większość emisji, oraz zrównoważone plany mobilności i energii są kluczowe.
Eksperci ostrzegają, że bez zmian miasta mogą stać się nieprzyjazne do życia.
"Już dziś takie warunki panują w miastach Indii i krajów tropikalnych, gdzie ludzie mają trudności z codziennym funkcjonowaniem" – podsumowuje Souverijns.