Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Efekt "wyspy ciepła": Czy europejskie miasta staną się nie do życia?

Turyści czekają na autobus w Mediolanie, Włochy, wtorek, 16 lipca 2024 r.
Turyści czekają na autobus w Mediolanie, Włochy, wtorek, 16 lipca 2024 r. Prawo autorskie  Luca Bruno/Copyright 2024 The AP. All rights reserved
Prawo autorskie Luca Bruno/Copyright 2024 The AP. All rights reserved
Przez Lauren Walker & Mateusz Jaroński
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Lato 2025 przyniosło rekordowe upały, które szczególnie dotknęły miasta w Europie. Efekt miejskiej wyspy ciepła znacząco podniósł temperatury w aglomeracjach.

Lato 2025 roku przyniosło kolejne fale upałów, które objęły szerokie obszary Europy. Najsilniejsze efekty ekstremalnych temperatur odczuwalne są zwłaszcza w miastach, gdzie zjawisko tzw. "miejskiej wyspy ciepła" (UHI) potęguje upały.

REKLAMA
REKLAMA

Według Nielsa Souverijnsa z belgijskiego instytutu VITO, temperatura w miejskich aglomeracjach bywa nawet o 2–4 stopnie wyższa niż na terenach wiejskich.

Dane Wspólnego Centrum Badawczego Komisji Europejskiej wskazują, że różnice sięgały latem 10–15°C.

Problem dotyczy ogromnej liczby osób. W miastach mieszka około 40% ludności Europy, a ponad 70% populacji żyje na obszarach miejskich.

Skutki fali upałów odbijają się na systemach opieki zdrowotnej.

Badanie portugalskiej National School of Public Health wykazało wzrost hospitalizacji o niemal 19% podczas upalnych dni.

Szczególnie narażone są osoby starsze i dzieci.

"Choroby układu oddechowego i krążenia zwiększają ryzyko powikłań" – zaznacza ekspert.

Uciążliwością jest również utrzymująca się wysoka temperatura nocą, co utrudnia odpoczynek i obniża odporność organizmu.

Skąd bierze się miejska wyspa ciepła?

Na wzrost temperatur wpływają głównie materiały używane w miastach, takie jak beton i asfalt, które absorbują ciepło za dnia i oddają je nocą.

"Dzięki temu w ciągu dnia i po zmroku jest cieplej niż na terenach zielonych" – wyjaśnia klimatolog Wim Thiery z Vrije Universiteit Brussel.

Dodatkowo gęsta zabudowa i wąskie uliczki ograniczają przewiewność, zatrzymując nagrzane powietrze.

Zjawisko jest szczególnie dotkliwe w biedniejszych dzielnicach, gdzie brak terenów zielonych oraz słabe warunki mieszkaniowe potęgują problem.

"W bogatszych częściach miasta, zwłaszcza na obrzeżach, jest więcej zieleni i drzew"– podkreśla Thiery. W Brukseli dostęp do terenów zielonych ściśle koreluje z sytuacją majątkową mieszkańców.

Souverijns dodaje, że wielkość i struktura miasta decydują o intensywności miejskiej wyspy ciepła.

Więcej betonu i budynków oznacza silniejszy efekt. Również duży ruch uliczny zwiększa zatrzymywanie ciepła przez zanieczyszczenia.

Jak miasta mogą walczyć z upałami?

Klimatolodzy wskazują, że zjawisko będzie się nasilać, bo zmiany klimatu podnoszą temperatury szybciej niż średnia globalna.

"Dni upałów w Europie są dziś o około 4 stopnie cieplejsze niż kiedyś" – mówi Thiery.

Jednak miasta mają narzędzia, by łagodzić skutki. Należą do nich korytarze wiatrowe, zielone dachy i fasady, nasadzenia roślin oraz efektywne wykorzystanie wody.

"Miasta muszą ograniczać betonowanie i zwiększać zieleń" – podkreśla Souverijns.

Region Brukseli, gdzie różnice temperatur w mieście i na wsi mogą sięgać 10 stopni, wprowadza innowacyjne rozwiązania.

Mieszkańcy mają dostęp do interaktywnych map pokazujących chłodne miejsca – fontanny, parki, muzea czy punkty z wodą pitną.

Radny ds. klimatu Frederik Ceulemans mówi o sadzeniu drzew i tworzeniu zacienionych przestrzeni.

"Planujemy również testować tymczasowe i stałe konstrukcje chroniące przed słońcem" – dodaje.

Adaptacja to za mało. Potrzebne są działania klimatyczne

Eksperci podkreślają, że same działania adaptacyjne nie wystarczą.

"Sadzenie drzew pomaga lokalnie, ale problem utrzymuje się w innych częściach miasta" – zaznacza Thiery. Brak przestrzeni w zatłoczonych dzielnicach ogranicza skalę zmian.

Dlatego konieczne jest również radykalne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych.

"Wraz z postępującym ociepleniem, efekt miejskiej wyspy ciepła będzie rósł. Musimy szybko zmniejszać emisje" – przestrzega Souverijns.

Bruksela dąży do redukcji emisji CO2 o 55% do 2030 roku oraz neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Renowacje budynków, odpowiedzialnych za większość emisji, oraz zrównoważone plany mobilności i energii są kluczowe.

Eksperci ostrzegają, że bez zmian miasta mogą stać się nieprzyjazne do życia.

"Już dziś takie warunki panują w miastach Indii i krajów tropikalnych, gdzie ludzie mają trudności z codziennym funkcjonowaniem" – podsumowuje Souverijns.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Kiedy jest za gorąco, by pracować? Prawa pracowników a ekstremalne temperatury

Odpoczynek nad kanałami i chłodzące mgiełki przynoszą ulgę w upalnym Paryżu

Pielgrzymi rozpoczynają hadżdż w Mekce w upale i z nowymi ograniczeniami