Loader
Śledź nas
Reklama

„Czy to sport?”: Sydney Sweeney krytykowana przez sportsmenki za nagą reklamę

Sydney Sweeney dzieli internautów. Świat sportu oburzony nagą reklamą zakładów bukmacherskich
Sydney Sweeney dzieli internet, świat sportu oburzony nagą reklamą zakładów bukmacherskich Prawo autorskie  Screenshot - Novig - Canva
Prawo autorskie Screenshot - Novig - Canva
Przez David Mouriquand
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

„Jej ciało, jej wybór” czy „cofa feminizm o 1000 lat”? Gwiazda „Euforii” Sydney Sweeney znów wywołała burę – tym razem wśród sportsmenek.

Wygląda na to, że za każdym razem, gdy amerykańska aktorka Sydney Sweeney pojawia się w kampanii reklamowej, internet zbiorowo wariuje.

REKLAMA
REKLAMA

Po jej budzącej ogromne kontrowersje kampanii reklamowej marki American Eagle, którą część odbiorców odebrała jako promowanie białej supremacji i eugeniki, jej najnowszy występ znów wywołał burzę. Tym razem Sweeney doprowadziła do furii sportsmenki i olimpijki, które nazwały reklamę „wkurzającą” i „ciosem w twarz każdej kobiety”.

Nowy powód podziałów to udział Sweeney w spocie Novig, amerykańskiej aplikacji do handlu zakładami sportowymi. Czytaj: firmie bukmacherskiej.

W reklamie oznaczonej jako NSFW gwiazda „Euforii” pozuje w skąpym, niemal nieistniejącym ubraniu, zasłaniając się elementami sprzętu sportowego. Niewiele pozostawia to wyobraźni.

„Novig to tylko sport” – mówi, strategicznie zasłaniając swoje obfite kształty piłkami futbolowymi, potem kijem baseballowym, kijem hokejowym, rakietą tenisową...

„Sport... Sport... Sport...” – powtarza, po czym dodaje: „Żadnych zakładów dotyczących wojen czy śmierci, żadnej polityki. Tylko ty i twoje typy sportowe”.

„Kampania miała polegać na podjęciu zabawnego pomysłu” – powiedziała (źródło w Angielski) Sweeney, która jest także strategiczną partnerką Novig i posiada udziały w firmie. „Koncepcja jest prosta: przebić się przez szum i całkowicie skupić uwagę na sporcie. Kampania wciela ten pomysł w życie z pewnością siebie, humorem i lekkim, figlarnym tonem”.

Na nikim to szczególnie nie zrobiło wrażenia, bo uwaga skupiała się mniej na sporcie, a bardziej na podniecaniu widzów jej biustem.

Nic dziwnego, że media społecznościowe eksplodowały. Reklama najwyraźniej zadziałała na część odbiorców, a innych rozwścieczyła – uznali ją za bezczelne traktowanie ludzi jak idiotów.

„Sydney Sweeney sama cofa feminizm o tysiąc lat i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej” – napisał jeden z użytkowników, a inny dodał: „To w zasadzie miękkie porno”.

„Przestańcie seksualizować kobiecy sport” – pisał kolejny komentujący. „W JAKIM świecie trzeba być kompletnie nagą do REKLAMY SPORTU?!”

Poza typową, pełną jadu przepychanką na X, reklama wzbudziła niepokój wśród zawodniczek, które podkreślają, że spot Sweeney w haniebny sposób seksualizuje kobiecy sport i jest „upokarzający”.

„Nie umiem opisać, jak wściekła się czuję, gdy to oglądam” – napisała na Instagramie Ariarne Titmus, czterokrotna złota medalistka olimpijska Australii. „To nie tylko cios w twarz każdej kobiety, która poświęciła życie doskonaleniu swojej dyscypliny, ale też każdej, która kocha sport za to, czym naprawdę jest – współpracę, przyjaźń, poświęcenie, doskonałość, jedność”.

Dodała: „Jak to możliwe, że wciąż żyjemy w świecie, w którym zarabianie na kobiecym ciele i seksualizowanie kobiecego sportu nadal uchodzi za coś normalnego?”

Australijska mistrzyni świata w boksie Skye Nicolson stwierdziła, że chodzi o robienie „pośmiewiska” z kobiet w sporcie. „Jest ogromna różnica między tym, że ktoś wygląda «seksownie», bo uprawia sport, a tym, że używa seksu, żeby «sprzedać» sport” – napisała w relacji na Instagramie. „Nie ma nic złego w tym, że dobrze się wygląda, uprawiając sport, i nie ma nic złego w tym, żeby podkreślać swoją kobiecość, będąc jednocześnie twardą zawodniczką”.

Kanadyjska narciarka Cassidy Gray, która startowała na zimowych igrzyskach olimpijskich w 2026 roku, odpowiedziała na reklamę Sweeney na TikToku, zwracając uwagę, że sportsmenki wciąż są seksualizowane, nie traktuje się ich poważnie i nie daje im takich samych szans jak mężczyznom. Gray nazwała działania Sweeney „idiotycznymi” i „bezsensownymi” w nagraniu, które szybko stało się viralem.

@_cassidy_gray

Sydney Sweeney rly out here trying to make sure women never get taken seriously in sports

♬ original sound - Cassidy Gray🇨🇦

Tymczasem w poście polubionym przez kilka gwiazd, w tym aktorkę Florence Pugh, brytyjska lekkoatletka Lucy Davis napisała (źródło w Angielski): „Nie mam pojęcia, co, do cholery, Sydney Sweeney robi, ale mamy 2026 rok. Przestańcie seksualizować kobiety w sporcie”.

Brytyjska sprinterka Amy Hunt wykorzystała wywiad dla BBC (źródło w Angielski), by wezwać aktorkę do odpowiedzialności. „Sydney Sweeney, tak wyglądają kobiety w sporcie” – powiedziała po starcie w World Athletics Ultimate Championship. „Mięśnie. Ciężka praca, krew, pot, łzy. To jest piękny wieczór”.

Z kolei projekt Female Athlete Project, który tworzy społeczność dla kobiet w sporcie, opublikował następujące oświadczenie: „Nie jesteśmy do końca pewni, czy Novig albo Sydney Sweeney i jej zespół PR kiedykolwiek oglądali sport. Ale szczerze – wow. Niesamowite, że udało im się zmieścić tyle mizoginii w 40 sekundach. Sport od dawna traktuje kobiece ciała jak towar, a takie uprzedmiotowienie w niczym nie pomaga prawdziwym kobietom w sporcie”.

Naturalnie ten komentarz również wywołał sprzeciw, pojawiło się kilka mało błyskotliwych uwag, a nawet trochę poparcia dla Sweeney.

„Dlaczego nie obwiniamy / nie wymieniamy z nazwy agencji reklamowej zamiast aktorki? Jestem pewien, że gdyby ona odrzuciła ofertę, ktoś inny by ją przyjął. Nie sądzę, żeby było w porządku zrzucać winę na nią” – napisał jeden użytkownik Instagrama. Inny skomentował: „To takie dramatyczne. To reklama zakładów sportowych. Nie ma nic wspólnego z kobietami w sporcie. Ma po prostu przyciągnąć głupkowatych facetów, żeby wydawali pieniądze na sport”.

„Czyli, zgaduję, że mówimy o pozytywnym nastawieniu do ciała tylko wtedy, gdy kobieta ma nadwagę?” – dopytywał kolejny, dodając: „Jestem prawie pewien, że nigdy nie powiedziała nic konkretnego o kobietach w sporcie. Kobiety od zawsze były wykorzystywane w reklamach sportowych. A co, gdyby Sydney Sweeney była gruba? Jestem pewien, że wszyscy by ją chwalili. A co, gdyby w reklamie była Taylor Swift? Jestem pewien, że wszyscy by ją chwalili. «Wspieraj inne kobiety»... chyba że chodzi o Sydney Sweeney???”

Sweeney najwyraźniej odpowiedziała na krytykę, publikując w swojejrelacji na Instagramie (źródło w Angielski) różne okładki kolejnych wydań magazynu ESPN „The Body Issue” z ostatnich lat, pokazujące nagie zdjęcia sportowców, w tym Sereny Williams, Rondy Rousey i Megan Rapinoe.

Mimo to nie powstrzymało to ponad 200 tys. jej obserwujących przed wciśnięciem przycisku „przestań obserwować” na jej koncie...

Gra pozorów

Zrzut ekranu z kampanii reklamowej Sydney Sweeney
Zrzut ekranu z kampanii reklamowej Sydney Sweeney Novig

Ta reklama sprawiła, że wiele osób zastanawia się, o co Sweeney w tym wszystkim chodzi. Czy to prowokacja dla samej prowokacji? Zaproszenie do uprzedmiotowienia własnego ciała i pogodzenie się z pornografizacją wszystkiego, czego zażyczą sobie wielkie firmy, w zamian za pokaźny przelew? A może po prostu reklama zrobiona po to, by przypomnieć napalonym widzom, że okrągły sprzęt sportowy może kojarzyć się z piersiami?

Cokolwiek to jest, niestety działa – jej najnowszy wybryk już dorobił się niesławnej opinii. Poza tym, że całość jest aż do bólu kiczowata – oraz przewidywalnie mizoginistyczne „gorące komentarze” w sieci przypominają wszystkim, że X skupia najgorszy szlam ludzkości – jedna ze wspomnianych brytyjskich zawodniczek stawia ważne pytanie.

Amy Hunt podtrzymała swoją krytykę, ostrzegając, że reklama Novig może stać się „barierą” dla dziewczynek, które chcą zacząć uprawiać sport.

W programie ITV „Good Morning Britain” powiedziała: „Kiedy próbujemy dać młodym ludziom i młodym kobietom w sporcie wzorce do naśladowania, naprawdę chcemy pokazać, że chodzi o to, co potrafi ich ciało, a nie tak bardzo o to, jak wygląda”.

„Kiedy widzimy statystykę, że 64 proc. młodych dziewczyn rezygnuje z ćwiczeń i sportu, zanim skończy 16 lat, nie powinniśmy stawiać im jakichkolwiek dodatkowych barier, jeśli chodzi o dawanie im szansy i poczucia sprawczości, by nadal ćwiczyły – niezależnie od tego, czy zawodowo, czy po prostu idąc na ParkRun z przyjaciółmi. Chodzi o dodawanie odwagi młodym dziewczynom, młodym kobietom i młodym ludziom, żeby pokazać, że naprawdę mogą po prostu wyjść na zewnątrz, nie muszą martwić się, jak wyglądają ani co mają na sobie”.

Dodała: „Sport nie jest ładny i myślę, że właśnie o to chodzi, żeby dojść do poziomu, na którym jesteśmy. Trzeba pokazać ludziom, że dążenie do czegoś ambitnego i próba bycia elitą to coś niesamowitego, że naprawdę warto chcieć być najlepszą wersją siebie. A to nie zawsze wygląda atrakcyjnie i nie zawsze wygląda miło. Czasem oznacza to wymioty w rogu bieżni, a w tym roku miałam treningi, po których kończyłam zapłakana”.

Czy Novig i Sweeney zwrócą na to uwagę albo następnym razem się zastanowią? Raczej nie. Z pewnością zacierają ręce z powodu kolejnego viralowego momentu Sweeney i wmawiają sobie, że udaje im się przemycić slogan o „skupieniu uwagi wyłącznie na sporcie”. Szkoda, bo może odbiorcy mieliby do tej reklamy więcej dobrej woli, gdyby jej twórcy otwarcie przyznali, że jedyna rzecz, którą seks naprawdę sprzedaje, to sam seks. Na pewno nie sport.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Donald Trump wypowiada się na temat kontrowersji związanych z reklamą Sydney Sweeney i uderza w Taylor Swift

"Cancel culture w amoku": Biały Dom odpowiada na reakcje na reklamy dżinsów z Sydney Sweeney

Wyjaśniamy: dlaczego reklama American Eagle ze Sydney Sweeney jest nazywana "nazistowską"?