Frontman The Rolling Stones był wczoraj na meczu Anglia – Argentyna i kamery uchwyciły, jak z rozczarowaniem kręci głową. Narodził się mem.
Nie wróci do domu... i Mick dobrze o tym wie.
Frontman zespołu The Rolling Stones, Mick Jagger, stał się viralem za sprawą swojej reakcji na wczorajszą porażkę Anglii w półfinale mistrzostw świata.
Jagger oglądał wczoraj mecz Anglia–Argentyna, który zakończył się porażką Anglików 2:1. Liczyli oni na pierwszy występ w finale mundialu od 1966 roku.
Nagranie pokazujące reakcję Jaggera na wyrównującą bramkę Enzo Fernándeza obiegło internet. Widać na nim, jak muzyk z rozczarowaniem kręci głową.
Wideo trafiło w nastroje kibiców. Jeden z nich skomentował: „Mick Jagger mówi w imieniu całego narodu”.
Poniżej można zobaczyć nagranie oraz reakcje na błyskawicznie powstały mem z Jaggerem:
Część angielskich kibiców żartuje, że Mick Jagger – podobnie jak Donald Trump – może być „przeklęty” i przynosić drużynom pecha. Przypominają, że legendarny muzyk był obecny na kilku meczach zakończonych porażką.
Jagger oglądał między innymi przegraną Anglii z Chorwacją w półfinale MŚ 2018, a także podczas mundialu 2010, gdy Anglia przegrała z Niemcami 1:4.
Tej teorii psuje jednak szyki fakt, że Jagger był też na meczu, w którym Anglia pokonała Norwegię 2:1.
Tymczasem w zeszłym tygodniu The Rolling Stones wydali swój 25. album, „Foreign Tongues”.
W recenzji Euronews Culture napisaliśmy: „‘Foreign Tongues’ to nie tylko krok naprzód w stosunku do ‘Hackney Diamonds’ z 2023 roku, ale też mocne przypomnienie, że w przypadku Jaggera, Richardsa i Wooda liczą się nie lata ani przemierzony dystans, lecz chęć podtrzymania ich entuzjazmu”.
Całą recenzję albumu można przeczytać tutaj.
Anglia zagra z Francją o trzecie miejsce na mistrzostwach świata w sobotę. Finał mundialu odbędzie się w niedzielę; zmierzą się w nim Argentyna i Hiszpania.