75-letnia brytyjska piosenkarka od początku maja przebywa na oddziale intensywnej terapii szpitala w Faro, po pilnej operacji z powodu perforacji jelita.
We wtorek fani brytyjskiej piosenkarki Bonnie Tyler usłyszeli dobrą wiadomość. Zespół artystki ogłosił, że piosenkarka wybudziła się ze śpiączki farmakologicznej, w którą wprowadzono ją ponad miesiąc temu w szpitalu w Faro w Portugalii, gdzie mieszka.
Jednak zespół piosenkarki przekazał w mediach społecznościowych, że Bonnie Tyler, naprawdę nazywająca się Gaynor Hopkins, wciąż jest w „bardzo ciężkim stanie” i pozostaje na oddziale intensywnej terapii.
75-letnia artystka pochodzi z Walii. 30 marca przeszła pilną operację z powodu perforacji jelita, a następnie została wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną, by ułatwić leczenie uogólnionego zakażenia, które rozwinęło się po zabiegu. Niedawno doznała też zatrzymania krążenia i oddechu, które lekarzom udało się opanować.
Bonnie Tyler od kilku lat dzieli większość czasu między Wielką Brytanię a Portugalię. W latach 80. zdobyła międzynarodową sławę dzięki takim utworom jak „Total Eclipse of the Heart” czy „Holding Out for a Hero”, za które otrzymała wiele płyt platynowych. W 2023 roku książę Walii odznaczył ją Orderem Imperium Brytyjskiego.
W marcu, jeszcze przed chorobą, odbyła krótką trasę koncertową w Wielkiej Brytanii, występując w Londynie, Manchesterze i Cardiff, a także wydała nowy singiel „Only Love”.