Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

„Brała garści ziemi i jadła”: artystka zachęca ludzi do jedzenia gleby

Muzeum jadalnej ziemi w Somerset House
Muzeum jadalnej ziemi w Somerset House Prawo autorskie  Credit: David Parry PA Media Assignments
Prawo autorskie Credit: David Parry PA Media Assignments
Przez Amber Louise Bryce
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Z okazji zbliżającego się Dnia Ziemi redakcja Euronews Culture porozmawiała z artystką masharu, której Museum of Edible Earth prezentowane jest w londyńskim Somerset House.

U dr masharu wszystko zaczyna się od nagłej ochoty na zjedzenie ziemi.

REKLAMA
REKLAMA

Podczas pracy jako fotograf dr masharu, akademik i artysta z Amsterdamu, doświadcza zjawiska znanego jako geofagia – praktyka polegająca na spożywaniu materiałów ziemistych, takich jak glina czy gleba.

Gdy masharu zaczyna zgłębiać to pragnienie, odsłania się „świat w świecie”: działają grupy na Facebooku, gdzie setki osób wymieniają się gliną do jedzenia, a w niektórych japońskich restauracjach ziemia trafia do potraw.

Choć geofagia bywa kojarzona z określonymi tradycjami i rytuałami kulturowymi albo z zaburzeniem odżywiania znanym jako pica, okazuje się, że jest znacznie powszechniejsza, niż większość z nas sądzi.

Założyciel Museum of Edible Earth, dr masharu.
Założyciel Museum of Edible Earth, dr masharu. David Parry PA Media

W 2017 roku z inicjatywy masharu powstaje Museum of Edible Earth (Muzeum Jadalnej Ziemi) – wędrowny projekt, który łączy naukowe przygotowanie z aktywizmem i sztuką, a także prezentuje ponad 600 rodzajów jadalnej ziemi z 44 krajów.

„[W jego ramach] dochodzi do spotkań z badaczami gleby, czasem z inżynierami chemicznymi, czasem z antropologami. Jednak najważniejsza część to oczywiście doświadczenia jedzenia ziemi, którymi ludzie dzielą się z publicznością” – mówi masharu w rozmowie z Euronews Culture.

Z okazji Dnia Ziemi projekt trafia teraz do Somerset House w Londynie. Towarzyszy mu cykl warsztatów i dyskusji o naszych relacjach z planetą i o sposobach walki ze zmianą klimatu.

W środku setki małych słoiczków z proszkowymi, ziemistymi substancjami ustawionych są na ścianie pełnej półek – próbki pochodzą z całego świata. Obok stoi długi, wspólny stół degustacyjny, przy którym odwiedzający mogą samodzielnie spróbować łyżki ziemi.

Museum of Edible Earth w Somerset House
Museum of Edible Earth w Somerset House David Parry PA Media Assignments

Ten udziałowy, interaktywny element od początku jest dla masharu kluczowy. Artysta liczy, że to doświadczenie będzie zbliżać ludzi do siebie i zmieni sposób, w jaki patrzą na środowisko naturalne.

„Chodzi o więź z ziemią i o zmianę wyobrażenia, że ziemia jest brudna” – tłumaczy. – „Mieszkańcy miast często nie są związani z glebą, nie dotykają jej na co dzień, nie chodzą boso po ziemi. W ostatnich stuleciach doszło do dużego zerwania więzi między ludźmi i ziemią”.

Powrót na ziemię

Wielu osobom na samą myśl o jedzeniu ziemi robi się niedobrze, ale praktyka geofagii sięga milionów lat.

Jedna z najwcześniejszych znanych medycznych wzmianek pochodzi od greckiego lekarza Hipokratesa, który opisywał zachcianki na „niejedzenie” u kobiet w ciąży. Inne źródła historyczne wskazują, że była to popularna praktyka wśród niektórych rdzennych ludów i społeczności w Afryce.

„Ziemia była bardzo ważna w wielu kulturach, postrzegano ją jako symbol płodności, siłę dającą życie” – mówi masharu, przypominając, że w niektórych wierzeniach jedzenie ziemi ma wręcz właściwości lecznicze.

Museum of Edible Earth w Somerset House.
Museum of Edible Earth w Somerset House. David Parry PA Media Assignments

Te udokumentowane doświadczenia – dawne i współczesne – tworzą serce wystawy, która zbiera fascynujące, pouczające, a czasem wręcz nieprawdopodobne historie.

Jedna z najbardziej zapadających w pamięć opowieści dotyczy Stanislavy Monstvilienė z Litwy, która twierdzi, że samo jedzenie ziemi wyleczyło ją z raka – czego nie potwierdzają żadne badania medyczne.

„Nie wiem, czy to prawda, ale tak brzmiała jej historia. Chodziliśmy z nią do lasu, brała garście ziemi i jadła” – relacjonuje masharu.

Nawet jeśli niektóre relacje są wątpliwe, każda staje się ciekawym oknem na ludzkie tabu: na praktykę jedzenia czegoś, co od dziecka słyszymy, że jest obrzydliwe i niebezpieczne.

Jak niebezpieczne jest jedzenie ziemi?

Choć próbki w Somerset House są przebadane pod kątem bezpieczeństwa i opatrzone zastrzeżeniami, jedzenie ziemi – zwłaszcza bezpośrednio z gruntu – niesie ze sobą poważne ryzyko zdrowotne, w tym infekcje bakteryjne czy pasożytnicze.

„[Ziemia] może zawierać zanieczyszczenia i mikroorganizmy, które nie działają dobrze na ludzki organizm, zwłaszcza że nie jesteśmy już tak związani z ziemią, a nasze mikrobiomy są zubożone” – wyjaśnia masharu.

Museum of Edible Earth.
Museum of Edible Earth. Photo by Jester van Schuylenburch

Na pytanie o ewentualne przykre skutki degustacji masharu przypomina sobie tylko jedno niemal dramatyczne zdarzenie w Niderlandach.

„Organizujemy wydarzenie, podczas którego przygotowujemy koktajle z dodatkiem gliny. Współpracuję z profesjonalnym barmanem. Po tym wydarzeniu wiele osób czuje się źle, ma biegunkę i wymiotuje i myślimy sobie: o nie!”

Po zbadaniu sprawy i rozesłaniu szczegółowych ankiet okazuje się, że chora była także jedna osoba, która nie piła koktajli. To – ku ogromnej uldze organizatorów – sugeruje, że przyczyną był raczej podany na imprezie posiłek.

Zdaniem masharu koktajle z gliną mogły wręcz złagodzić objawy zatrucia pokarmowego.

„Przedstawiam całą zebraną przeze mnie wiedzę i dane pewnej matematyczce, a ona przeprowadza analizę statystyczną. Mówi, że osoby, które piły koktajle z gliną albo wypiły ich więcej, rzadziej wymiotują niż ci, którzy wypili mniej gliny” – dodaje.

Projekt masharu, oprócz pokazania zdrowotnych i kulturowych aspektów jedzenia ziemi, uświadamia też, jak bardzo coś tak pozornie prostego jak gleba jest z naszym życiem powiązane. Odbija się w niej nie tylko krytyczny stan środowiska, lecz także kwestie płci, rasy i klas społecznych.

„To, jak myślimy o jedzeniu ziemi, jest często kojarzone z biedą, więc od razu pojawia się wymiar klasowy. W wielu miejscach, gdzie o tym słyszę, łączy się to też z kobiecością, więc dla mężczyzn jedzenie ziemi uchodziłoby za coś wstydliwego” – tłumaczy.

„To bardzo intersekcyjna praktyka, a coś, co zaczęło się od moich osobistych pragnień, przerodziło się w bardzo szeroki temat, który prowadzi mnie też w podróż dookoła Ziemi”.

Museum of Edible Earth można oglądać w Somerset House w Londynie w Wielkiej Brytanii do 26 kwietnia 2026 roku.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Najlepsza belgijska czekolada na Wielkanoc: przewodnik dla koneserów

Internet oszalał na punkcie kakao: najzabawniejsze reakcje na kradzież 12 ton KitKatów

Mères lyonnaises: kobiety, które stworzyły kulinarną legendę Lyonu