Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Szef EPL: UE musi działać, zanim Chiny sparaliżują europejski przemysł

Zdj. archiwalne: Manfred Weber przemawia w Parlamencie Europejskim w środę, 17 stycznia 2024 r.
Zdj. archiwalne: Manfred Weber przemawia w Parlamencie Europejskim w środę, 17 stycznia 2024 r. Prawo autorskie  Copyright 2024 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2024 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Rebecca Rommen
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Kraje takie jak Francja domagają się twardszego kursu wobec Pekinu, argumentując, że chińska nadprodukcja dodatkowo obciąża już osłabioną gospodarkę Europy.

„Europa musi otworzyć nowy rozdział w relacjach z Chinami” – ostrzegł Manfred Weber, przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej w Parlamencie Europejskim, w rozmowie z Bild am Sonntag.

REKLAMA
REKLAMA

„Era naiwności się skończyła” – dodał, wzywając Unię Europejską, by wyraźniej i konsekwentniej broniła swoich interesów gospodarczych oraz na nowo ułożyła relacje z Chinami.

Przed szczytem UE zaplanowanym na 18 czerwca kilka państw członkowskich, z Francją na czele, naciska na bardziej stanowcze podejście do Pekinu. Ostrzegają, że chińska nadprodukcja i tanie eksportowane towary osłabiają i tak już kruchą europejską gospodarkę.

Think tanki, politycy i media od tygodni alarmują przed zbliżającą się wojną handlową między UE a Chinami. 29 maja Komisja Europejska przypomniała w komunikacie prasowym, że choć Chiny pozostają kluczowym partnerem, „obecny stan relacji handlowych i inwestycyjnych jest nie do utrzymania”.

Komisarz UE do spraw handlu, Maroš Šefčovič, potwierdził tę ocenę po spotkaniu ze swoim chińskim odpowiednikiem, wysłannikiem do spraw handlu Li Chenggangiem, w czwartek w Paryżu. Powiedział dziennikarzom, że władze UE i Chin rozpoczną pogłębiony dialog, by rozwiązać problem „coraz bardziej nie do utrzymania deficytu handlowego z Chinami”.

Weber wtórował temu stanowisku, mówiąc Bild, że deficyt handlowy „sięgający niemal miliarda euro dziennie” zagraża przemysłowemu fundamentowi Europy i dobrze płatnym miejscom pracy. „Albo się bronimy, albo Chiny sparaliżują części naszego przemysłu. UE musi teraz zdecydowanie, bez wahania sięgać po swoje instrumenty polityki handlowej”.

Jako przykład wskazał unijne cła na chińskie samochody elektryczne – narzędzie, po które Bruksela powinna być gotowa sięgać częściej i które może nawet rozszerzyć.

Odnosząc się do narastającej krytyki, poruszył też kwestię unijnych funduszy pośrednio zasilających chińskie firmy. W jednym z niedawnych przypadków środki z unijnej pomocy rozwojowej posłużyły do zakupu 380 autobusów napędzanych gazem ziemnym dla Senegalu; przetarg wygrała tańsza oferta z Chin, pokonując europejskiego konkurenta.

Weber podkreślił, że nie może się to powtórzyć: „Europejska pomoc rozwojowa finansowana z pieniędzy podatników nie może trafiać do chińskich firm”. Dodał, że w przyszłości „każdy, kto chce sprzedawać w Europie, musi grać według europejskich zasad”.

Bardziej twarda linia w handlu niesie jednak ryzyka. Pekin mógłby odpowiedzieć ograniczeniem eksportu kluczowych surowców, na przykład metali ziem rzadkich, co zagroziłoby europejskiej produkcji, zwłaszcza w Niemczech. Obowiązujące umowy handlowe z partnerami, w tym z Kanadą, krajami Mercosur i Indiami, mogą nie wystarczyć, by w pełni zrekompensować takie zakłócenia.

Weber utrzymuje, że Europa dysponuje istotną dźwignią, podkreślając, że dostęp do jednolitego rynku pozostaje dla Chin sprawą kluczową. „Chiny nas potrzebują” – stwierdził, przekonując, że tę zależność należy wykorzystać, aby zapewnić uczciwą konkurencję.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

UE kontra Chiny: czy Europa zerwie zależność od łańcuchów dostaw?

Leon XIV w Madrycie: Religijność Hiszpanii nie może być muzeum przeszłości

Szef EPL: UE musi działać, zanim Chiny sparaliżują europejski przemysł