Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Firmy występują o zwrot bezprawnych ceł Trumpa

Na zdjęciu z 27 października 2017 r. funkcjonariusz celny z naszywką amerykańskiej służby celnej i ochrony granic na lotnisku JFK w Nowym Jorku.
Na archiwalnym zdjęciu agent celny z naszywką Służby Celnej i Ochrony Granic USA, 27 października 2017 r. na lotnisku JFK w Nowym Jorku. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Una Hajdari z AP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Długo wyczekiwany portal zwrotów dla amerykańskich firm objętych cłami Trumpa ruszył w poniedziałek; zgłoszono roszczenia na 127 mld dol., ale proces potrwa miesiące i konsumenci odczują niewiele.

Amerykańskie firmy otrzymały w poniedziałek długo wyczekiwaną szansę na odzyskanie miliardów dolarów zapłaconych ceł, gdy dla importerów obciążonych daninami uruchomiono rządowy portal zwrotów. Sąd Najwyższy USA orzekł wcześniej, że Donald Trump nie miał konstytucyjnych uprawnień, by je nałożyć.

REKLAMA
REKLAMA

Amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic (CBP) uruchomiła system online o godz. 8.00, czyli o 14.00 czasu środkowoeuropejskiego, dając firmom pierwszą możliwość oficjalnego wystąpienia o zwrot należności zapłaconych w ramach szeroko zakrojonego systemu ceł Trumpa. Został on uchylony w lutym stosunkiem głosów 6 do 3 przez Sąd Najwyższy, który uznał, że prezydent przekroczył kompetencje Kongresu w sprawach podatkowych.

Liczby robią wrażenie. Ponad 330 tys. importerów zapłaciło łącznie 166 mld dol. (146 mld euro) przy ponad 53 mln dostaw.

Do 14 kwietnia do systemu zwrotów zarejestrowało się ponad 56 tys. importerów, a roszczenia uprawniające do zwrotu, wraz z odsetkami, sięgają 127 mld dol. (112 mld euro).

Nie wszyscy jednak mogą od razu ustawić się w kolejce.

W pierwszej fazie obejmuje ona tylko cła oszacowane, ale jeszcze nieostatecznie rozliczone, albo takie, dla których od końcowego rozliczenia nie minęło 80 dni. Po zatwierdzeniu wniosku firmy będą musiały czekać na wypłatę od 60 do 90 dni.

Prawnicy apelują o cierpliwość i precyzję.

– Jeśli w zgłoszeniu znajdzie się pozycja, która nie spełnia kryteriów, może to spowodować odrzucenie całego zgłoszenia – mówi Meghann Supino, partnerka w kancelarii Ice Miller.

Ostrzega też, że obciążenie systemu w dniu startu może wywołać problemy techniczne.

– Jak w każdym programie internetowym uruchamianym przy dużym zainteresowaniu, spodziewałabym się, że mogą pojawić się drobne usterki.

Dla małych firm stawka jest wyjątkowo osobista.

Brad Jackson, współzałożyciel firmy After Action Cigars z Rochester w stanie Minnesota, mówi, że zaczął kompletować dokumenty, gdy tylko ogłoszono datę uruchomienia systemu.

Jego firma sprowadza cygara i akcesoria z Nikaragui oraz Dominikany i w ubiegłym roku wzięła na siebie koszty ceł w wysokości 34 tys. dol. (30 tys. euro), zamiast przerzucać je na klientów. Teraz martwi go przede wszystkim tempo procedury.

– Procedura zwrotu, która trwa kilka miesięcy, nie rozwiązuje problemu płynności, który miała naprawić – mówi.

Dla konsumentów szanse na zobaczenie choć części tych pieniędzy są jednak niewielkie.

Firmy otrzymujące zwroty nie mają obowiązku dzielić się nimi z klientami.

W sądach toczą się pozwy zbiorowe przeciwko takim spółkom jak Costco czy Essilor Luxottica, producent okularów Ray-Ban, ale zwroty uzyskane tą drogą wciąż pozostają odległą perspektywą.

Najwięcej mogą zyskać firmy z branży technologicznej, medialnej i telekomunikacyjnej – według PwC potencjalne zwroty sięgają tam 47,6 mld dol. (42 mld euro). Na kolejnych miejscach są producenci wyrobów przemysłowych i zakłady produkcyjne z kwotą 39,7 mld dol. (35 mld euro). Niewiele mniej przypada na sektor dóbr konsumpcyjnych, motoryzacji i farmacji.

Jak podaje kancelaria Clark Hill, wnioski złożyły już znane marki, m.in. Costco, Toyota, Goodyear, Xerox, Steve Madden i Bath & Body Works.

Przed Amerykańskim Sądem ds. Handlu Międzynarodowego toczy się obecnie ponad 3 tys. spraw obejmujących pełne spektrum branż.

Lepszą szansą dla osób fizycznych mogą być firmy kurierskie.

FedEx, który przy części przesyłek pobierał cła bezpośrednio od konsumentów, zapowiada, że przekaże klientom zwrócone mu środki.

– Współpracujemy z klientami, odkąd CBP rozpoczęła rozpatrywanie zwrotów, i planujemy rozpocząć składanie wniosków 20 kwietnia – poinformowała firma.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Odnowione napięcia USA–Iran windują ceny benzyny i diesla

Włochy i Azerbejdżan gotowe do dalszej dyskusji na temat powiązań energetycznych

Ceny ropy spadają o ponad 10 proc. po deklaracji Iranu o pełnym otwarciu cieśniny Ormuz