Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Hiszpania ostrzega: bez migracji PKB może spaść o 22 proc. do 2075 roku

Hiszpania: mniej migrantów to niższy wzrost i większe problemy demograficzne.
Hiszpania: mniej migrantów to niższy wzrost i większe problemy demograficzne. Prawo autorskie  Bernat Armangue / AP
Prawo autorskie Bernat Armangue / AP
Przez Javier Iniguez De Onzono
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Raport hiszpańskiego rządu wskazuje, że ograniczenie migracji uderzyłoby w gospodarkę i pogłębiło kryzys demograficzny. Bez napływu pracowników kraj może stracić nawet 22 proc. PKB do 2075 roku.

Świat wkracza w kolejny etap XXI wieku z wyraźnie zarysowanym sporem o migrację, która staje się jednym z głównych pól konfliktu politycznego, gospodarczego i kulturowego.

REKLAMA
REKLAMA

Kierowana przez rząd Pedro Sánchez'a Hiszpania opowiada się po stronie otwartości, wbrew coraz silniejszym nastrojom antyimigracyjnym w wielu krajach Zachodu.

Madryt broni liberalnego podejścia do migracji, argumentując je nie ideologią, lecz analizami ekonomicznymi i demograficznymi.

Zaplecze eksperckie rządu, skupione wokół Narodowego Biura Prognoz i Strategii (ONPE), przygotowało raport pokazujący długofalowe skutki ograniczenia napływu cudzoziemców.

Dokument zestawia scenariusze rozwoju kraju w perspektywie 10, 30 i 50 lat.

W wariancie zakładającym restrykcje migracyjne gospodarka traci impet, a problemy strukturalne ulegają pogłębieniu.

Spadek PKB o 22 proc. w 2075 r.

Hiszpania osiągnęła rekordowy poziom 22 milionów zatrudnionych, co eksperci częściowo wiążą z rosnącą liczbą migrantów.

Napływ ten wyraźnie przyspieszył po pandemii, stając się jednym z filarów rynku pracy.

Analiza ONPE zakłada scenariusz spadku migracji o 30 procent rocznie.

W takim wariancie produkt krajowy brutto byłby niższy o 5 procent w 2035 roku, o 14 procent w 2055 roku i aż o 22 procent w 2075 roku.

Eksperci podkreślają, że wzrost podaży pracy nie prowadzi w dłuższym okresie do pogorszenia sytuacji pracowników lokalnych.

Migranci przyczyniają się natomiast do wzrostu dochodów i uzupełniają braki kadrowe w sektorach o wysokim zapotrzebowaniu na siłę roboczą.

20 proc. hiszpańskich wiosek zniknęłoby wraz z ich gospodarstwami

Szczególnie wyraźne skutki ograniczenia migracji widoczne byłyby na obszarach wiejskich.

Bez pracowników sezonowych nawet 220 tysięcy gospodarstw rolno-spożywczych mogłoby zostać opuszczonych w ciągu najbliższych 50 lat.

Konsekwencją byłoby pogłębienie procesu wyludniania prowincji.

Zagrożonych zniknięciem jest około 2300 gmin, czyli jedna piąta wszystkich w kraju.

Najtrudniejsza sytuacja dotyczy regionów zachodnich oraz interioru, gdzie średni wiek mieszkańców przekracza 50 lat.

Wraz z odpływem ludności ograniczane są usługi publiczne.

Zamykane są szkoły, a liczba klas systematycznie maleje.

Szacuje się, że liczba sal lekcyjnych w szkołach podstawowych mogłaby spaść o 32 tysiące, a w szkołach średnich o kolejne 18 tysięcy.

W wielu miejscowościach migranci okazują się jedyną szansą na zatrzymanie tych procesów.

To dzięki nim pojawiają się nowi mieszkańcy i pierwsze od dekad urodzenia.

Brak lekarzy i opieki nad osobami starszymi w starzejącym się kraju

Starzenie się społeczeństwa zwiększa presję na system opieki.

Ograniczenie migracji mogłoby doprowadzić do spadku dostępności usług opiekuńczych o 28 procent, przy jednoczesnym wzroście liczby osób starszych wymagających wsparcia o blisko 60 procent.

W dużych miastach, takich jak Madryt, zdecydowana większość opiekunów osób starszych to migranci.

Utrzymanie obecnego poziomu usług wymagałoby zatrudnienia ponad 1,2 mln pracowników w tym sektorze, co oznacza konieczność pozyskania setek tysięcy nowych osób.

Problemy dotknęłyby również system ochrony zdrowia.

Szacunki wskazują, że liczba lekarzy mogłaby spaść o dziesiątki tysięcy, co pogłębiłoby już istniejące niedobory kadrowe i wydłużyło kolejki do świadczeń.

Niedofinansowane emerytury: odwieczne ekonomiczne tabu Hiszpanii

Zmiany demograficzne będą miały także poważne konsekwencje dla systemu emerytalnego.

Utrzymanie obecnego poziomu świadczeń w długim okresie będzie wymagało znaczącego zwiększenia nakładów finansowych.

Największe obciążenie przypadnie na połowę stulecia, gdy na emeryturę przejdzie liczne pokolenie wyżu demograficznego.

Wówczas system stanie przed koniecznością obsłużenia rosnącej liczby świadczeniobiorców przy jednoczesnym spadku liczby osób aktywnych zawodowo.

Wnioski z raportu są jednoznaczne. Ograniczenie migracji oznaczałoby wolniejszy rozwój gospodarczy, pogłębienie kryzysu demograficznego i rosnącą presję na usługi publiczne.

Wbrew dominującym trendom w Europie Hiszpania traktuje migrację jako jeden z kluczowych warunków stabilności państwa w nadchodzących dekadach.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

300 kilogramów narkotyków przejęte w Hiszpanii, pięciu aresztowanych

"Kto nie skacze, ten muzułmanin". FIFA bada rasistowskie przyśpiewki podczas meczu Hiszpania-Egipt

Dom wakacyjny w Hiszpanii? Walencja ogranicza ich liczbę w całym mieście