Europa w mieszanym nastroju po wzrostach w Azji. Amerykańskie kontrakty terminowe spadły po doniesieniach o śledztwie ws. szefa Fed Jerome'a Powella. Złoto i srebro na rekordach.
Na europejskich giełdach w poniedziałek niewielkie zmiany po szerokiej zwyżce w Azji.
Kontrakty w USA tymczasem zniżkowały po tym, jak przewodniczący Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, poinformował, że Departament Sprawiedliwości doręczył Fedowi wezwania do sądu.
Powell zaznaczył, że groźba aktu oskarżenia dotyczy jego zeznań w sprawie remontów budynków Fed.
Prezydent Donald Trump utrzymywał, że nie „wie nic” o śledztwie, które zaostrza trwający prawie rok spór rządu z bankiem centralnym.
Zapytany przez NBC, czy dochodzenie ma wywierać presję na Powella w sprawie stóp, Trump odparł: „Nie. Nawet bym o tym nie pomyślał”.
Mimo to Trump krytykował wart 2,5 mld dol. (2,13 mld euro) remont dwóch biurowców Fed jako przesadnie kosztowny.
Złoto i srebro dalej drożeją
Rynki przyjęły te doniesienia spokojnie, choć złoto i inne aktywa uważane za bezpieczne rosły.
Złoto przebiło 4 600 dol. za uncję, rosnąc o ponad 2,5%, a srebro po raz pierwszy zbliżyło się do 85 dol., zwyżkując o ponad 7%. Kontrakty na miedź w USA podskoczyły o 2,52%, do 6,051 dol.
Kadencja Powella upływa w maju, a urzędnicy administracji Trumpa sygnalizowali, że jeszcze w tym miesiącu może wskazać potencjalnego następcę. Trump dążył też do odwołania członkini Rady Gubernatorów Fed, Lisy Cook, co dodatkowo podważa niezależność banku centralnego.
Wzrost cen złota wiąże się też z niepokojami w Iranie: ogólnokrajowe demonstracje przeciw przywódcy, ajatollahowi Alemu Chameneiemu, weszły w trzeci tydzień. Według amerykańskiej Human Rights Activists News Agency zginęło już ponad 500 osób, w tym 490 demonstrantów.
Prezydent Trump zapowiedział, że zamierza interweniować w tym kraju, jeśli władze Iranu będą dalej zabijać protestujących.
Kontrakty terminowe w USA zniżkują
Kontrakty na S&P 500 traciły 0,53% na kilka godzin przed rozpoczęciem sesji na Wall Street.
Kontrakty na Dow Jones Industrial Average spadały o 0,67%, a na Nasdaq Composite zniżkowały o 0,71% w handlu przedsesyjnym.
W piątek amerykańskie indeksy ustanowiły rekordy po mieszanym raporcie z rynku pracy. Dane mogą opóźnić kolejną obniżkę stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, choć nie wykluczają takiej możliwości.
S&P 500 wzrósł o 0,65%, do 6 966,28 pkt., przebijając poprzedni historyczny szczyt z początku tygodnia. Dow Jones Industrial Average dodał 0,5%, do 49 504,07 pkt., również bijąc rekord. Nasdaq Composite przewodził rynkowi, zyskując 0,8% i kończąc dzień na 23 671,35 pkt.
Departament Pracy USA podał, że w grudniu pracodawcy zatrudnili mniej osób, niż oczekiwali ekonomiści, za to stopa bezrobocia spadła i była lepsza od prognoz. We wtorek poznamy aktualne dane o inflacji konsumenckiej w USA, a w środę raport o cenach producentów.
W poniedziałkowy poranek na rynku walutowym dolar osłabł do 157,8180 jenów, co oznacza dzienny spadek o mniej niż 0,1%. Euro umocniło się do 1,1691 dolara, rosnąc o 0,49%.
Amerykańska ropa WTI oddała wczesne wzrosty i spadła do 58,91 dol. za baryłkę. Brent, globalny benchmark, zniżkował do 63,18 dol. za baryłkę.
Reszta świata
W Niemczech DAX był niemal bez zmian, 25 358,17 pkt., a francuski CAC 40 również poruszał się nieznacznie i wczesnym popołudniem wynosił 8 359,71 pkt. Brytyjski FTSE 100 wzrósł o mniej niż 0,1%, do 10 127,05 pkt.
W handlu w Azji indeks Hang Seng w Hongkongu wzrósł o 1,44%, do 26 608,48 pkt., a Shanghai Composite skoczył o 1,09%, do 4 165,29 pkt., po doniesieniach, że chińskie władze szykują dodatkowe wsparcie dla gospodarki.
W Korei Południowej Kospi dodał 0,84%, do 4 624,79 pkt., a australijski S&P/ASX 200 urósł o 0,48%, do 8 759,40 pkt. Na Tajwanie Taiex zyskał 0,92%.