Śledź nas
Reklama

Komisarz UE ds. handlu krytykuje Chiny za kontrole eksportu metali ziem rzadkich

Komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič przemawia podczas konferencji prasowej w siedzibie UE w Brukseli, 3 września 2025 r.
Komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič przemawia podczas konferencji prasowej w siedzibie UE w Brukseli, 3 września 2025 r. -  Prawo autorskie  Copyright 2025 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2025 The Associated Press. All rights reserved
Przez Peggy Corlin
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

"W ostatnich dniach ponownie przypomniano nam, jak niestety surowce i technologie mogą zostać wykorzystane jako broń i jak bardzo Europa musi być na to przygotowana" – powiedział unijny komisarz ds. handlu Maroš Šefčovič.

Komisarz UE ds. handlu Maroš Šefčovič skrytykował Chiny po spotkaniu unijnych ministrów, które odbyło się we wtorek w Danii. Jak powiedział, Unia Europejska "nie może pozostać bezczynna" po tym, jak Pekin ogłosił nowe kontrole eksportu metali ziem rzadkich.

REKLAMA
REKLAMA

Chiny ogłosiły 9 października nowe przepisy eksportowe dotyczące metali ziem rzadkich oraz technologii z nimi powiązanymi. Metale te są kluczowe dla sektora cyfrowego, motoryzacyjnego, energetycznego i obronnego. Pekin wprowadził obowiązek uzyskania oficjalnej licencji na eksport technologii wykorzystywanych w ich wydobyciu i przetopie.

"To jest nie do przyjęcia" – stwierdził Šefčovič. Wyjaśnił, że jak dotąd tylko 50 procent wniosków złożonych przez europejskie firmy zostało zatwierdzonych przez władze Chin, a cały proces jest niezwykle uciążliwy i ingeruje w działalność firm.

"Chińskie władze domagają się bardzo szczegółowej dokumentacji fotograficznej procesów produkcyjnych, a także informacji o całym łańcuchu dostaw" – dodał. "Nie możemy dłużej funkcjonować w takich warunkach, ponieważ poważnie utrudnia to działalność gospodarczą przedsiębiorstw".

Sprawa ma zostać poruszona podczas przyszłotygodniowego spotkania na wysokim szczeblu między Brukselą a Pekinem. Europa podchodzi ostrożnie do Chin, ponieważ niektóre państwa członkowskie nie chcą zrazić chińskich inwestorów obecnych w ich krajach.

"Potrzebujemy bardziej stanowczej postawy wobec Chin"

Chińscy producenci samochodów kontynuują ekspansję w Europie. BYD buduje fabrykę na Węgrzech, Chery w Polsce, a Changan i NIO rozważają otwarcie zakładów na kontynencie.

Nowe przepisy eksportowe dotyczące metali ziem rzadkich mogą skłonić UE do przyjęcia twardszego stanowiska wobec Pekinu, być może poprzez domaganie się transferu technologii z Chin – podobnie jak Chiny wcześniej wymagały tego od firm europejskich inwestujących na ich terytorium.

"Musimy znaleźć sposób na bardziej stanowczą postawę wobec Chin" – powiedział duński minister spraw zagranicznych Lars Rasmussen. "Jeśli zapraszamy chińskie inwestycje do Europy, musi się to wiązać z warunkiem, że również otrzymamy pewien transfer technologii".

Rasmussen zaznaczył jednak, że rozmowy między państwami członkowskimi w tej sprawie nadal trwają.

Napięcia handlowe między Brukselą a Pekinem trwają od dawna. W 2024 roku UE nałożyła cła na chińskie samochody elektryczne, na co Pekin odpowiedział śledztwami wobec europejskich produktów oraz zapowiedzią ceł na unijny koniak i wieprzowinę.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

USA i Australia podpisują umowę dotyczącą kluczowych minerałów jako sposób na walkę z Chinami

Chińska gospodarka rośnie najwolniej od roku w obliczu wojny handlowej z USA

„Nie mogę pozostać neutralna”: Lagarde wyjaśnia wcześniejsze odejście z EBC