Dzięki sojuszom i partnerstwom linii lotniczych stali pasażerowie mogą zbierać mile praktycznie we śnie.
Jeśli nie jesteś naprawdę częstym pasażerem, zapewne niewiele uwagi poświęcasz programom lojalnościowym linii lotniczych.
I trudno się dziwić. Możesz zakładać, że skoro nie zbierasz nieustannie mil lotniczych, nie ma to sensu.
To jednak błąd, bo wystarczy odrobina wysiłku, by ustawić wszystko tak, aby punkty wpadały ci dosłownie we śnie, a potem obniżały koszt kolejnego biletu lotniczego.
Oto najważniejsze informacje o głównych programach dla częstych pasażerów w Europie.
Podstawy: dlaczego warto dołączyć do programu dla częstych pasażerów
Są dwa główne powody, by zapisać się do takiego programu: zdobywanie mil, którymi można płacić za różne rzeczy, oraz zdobywanie elitarnego statusu, który daje przywileje, takie jak wejście do saloników lotniskowych przy każdym locie.
Co komplikuje sprawę, poszczególne linie różnie nazywają mile i punkty statusowe.
Na przykład pasażerowie latający Qatar Airways przy każdym locie zbierają zarówno Avios, jak i Qpoints. Avios służą do opłacania biletów lub podwyższenia klasy podróży, a Qpoints pozwalają przechodzić między poziomami członkostwa w Privilege Club.
Najniższy poziom w Qatar Airways to burgundy; żeby osiągnąć poziom silver, trzeba zdobyć 150 Qpoints w ciągu dowolnych 12 miesięcy. Status gold wymaga 300 punktów, a platinum – 600.
Posiadacze statusu silver dostają m.in. dodatkowe 15 kg bagażu, priorytetowe wejście na pokład i wstęp do saloników. Otrzymują też 25% premię statusową na kwalifikujących się lotach, co ułatwia utrzymanie raz zdobytego poziomu.
Im wyższy poziom, tym lepsze korzyści.
Z kolei w programie Air France–KLM waluta podróżna nazywa się po prostu „Miles”, a za status odpowiadają punkty doświadczenia (XP).
Najniższy poziom to explorer; żeby zostać członkiem w wersji silver, trzeba zarobić 100 XP w ciągu roku; status gold wymaga 180 XP, a ultimate – 900 XP.
Im wyższy masz status, tym więcej mil zdobywasz za każdy lot, więc możesz zaoszczędzić więcej. Niektóre poziomy dają też darmowy wybór miejsca, dostęp do saloników i dodatkowy bagaż.
Który program dla częstych pasażerów wybrać?
Krótka odpowiedź: najlepiej zapisać się do wszystkich, które faktycznie wykorzystasz.
Nie chodzi o to, by otworzyć listę wszystkich linii na świecie i po kolei zakładać konta. Ale za każdym razem, gdy lecisz nowym przewoźnikiem, warto przy okazji rezerwacji założyć profil, zwłaszcza że wiele linii oferuje dziś bezpłatne Wi‑Fi na pokładzie dla członków.
Dłuższa odpowiedź: wybierz jedną główną linię, a potem staraj się latać przede wszystkim nią i innymi przewoźnikami z tej samej grupy sojuszniczej.
Dzięki temu możesz przenosić mile między liniami. Mile zebrane podczas lotów po Europie z British Airways mogą obniżyć cenę biletu do Tokio linią Japan Airlines albo do Sydney linią Qantas. Wszystkie trzy należą do sojuszu oneworld Alliance.
Dlaczego sojusze lotnicze mają znaczenie?
Główną linię możesz wybrać przypadkowo, ale najprościej spojrzeć, jakie lotniska masz najbliżej i czy któreś z nich jest bazą dużego przewoźnika pełnoobsługowego – nie taniej linii.
Na przykład Amsterdam Schiphol jest główną bazą KLM. Jeśli często wylatujesz z tego lotniska, zapewne i tak często wybierasz te linie, bo z holenderskiej stolicy obsługują najwięcej kierunków.
Zapisując się do programu Flying Blue KLM – wspólnego dla Air France i Transavii – korzystasz z sojuszu SkyTeam (źródło w Angielski). Dzięki temu możesz przenosić punkty lub mile zdobyte podczas lotów między przewoźnikami z grupy.
W Europie w SkyTeam są m.in. Air France, Air Europa, Scandinavian Airlines, TAROM i Virgin Atlantic, a w Ameryce Północnej Delta Air Lines i Aeroméxico. W Azji należą do niego Korean Air, China Airlines, Vietnam Airlines i Saudia.
Jeśli najbliższe lotnisko to Frankfurt lub Monachium, zapisanie się do programu Miles & More Lufthansy daje ci dostęp do sojuszu Star Alliance (źródło w Angielski).
W tym sojuszu są m.in. europejskie linie Aegean Airlines, Austrian Airlines, Brussels Airlines, LOT Polish Airlines, TAP Air Portugal i Turkish Airlines, a także United Airlines, Air Canada i Copa Airlines w obu Amerykach; Singapore Airlines, Air China, ANA i EVA Air w Azji oraz Air New Zealand w Australii i Oceanii.
Jeśli twoje główne lotnisko to Madryt, warto zapisać się do Iberia Club, który daje dostęp do sojuszu oneworld Alliance (źródło w Angielski).
W Europie należą do niego m.in. British Airways i Finnair; w Azji Cathay Pacific, Japan Airlines, Qatar Airways i Malaysia Airlines, a w Australii i Oceanii Qantas.
Tanie linie, takie jak Ryanair, Wizz Air czy easyJet, zazwyczaj nie są członkami sojuszy i nie mają klasycznych programów dla częstych pasażerów.
easyJet oferuje jednak członkostwo „easyJet Plus (źródło w Angielski)”, czyli roczną opłatę w zamian za przywileje, takie jak szybkie wejście na pokład, duży bagaż podręczny w cenie i darmowy wybór miejsca premium. Wizz Air ma „Discount Club (źródło w Angielski)”, który po opłaceniu składki daje zniżki na bilety i bagaż.
Jak zbierać mile bez latania
Liczba mil zdobywanych podczas lotu zależy od kilku czynników: klasy, w której podróżujesz, twojego statusu w programie oraz długości trasy lub ceny biletu.
To jednak nie jedyny sposób zarabiania mil – dla wielu linii nie jest nawet najważniejszy. W 2015 roku American Airlines sprzedały 58% wszystkich swoich mil podmiotom trzecim, a tylko 42% przekazały pasażerom przy zakupie biletów.
Każda linia ma innych partnerów, których znajdziesz na jej stronie internetowej. Zazwyczaj obejmują wydatki związane z podróżą, takie jak hotele, wynajem samochodów czy biura podróży, ale często także sieci sklepów.
Członkowie programu lojalnościowego Aer Lingus, AerClub, mogą zdobywać Avios za przejazdy Uberem, zakupy w M&S i zamówienia w Domino’s – trzeba tylko zarejestrować się do zbierania Avios u odpowiedniego partnera.
Wiele sieci hotelowych, takich jak Marriott Bonvoy czy Accor, ma umowy z liniami lotniczymi, dzięki którym punkty zdobywane podczas pobytu można wymienić na mile, choć przelicznik nie zawsze wynosi 1:1.
W ciągu roku hotele i linie mogą organizować specjalne promocje zwiększające liczbę mil zdobywanych przez ograniczony czas.
Możesz dostać o nich maila, ale warto też śledzić specjalistyczne blogi poświęcone maksymalnemu wykorzystaniu punktów. Różnią się one w zależności od kraju; w Wielkiej Brytanii popularny jest Head for Points, a w Niemczech – Meilenjunkies.
Na takich stronach znajdziesz też szczegółowe opisy kart kredytowych i debetowych współsygnowanych przez linie, które pozwalają zarabiać mile. Nie poruszam tego tematu szerzej, bo nie jestem uprawniona do udzielania porad finansowych.
Mogę tylko podkreślić, że to poważne zobowiązanie i przed podpisaniem czegokolwiek trzeba dokładnie przeczytać warunki umowy.
Inne sposoby zdobywania statusu
Sojusze lotnicze są ważne także dlatego, że część linii oferuje tzw. status match.
W praktyce oznacza to, że jeśli masz już status silver lub gold w jednej linii, możesz otrzymać podobny poziom u innego przewoźnika, nie wyrabiając od zera wymaganej liczby lotów.
Virgin Atlantic oferuje status match dla wszystkich linii należących do sojuszu SkyTeam. Żeby dostać status silver, trzeba zarezerwować jeden lot Virgin Atlantic w dowolnej klasie i przesłać potwierdzenie statusu; w przypadku statusu gold potrzebne jest takie samo potwierdzenie oraz rezerwacja w klasie premium lub upper class.
Poza sojuszem Virgin Atlantic dopasuje także status zdobyty w British Airways, Iberii i Lufthansie.
Ile warte są mile i na co można je wydać?
Nie da się wymienić mil lotniczych na gotówkę, więc nie mają one stałej, oficjalnej wartości.
Punkty można wykorzystać, by obniżyć cenę biletu, zapłacić za podwyższenie klasy podróży albo opłacić lot w całości, choć liczba miejsc dostępnych wyłącznie za mile na każdym rejsie jest ograniczona. Często da się też płacić nimi u partnerów, u których można je zbierać.
Gdy mówimy o wartości mil, chodzi o kwotę, którą dzięki nim oszczędzasz, podzieloną przez liczbę wykorzystanych punktów – w zależności od sposobu użycia możesz więc „wycisnąć” z nich więcej.
Wspomniane wyżej blogi publikują szczegółowe analizy wartości mil w poszczególnych programach i podpowiadają, na co najlepiej je przeznaczyć, ale ostateczny wybór zawsze należy do ciebie.
Kilka lat temu wykorzystywałam mile zawsze, gdy tylko mogłam, żeby obniżyć cenę lotów. Dziś wolę je odkładać i, gdy uzbiera się ich wystarczająco dużo, przeznaczyć je na awans do klasy biznes.
Programy dla częstych pasażerów: najważniejsze wskazówki
- Wybierz dużą linię pełnoobsługową operującą z lotniska blisko ciebie i zapisz się do jej programu lojalnościowego.
- Przejrzyj stronę przewoźnika i sprawdź, z kim współpracuje – punkty możesz zdobywać także przy zakupach, w restauracjach czy rezerwując hotele, nie tylko podczas lotu.
- Sprawdź, do jakiego sojuszu należy linia, i zapisz się do programów lojalnościowych innych przewoźników, którymi możesz latać. Upewnij się, że powiązałeś ze sobą konta.
- Wykorzystuj punkty, żeby obniżyć cenę biletu lub podnieść klasę podróży, a także u innych partnerów programu.