Europejski Bank Centralny utrzymał w czwartek stopę depozytową na poziomie 2,5%. Kilka godzin wcześniej prezydent Christine Lagarde zapowiedziała odejście w lutym, przed końcem kadencji, a zamieszanie na rynku obligacji Francji i inflacja 3,8% zaciemniają perspektywy strefy euro.
Europejski Bank Centralny (EBC) w czwartek pozostawił główną stopę depozytową bez zmian, na poziomie 2,5%. Posiedzenie przyćmiła wcześniejsza tego dnia zapowiedź prezes Christine Lagarde, że w lutym przyszłego roku odejdzie ze stanowiska, kilka miesięcy przed końcem kadencji.
Ta przerwa następuje w momencie, gdy wyprzedaż francuskich obligacji skarbowych podbija koszty zadłużania w całej strefie euro, a inflacja sięga 3,8%, czyli niemal dwukrotności celu EBC wynoszącego 2%.
Decyzja Rady Prezesów, która ustala stopy procentowe dla 21 państw korzystających z euro, zapadła po dwóch podwyżkach stóp w tym roku, ostatniej we wrześniu, gdy ceny energii powiązane z wojną w Iranie podbiły inflację. Stopy dla głównych operacji refinansujących i kredytu lombardowego pozostają odpowiednio na poziomie 2,65% i 2,90%.
W komunikacie EBC stwierdził, że ceny energii „nadal rosną, stwarzając ryzyko wyższej inflacji oraz niższego wzrostu gospodarczego”.
EBC wskazał, że inflacja bazowa „jak dotąd pozostaje zasadniczo stabilna, a płace na tym etapie nie wykazują istotnej reakcji”, ale ostrzegł, że skala i czas trwania szoku energetycznego „prawdopodobnie podniosą inflację i obniżą wzrost”.
Bank centralny przyznał też, że warunki finansowania „zaostrzyły się od ostatniego posiedzenia Rady Prezesów, co prawdopodobnie będzie ciążyć na inflacji i wzroście”, oraz powtórzył, że „nie zobowiązuje się do określonej ścieżki stóp procentowych”.
Inflacja w strefie euro wzrosła we wrześniu do 3,8%, z 3,2% w sierpniu, a decyzja o pauzie była szeroko oczekiwana.
Odejście Lagarde
Posiedzenie odbyło się zaledwie kilka godzin po tym, jak Lagarde zapowiedziała, że ustąpi 7 lutego 2027 roku, około dziewięć miesięcy przed zakończeniem swojej ośmioletniej kadencji.
EBC nie podał powodu, ale doniesienia od lutego łączyły ten termin z wyborami prezydenckimi we Francji zaplanowanymi na kwiecień 2027 roku.
„Opuszczam tę instytucję z poczuciem dobrze wykonanej pracy i EBC przygotowanego na przyszłość” powiedziała Lagarde w osobnym oświadczeniu.
Jej odejście uruchamia wyścig o kierowanie bankiem centralnym. Za faworytów uchodzą Hiszpan Pablo Hernández de Cos oraz Holender Klaas Knot.
W pierwszej połowie przyszłego roku zwolnią się też dwa inne miejsca w sześcioosobowym Zarządzie EBC, w tym stanowisko głównego ekonomisty Philipa Lane’a.
Francja w centrum uwagi
Decyzja zapada w samym środku politycznego i fiskalnego kryzysu we Francji.
Rentowność francuskich 10-letnich obligacji wzrosła powyżej 5% w zeszłym tygodniu po raz pierwszy od 2002 roku. W czwartek utrzymywała się w okolicach 5%, a różnica wobec niemieckiego długu sięgała około 155 punktów bazowych.
Agencja ratingowa Moody’s utrzymała dla Francji ocenę Aa3 w zeszły piątek, ale z negatywną perspektywą, podczas gdy podzielony parlament ma trudności z uchwaleniem przyszłorocznego budżetu.
Jak informowało przed posiedzeniem Euronews, holenderski bank ING szacował, że wzrost rentowności obligacji od września odpowiada działaniu podwyżki stóp o 25 punktów bazowych w Niemczech, a we Francji bliżej 50 punktów bazowych.
„Rynek obligacji przejął zadanie EBC” stwierdzono w tej analizie.
Lagarde jak dotąd studziła nadzieje na ratunek. Występując na początku miesiąca w Bangkoku, powiedziała, że „pierwsze i zasadnicze rozwiązanie znajduje się we Francji, we własnym kraju. I dotyczy polityki fiskalnej”.
W czwartkowym komunikacie EBC powtórzył standardowe stwierdzenie, że Instrument Ochrony Transmisji (TPI), nigdy dotąd niewykorzystywane narzędzie umożliwiające zakup obligacji państw doświadczających nieuzasadnionych skoków kosztów finansowania, jest „dostępny, by przeciwdziałać nieuzasadnionej, chaotycznej dynamice rynkowej, która stanowi poważne zagrożenie dla transmisji polityki pieniężnej”.
Bank pozostawił też bez zmian politykę dotyczącą bilansu. Portfele obligacji nadal się kurczą, ponieważ EBC nie reinwestuje zapadającego długu, choć ING spodziewał się spokojnej przerwy w tym procesie.