We wtorek w Parlamencie Europejskim regulatorzy, urzędnicy UE i hiszpański operator Sateliot debatowali, jak widmo i inwestycje ukształtują sieci na orbitach; cykl finansowania programu kosmicznego UE 2021–2027 kończy się w przyszłym roku.
Krajowe organy regulacji telekomunikacji, unijni decydenci oraz mająca siedzibę w Barcelonie firma satelitarna Sateliot spotkali się we wtorek w Parlamencie Europejskim w Brukseli, aby omówić, jak częstotliwości radiowe i nowe środki finansowe zdecydują o tym, kto będzie kontrolować łączność, na której Europa polega z orbity. Obecny siedmioletni budżet kosmiczny Unii wygasa w 2027 roku.
Na wydarzeniu obecna była redakcja Euronews. Spotkanie zorganizował Sateliot, którego satelity pełnią rolę masztów telefonii komórkowej w kosmosie i łączą urządzenia Internetu Rzeczy (IoT), takie jak czujniki i lokalizatory, w miejscach, gdzie sieci naziemne nie sięgają.
Unijny program kosmiczny na lata 2021–2027 o wartości 14,8 mld euro, z którego finansowane są system nawigacji satelitarnej Galileo oraz program obserwacji Ziemi Copernicus, zakończy się w przyszłym roku razem z Wieloletnimi Ramami Finansowymi (WRF), czyli siedmioletnim budżetem UE.
Na lata 2028–2034 Komisja Europejska chce finansować sektor kosmiczny z nowego Europejskiego Funduszu Konkurencyjności. Ma to być wspólna pula środków dla branż strategicznych, z której 131 mld euro zostałoby przeznaczone na obronę i kosmos.
Przywódcy UE mają omówić kolejny budżet podczas posiedzenia Rady Europejskiej w czwartek i piątek.
Dział Komisji Europejskiej ds. przemysłu obronnego i kosmosu, DG DEFIS, 29 września zakończył nabór ofert na czteroletni kontrakt ramowy o wartości 55 mln euro. Dotyczy on zarządzania i wsparcia prawnego w trzech obszarach: IRIS², czyli planowanej przez UE bezpiecznej konstelacji satelitów; systemu obserwacji i śledzenia obiektów na orbicie; oraz analiz gospodarki kosmicznej.
Kolejne konkursy w ramach programu Horyzont Europa, unijnego programu badań i innowacji, ruszą w 2027 roku, a EUSPA, czyli Agencja Unii Europejskiej ds. Programu Kosmicznego, oraz Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), międzyrządowa organizacja niezależna od UE, nadal będą ogłaszać przetargi.
Widmo radiowe a suwerenność
Duża część dyskusji dotyczyła widma radiowego, czyli częstotliwości, których satelity i sieci komórkowe potrzebują do transmisji sygnału.
W maju Komisja zaproponowała jednolitą, obowiązującą w całej UE licencję na mobilne usługi satelitarne, które łączą satelity bezpośrednio z telefonami i innymi urządzeniami, w paśmie 2 GHz. Obecne prawa do korzystania z tego pasma wygasną w maju 2027 roku. Część widma miałaby być zarezerwowana specjalnie dla europejskich operatorów oraz bezpiecznego systemu powiązanego z IRIS².
Spotkaniu przewodniczył wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Javier López, a dział Komisji ds. gospodarki cyfrowej, DG CONNECT, reprezentował Gerasimos Sofianatos, szef jednostki ds. polityki w zakresie widma radiowego.
„Ta dyskusja nie mogła odbyć się w lepszym momencie, biorąc pod uwagę obecne napięcia geopolityczne i debaty wokół konkurencji technologicznej” – powiedział López w wystąpieniu otwierającym obrady.
„Europa, która kontroluje własną sieć i dane, to Europa, która może działać niezależnie i podejmować własne decyzje [...] łączność satelitarna jest doskonałym przykładem dziedziny, w której musimy uzyskać strategiczną kontrolę” – dodał López.
Rozmawiając z Euronews po wydarzeniu, prezes i współzałożyciel Sateliot, Jaume Sanpera, powiedział: „Musimy budować i wspierać europejskich liderów, którzy mogą konkurować globalnie w sektorze kosmicznym”, dodając: „Dziś połowa świata chce współpracować z europejskimi firmami w dziedzinie obronności i kosmosu, ponieważ jesteśmy bardziej przewidywalni”.
We wrześniu ESA wybrała Sateliot do udziału w pracach nad warstwą Low-LEO systemu IRIS², czyli strefą testową na niskiej orbicie, gdzie nowe usługi rządowe są sprawdzane, zanim trafią do głównego systemu. ESA planuje misje testowe na orbicie w latach 2027–2029.
W ramach projektu RESCUE-NET Sateliot zbada również, w jaki sposób łączność 5G z kosmosu może zapewnić ciągłość komunikacji władz publicznych, gdy zawodzą sieci naziemne. Na ten etap ESA podpisała 18 kontraktów o łącznej wartości 20 mln euro z blisko 80 firmami.
Od SpaceX do PLD Space
W przypadku małych satelitów dotarcie na orbitę wciąż zazwyczaj oznacza lot na amerykańskich rakietach.
1 października Sateliot wyniósł na orbitę pięć satelitów zbudowanych przez hiszpańską firmę Alén Space, specjalizującą się w małych satelitach. Poleciały one w ramach misji Transporter-18, czyli wspólnego lotu organizowanego przez firmę rakietową SpaceX Elona Muska, w ramach którego na pokład trafiają satelity wielu klientów. Łącznie Sateliot ma już na orbicie 11 satelitów.
Jak podaje firma, dodatkowe satelity podwajają liczbę dziennych przelotów nad dowolnym punktem na Ziemi.
Zapytany przez Euronews, czy Europa może rozbudowywać swoje konstelacje bez opierania się na nieeuropejskich rakietach nośnych, Sanpera stwierdził, że jest optymistą. Dodał, że obecnie w wyścigu o wypełnienie tej luki uczestniczy cztery lub pięć firm.
Sanpera, prezes firmy, wyjaśnił także, że kolejny start zaplanowano na lipiec 2027 roku, ponownie we współpracy z SpaceX. Następny ma już odbyć się z rakietą firmy PLD Space, hiszpańskiego operatora startów z siedzibą w Elche.
Start pod koniec 2027 roku będzie nie tylko w pełni europejski. Na pokładzie znajdą się także pierwsze dwa satelity Tritó firmy Sateliot – większa, nowa generacja zaprojektowana z myślą o oferowaniu usług 5G bezpośrednio do zwykłych telefonów.
Polecą na rakiecie Miura 5, niewielkim orbitalnym nośniku budowanym przez PLD Space, który jeszcze nie wykonał pierwszego lotu.
W sierpniu PLD wygrał warunkowy kontrakt o wartości 158,9 mln euro w ramach programu ESA European Launcher Challenge, wspierającego nowe europejskie rakiety. Firma planuje pierwszy start z europejskiego kosmodromu w Gujanie Francuskiej do końca tego roku.
Tymczasem Sateliot pozyskuje od inwestorów 150 mln euro – 100 mln euro kapitału własnego i do 50 mln euro finansowania dłużnego – i zamierza rozbudować swoją konstelację do ponad 500 satelitów najpóźniej do 2028 roku.