Loader
Śledź nas
Reklama

Skutki wojny Ukrainą. Rosjanie uciekają przed mobilizacją. W Gruzji i Armenii rosną czynsze

Rosjanie w Tbilisi
Rosjanie w Tbilisi -  Prawo autorskie  AP Photo/Zurab Tsertsvadze
Prawo autorskie AP Photo/Zurab Tsertsvadze
Przez Irina Sheludkova
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Czynsz w Erywaniu sięga już 800–900 € za dwupokojowe mieszkanie, o 23,5% więcej niż rok temu. W Tbilisi po wzroście o 60–70% po inwazji na Ukrainę ceny się ustabilizowały. Rosjanie realizują 72% zagranicznych transakcji nieruchomości w Armenii.

Latem ceny wynajmu w Gruzji i Armenii były o 20–30 proc. wyższe niż rok wcześniej. Powodem był napływ Rosjan obawiających się kolejnej fali mobilizacji na trwającą wojnę w Ukrainie, którzy szukali zakwaterowania w byłych republikach radzieckich, gdzie mogą przebywać bez wizy.

REKLAMA
REKLAMA

Gruzja pozostaje najbardziej dostępnym kierunkiem: obywatele Rosji mogą przebywać w kraju bez wizy nawet 360 dni, a potem „wyzerować licznik” krótką wizytą w sąsiednim państwie. Obecnie mieszkają tam już dziesiątki tysięcy osób.

W Tbilisi miesięczny czynsz za standardowe mieszkanie zaczyna się od 450–730 euro, a za większe lokale lub apartamenty w wyższym standardzie sięga 910–2700 euro i więcej. Średnie nominalne miesięczne wynagrodzenie w Gruzji wynosi ok. 2165 lari, czyli w przybliżeniu 750 euro – podaje Narodowy Urząd Statystyczny.

Po letnim szczycie czynsze w Gruzji spadły i zasadniczo się ustabilizowały. Najmocniejsze podwyżki przypadły na lata 2022–2023, kiedy po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę na początku 2022 roku ceny wynajmu skoczyły o 60–70 proc.

W 2023 roku Rosjanie stanowili ponad 55 proc. nabywców w transakcjach nieruchomościowych z udziałem cudzoziemców, lecz od tego czasu ich udział zmniejszył się o jedną trzecią.

W 2026 roku Gruzini odpowiadali za 76 proc. transakcji na pierwotnym rynku mieszkaniowym w Tbilisi – wynika z danych banku inwestycyjnego Galt & Taggart. Udział nabywców z Izraela sięgał 11 proc., a Rosjan 3 proc. Popyt w nadmorskim Batumi nad Morzem Czarnym jest bardziej zróżnicowany.

Rosjanie windują ceny wynajmu w Armenii

Najsilniejszy popyt widać w Armenii, gdzie Rosjanie – oraz Ormianie, którzy wcześniej mieszkali w Rosji i chcą uniknąć mobilizacji – koncentrują się przede wszystkim w Erywaniu.

Miesięczny czynsz za dwupokojowe mieszkanie w stolicy wynosi obecnie 800–900 euro. Obywatele Rosji mogą wjechać bez wizy i przebywać w Armenii do 180 dni w roku.

Podczas rejestracji umów najmu w Kadastrze pobierany jest obecnie 10-procentowy podatek, który zazwyczaj przerzuca się na najemców.

Jak podaje Komitet Kadastru Armenii, średnie ceny mieszkań w blokach w Erywaniu wzrosły w sierpniu o 2,9 proc. w porównaniu z lipcem i były o 23,5 proc. wyższe niż rok wcześniej. Obywatele Rosji odpowiadają za ok. 72 proc. transakcji nieruchomości z udziałem cudzoziemców w Armenii.

W sierpniu cudzoziemcy uczestniczyli w 506 transakcjach kupna i sprzedaży w całym kraju, co stanowiło 7,6 proc. wszystkich umów. Z tego 70,2 proc. zakupów – 177 nieruchomości – przypadło na Erywań.

Średnie nominalne miesięczne wynagrodzenie w Armenii wynosi 320763 dramów (ok. 790 euro), przy czym znacznie więcej zarabiają pracownicy branży IT, sektora finansowego i górnictwa.

Białoruś kolejnym kierunkiem

Białoruś przyciąga Rosjan od początku pełnoskalowej wojny, najpierw jako kraj tranzytowy, a później jako miejsce dłuższego pobytu.

Po ogłoszeniu częściowej mobilizacji we wrześniu 2022 roku gwałtownie wzrosło zapotrzebowanie na krótkoterminowy i średnioterminowy najem mieszkań w Mińsku oraz w miastach przy granicy, takich jak Brześć i Homel.

Przy zamkniętych dla Rosjan granicach z UE i zaostrzających się sankcjach Białoruś zaczęła przyciągać osoby planujące dłuższy pobyt i kupno nieruchomości.

Obywatele Rosji mogą przebywać na Białorusi bez meldunku do 90 dni, a zawarcie długoterminowej umowy najmu uprawnia ich do uzyskania czasowego zezwolenia na pobyt. W przeciwieństwie do Rosji Białoruś nie wprowadziła szeroko zakrojonych ograniczeń w dostępie do internetu.

Jak wynika z danych Państwowej Agencji Katastralnej, rosyjscy nabywcy odpowiadają obecnie za ponad 10 proc. wszystkich transakcji na rynku nieruchomości na Białorusi, wobec 2 proc. rok wcześniej.

Popyt wśród Rosjan na mieszkania w Mińsku wzrósł w 2026 roku o 10–15 proc., a średnia cena metra kwadratowego w stolicy podskoczyła w ciągu roku o 25,6 proc.

Dwie największe fale emigracji z Rosji od początku pełnoskalowej inwazji miały miejsce w 2022 roku: pierwsza w lutym i marcu, druga we wrześniu, kiedy prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Zamrożone aktywa zwrócone Rosji? Sikorski: po naszych trupach

Zełenski: Rosja zignorowała „energetyczne zawieszenie broni” Trumpa i dalej atakuje Ukrainę

Putin oferuje pomoc w zakończeniu wojny w Iranie. Rosja prowadzi własną w Ukrainie