Loader
Śledź nas
Reklama

Nowa fala mobilizacji w Rosji? Rośnie liczba zatrzymań i prób wyjazdu z kraju

ZDJĘCIE ARCHIWALNE: samochody mijają reklamowy billboard zachęcający do kontraktowej służby wojskowej w armii rosyjskiej w Petersburgu, 24 lutego 2024 r.
ARCHIWUM: Samochody mijają billboard reklamujący kontraktową służbę wojskową w armii rosyjskiej w Petersburgu, 24 lutego 2024 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Alexander Kazakevich
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Rosyjskie służby bezpieczeństwa zatrzymują cywilów na ulicach i zmuszają ich do podpisywania kontraktów wojskowych. Pojawiają się również doniesienia, że Kreml przygotowuje nową falę mobilizacji do trwającej pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.

W połowie sierpnia rosyjski projekt praw człowieka „Idite lesom” otrzymał 14 zgłoszeń od osób, które twierdzą, że zostały zatrzymane przez funkcjonariuszy i zmuszone lub poddane presji, by podpisać kontrakty wojskowe. Do takich sytuacji miało dochodzić zarówno na komisariatach policji, jak i bezpośrednio w wojskowych komendach uzupełnień.

REKLAMA
REKLAMA

Projekt, który pomaga Rosjanom uniknąć udziału w wojnie, poinformował, że nasilenie takich przypadków rozpoczęło się 10 sierpnia. „W lipcu mieliśmy jedynie pojedyncze łapanki, teraz osiągnęły one szczyt” – powiedział Euronewsowi przedstawiciel projektu, Iwan Czuwiliajew.

Zgłoszone przypadki odnotowano w różnych częściach Rosji – od Noworosyjska po Birobidżan. Mężczyźni mają być zatrzymywani na ulicach pod pretekstem kontroli dokumentów lub spożywania alkoholu w miejscu publicznym, ale także w miejscach pracy i w drodze do domu.

Przypadki z obwodu penzeńskiego są zgłaszane od połowy czerwca. W tym samym okresie „Idite lesom” odnotował siedem sytuacji, w których poborowi byli zmuszani lub poddawani presji, by podpisywać kontrakty z rosyjskim Ministerstwem Obrony.

Do werbunku wykorzystywana ma być również administracja więzienna. Czuwiliajew twierdzi, że przedstawiciele Federalnej Służby Więziennictwa poszukują potencjalnych żołnierzy kontraktowych w aresztach śledczych i koloniach karnych.

Równolegle cywilni rekruterzy mają kierować swoją ofertę do osób znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej – zadłużonych i bezrobotnych – wykorzystując ogłoszenia o pracę, agencje pośrednictwa oraz kontakty osobiste.

„Jeśli ktoś ma kłopoty z pieniędzmi, rekruterzy prędzej czy później do niego dotrą” – mówi Czuwiliajew. „Ludzie orientują się, w co zostali wciągnięci, dopiero gdy są już na froncie”.

Jak podaje „Idite lesom”, od początku pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku po poradę do projektu zgłosiło się ponad 80 tysięcy osób.

Mobilizacja po wyborach?

Przedstawiciele ukraińskich władz, w tym prezydent Wołodymyr Zełenski, wielokrotnie ostrzegali, że rosyjskie władze mogą przygotowywać nową falę mobilizacji po wrześniowych wyborach do Dumy Państwowej.

Źródła w zachodnich służbach wywiadowczych przekazały „Wall Street Journal”, że w ubiegłym miesiącu w obwodzie kaliningradzkim przeprowadzono ćwiczenia przygotowujące do mobilizacji. Obejmowały one między innymi organizację zakwaterowania, zaopatrzenie w żywność oraz uzbrojenie mieszkańców.

Rosyjskie media państwowe informowały z kolei o innych ćwiczeniach przeprowadzonych w tym samym regionie w lipcu, przedstawiając je jako trening przygotowujący do odpierania ataków dronów.

Wspólne rosyjsko-białoruskie ćwiczenia
Wspólne rosyjsko-białoruskie ćwiczenia AP Photo/RIA-Novosti, Alexei Druzhinin, Presidential Press Service, File

Przedstawiciele organizacji pozarządowych pomagających Rosjanom w wyjeździe z kraju również odnotowują gwałtowny wzrost liczby zapytań od połowy lipca.

„To przypomina sytuację z 2022 roku i początku 2023 roku” – powiedział Euronewsowi koordynator niemieckiej inicjatywy praw człowieka „inTransit”, który poprosił o zachowanie anonimowości.

„Groźba mobilizacji powraca niczym refren w bardzo wielu zgłoszeniach. Ludzie boją się, że jeśli nie wyjadą teraz, później już nie będą mogli” – dodał.

Jak podkreśla, Rosjanie obawiają się również, że mogą zostać zmuszeni do podpisania kontraktu wojskowego, nawet jeśli będą stawiać opór, lub że ich podpis zostanie sfałszowany.

Koordynator wskazuje także, że osoby objęte postępowaniami – w tym sprawami o podłożu politycznym – które nie trafiły jeszcze do aresztu, zgłaszają przypadki nacisków ze strony przedstawicieli służby więziennej lub śledczych. Mają oni nakłaniać je do podpisania kontraktów i wyjazdu na wojnę. Dotyczy to nawet osób objętych zakazem opuszczania kraju lub przebywających w areszcie domowym.

Grupa Rosjan po przekroczeniu granicy przez przejście Werchnij Lars między Rosją a Gruzją, 27 września 2022 roku.
Grupa Rosjan po przekroczeniu granicy przez przejście Werchnij Lars między Rosją a Gruzją, 27 września 2022 roku. AP Photo/Zurab Tsertsvadze

Jak mówi koordynator inicjatywy „inTransit”, coraz więcej Rosjan, którzy dotąd nie pracowali w zawodach szczególnie represjonowanych przez Kreml – takich jak dziennikarstwo, działalność na rzecz praw człowieka czy antywojenny aktywizm – zaczyna rozważać wyjazd z kraju.

Gwałtownie rośnie również liczba próśb o pomoc w wyjeździe do Gruzji i Armenii, czyli państw, do których Rosjanie mogą podróżować bez wiz, a następnie w legalizacji pobytu w Unii Europejskiej na standardowych zasadach.

Dodatkowym utrudnieniem stał się jednolity rejestr ewidencji wojskowej, uruchomiony w maju 2025 roku. Gdy dana osoba otrzyma wezwanie i zostanie wpisana do systemu, opuszczenie kraju może stać się znacznie bardziej skomplikowane.

„Istnieje duże prawdopodobieństwo, że możliwość wyjazdu zostanie im ograniczona również przez Białoruś” – mówi koordynator „inTransit”.

„Teraz ludzie rozumieją, że w razie nowej fali mobilizacji mogą po prostu nie mieć już żadnej możliwości wyjazdu i zostać uwięzieni w kraju” – dodaje.

Moskwa traci żołnierzy

Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy oraz amerykańskiego ośrodka analitycznego CSIS straty osobowe armii rosyjskiej od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku sięgają około 1,4 mln żołnierzy. CSIS szacuje, że nawet 450 tys. z nich mogło zginąć.

Eksperci tego think tanku oceniają, że w 2026 roku Rosja traci ponad 30 tys. żołnierzy miesięcznie – o około 3 tys. więcej, niż wynosi liczba nowych żołnierzy kontraktowych, szacowana na około 27 tys. miesięcznie.

Dyrektor CIA John Ratcliffe powiedział 15 lipca podczas forum obronnego w Pensylwanii, że przeciętna długość życia świeżo zwerbowanego rosyjskiego żołnierza na pierwszej linii frontu w Ukrainie wynosi zaledwie od 20 do 30 minut.

Kreml co do zasady nie ujawnia pełnych danych dotyczących swoich strat.

Rosyjscy urzędnicy zaprzeczają jednak, by istniały plany przeprowadzenia kolejnej mobilizacji. „W tej chwili nie potrzebujemy masowej mobilizacji; nie jest ona ani planowana, ani oczekiwana” – powiedział w piątek stały przedstawiciel Rosji przy ONZ, Wasilij Nebenzja. Dodał: „O ile mi wiadomo”.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał we wtorek doniesienia o przygotowaniach do mobilizacji próbą „ideologicznego podgrzania sytuacji” wewnątrz Rosji.

Rosja ogłosiła „częściową” mobilizację 21 września 2022 roku. Nigdy jednak nie wydano dekretu, który oficjalnie by ją zakończył.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Niemcy odmawiają wiz rosyjskim dysydentom: "To nie jest sposób na walkę z dyktaturą"

Nowa fala mobilizacji w Rosji? Rośnie liczba zatrzymań i prób wyjazdu z kraju

Japonia protestuje przeciwko rosyjskim ćwiczeniom rakietowym na spornych wyspach