Loader
Śledź nas
Reklama

Protest licealistów we Francji: 400–500 liceów zamkniętych w całości lub „częściowo”

Ładowanie wideo
Uczniowie podczas demonstracji w Lille we Francji, czwartek 1 października 2026 r.
Uczniowie podczas demonstracji w Lille we Francji, czwartek 1 października 2026 r. -  Prawo autorskie  AP Photo/Jean-Francois Badia
Prawo autorskie AP Photo/Jean-Francois Badia
Przez Nina Borowski & Alexander Kazakevich
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Na wtorek zaplanowano kolejny dzień protestu. Do tego czasu 400–500 liceów będzie całkowicie lub częściowo zamkniętych, w tym 24 podpalone lub zdewastowane. Resort edukacji informuje też o 78 rannych pracownikach od początku protestu.

Zablokowane licea, podpalone śmietniki i starcia na ulicach.

REKLAMA
REKLAMA

Francję od kilku dni ogarnia fala protestów uczniowskich. Licealiści domagają się poprawy warunków nauki, a demonstracje w największych miastach coraz częściej przeradzają się w konfrontacje z policją.

Protesty doprowadziły do zniszczeń w szkołach oraz uszkodzeń miejskiej infrastruktury. Ministerstwo Edukacji Narodowej poinformowało w niedzielę, że w poniedziałek zajęcia zostaną "całkowicie lub częściowo" zawieszone w "400–500" liceach, w których nie są zapewnione odpowiednie warunki bezpieczeństwa.

"W piątek w około 400–500 liceach zawieszono lekcje" - powiedział minister Édouard Geffray w wywiadzie dla France 2 i radia France Inter.

"W poniedziałek prawdopodobnie będzie ich tyle samo, ale z częściowym, stopniowym wznawianiem zajęć" - dodał.

Według ministra spośród 735 placówek objętych protestami 24 zostały "podpalone lub zdemolowane".

Geffray poinformował również, że od początku protestów rannych zostało "78 pracowników" resortu edukacji.

Nuñez odrzuca zarzuty o "nieproporcjonalne" interwencje

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych od poniedziałku w związku z zamieszkami zatrzymano prawie 5 tys. osób.

Podczas demonstracji podpalano śmietniki i inne przedmioty. W stronę policjantów rzucano pociskami. Funkcjonariusze używali granatów z gazem łzawiącym, gumowych kul, broni typu LBD oraz pałek.

W niedzielę rano minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez bronił działań policji. Odrzucił zarzuty o "nieproporcjonalne" interwencje.

"Policja nie tłumi młodzieży" – powiedział minister. Jak podkreślił, funkcjonariusze "chronią" uczniów i studentów, którzy chcą "pokojowo artykułować swoje postulaty".

Nuñez zaprzeczył też, jakoby funkcjonariusze szczególnie celowali w „młodych z mniejszości etnicznych, z robotniczych dzielnic”, i potępił „oskarżycielski przekaz całkowicie oderwany od rzeczywistości”.

Zaniedbane budynki, przepełnione klasy i brak nauczycieli

Protest rozpoczął się dwa tygodnie temu w liceum Saint-Exupéry w Créteil, na przedmieściach Paryża, jako wyraz poparcia dla strajkujących nauczycieli, którzy alarmowali o brakach kadrowych i finansowych.

Z czasem nabrał rozmachu i w ubiegłym tygodniu stopniowo objął cały kraj.

Licealiści skarżą się m.in. na fatalny stan budynków, przepełnione klasy, plany lekcji uznawane za nie do udźwignięcia oraz niedobory personelu - nieobecni nauczyciele nie są systematycznie zastępowani.

Część młodzieży sprzeciwia się też zakazowi używania telefonów komórkowych w szkołach.

W piątek rano minister edukacji narodowej Édouard Geffray spotkał się z przedstawicielami uczniów.

Po rozmowach stwierdzili oni, że nie uzyskali "konkretnych decyzji" i wezwali do kontynuowania protestu w przyszłym tygodniu.

Uczniowie podczas demonstracji w Lyonie, w piątek 2 października 2026 r.
Uczniowie podczas demonstracji w Lyonie, w piątek 2 października 2026 r. AP Photo/Laurent Cipriani

"Akt III" mobilizacji zaplanowany na wtorek

Po dwóch ogólnokrajowych dniach protestu, 29 września i 1 października, już na wtorek zaplanowano tzw. "akt III" mobilizacji.

Wszystkie organizacje związkowe nauczycieli zapowiedziały w niedzielę, że przyłączają się do protestu liceów.

"Ich postulaty są uzasadnione; tym bardziej je popieramy, że od lat znajdują się w centrum naszych mobilizacji przeciwko brakowi środków" - podkreślono w komunikacie.

Związki krytykują też reakcję rządu na protest, która ich zdaniem ograniczyła się do interwencji sił porządkowych.

"Relacje uczniów o ranach, przemocy i groźbach są z każdym dniem coraz liczniejsze. To nie do zaakceptowania" - zaznaczają.

Protesty naznaczone poważnymi incydentami

Towarzyszyło im kilka poważnych incydentów.

W Tours, w centrum Francji, młody mężczyzna stracił wzrok w prawym oku po środowych starciach między licealistami a policją, poinformował prokurator miasta.

W La Ciotat w Prowansji 59-letni nauczyciel został oblany benzyną i pobity na marginesie manifestacji uczniów.

Podejrzewany o atak 16-latek został w niedzielę rano zatrzymany w Marsylii i trafił do aresztu.

Celem ataków była także policja. W Belfort, na wschodzie kraju jeden z funkcjonariuszy został najpierw ścigany, potem uderzony i kopany przez grupę młodych ludzi. Po tym ataku dwie osoby trafiły do aresztu.

Policjanci podczas demonstracji w Paryżu, piątek 2 października 2026 r.
Policjanci podczas demonstracji w Paryżu, piątek 2 października 2026 r. AP Photo/Aurelien Morissard

Jak podaje dziennik "Le Parisien" wobec licznych zniszczeń wokół szkół i w przestrzeni publicznej rząd zamierza przyspieszyć prace nad projektem ustawy "Casseurs-payeurs".

Ma ona zobowiązać do współfinansowania kosztów napraw osoby uczestniczące w gwałtownych zgromadzeniach, także gdy nie są bezpośrednio odpowiedzialne za szkody.

Senat ma zająć się tym projektem pod koniec października.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Francuscy uczniowie ścierają się z policją, protesty szkolne w całym kraju

Francja. Setki liceów zamknięte przez protesty przeciw warunkom nauki

Demonstracje we Francji: przemoc, podpalenia i starcia. Lecornu oskarża LFI i skrajną lewicę