Loader
Śledź nas
Reklama

Bosak dla Euronews: Prawdziwym testem dla AfD będzie dopiero dojście do władzy w którymś z landów

Ładowanie wideo
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak Prawo autorskie  Copyright 2023 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2023 The Associated Press. All rights reserved
Przez Dominika Cosic
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Dobre wyniki w wyborach AfD zaskoczyły wielu komentatorów, ale nie wicemarszałka Sejmu, Krzysztofa Bosaka (Konfederacja). Jego zdaniem to trend obecny od lat. O tym jak postrzega samą AfD rozmawiał z nami podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Najpierw były wybory w Saksonii-Anhalt, które przyniosły Alternatywie dla Niemiec (AfD) najlepszy wynik w historii. Potem przyszły wybory w kolejnych landach, które jeszcze bardziej wzmocniły pozycję partii.

REKLAMA
REKLAMA

Zdaniem Krzysztofa Bosaka to jednak jeszcze o niczym nie przesądza.

Dopiero dojście do władzy zweryfikuje AfD

„Moim zdaniem jaskółką, czy raczej barometrem, może być to, co oni zrobią w tej chwili, jeżeli obejmą władzę. To może mieć znaczenie dla innych landów, jeżeli poradzą sobie z rządzeniem. Czy rzeczywiście zrobią coś, co będzie się Niemcom po prostu podobało, co będą postrzegać jako działanie w ich interesie? To może następnie uruchomić podobny proces w innych landach” – mówi w rozmowie z Euronews.

I dodaje:

„Natomiast jeżeli okaże się, że do tej władzy nie są przygotowani, że robią jakieś rzeczy nieodpowiedzialne czy odpychające wyborców wahających się, to może się to jeszcze odbić czkawką. Bo, jak mówię, landy mają kompetencje ograniczone”.

Sam dobry wynik AfD nie zaskoczył polskiego polityka. Jego zdaniem już od kilkunastu lat pozycja partii konsekwentnie się umacnia, choć nie jest to zjawisko charakterystyczne dla całych Niemiec. Obok landów, w których AfD cieszy się bardzo dużym poparciem, są również takie, w których partia nie jest szczególnie popularna.

Według Bosaka rosnące poparcie dla AfD jest przede wszystkim efektem narastającej frustracji Niemców, słabej kondycji niemieckiej polityki głównego nurtu oraz błędów popełnianych przez rząd kanclerza Friedricha Merza, a wcześniej Olafa Scholza. Im większe będzie niezadowolenie społeczne, tym większe – jego zdaniem – może być poparcie dla AfD.

Przeszkodą na drodze partii do przejęcia władzy w całych Niemczech mogą być również jej kadry i brak większej liczby wyrazistych oraz popularnych polityków.

„Nie da się sklonować Alice Weidel, która jest tym motorem popularności Alternatywy dla Niemiec. Na poziomie lokalnym te kadry są bardzo różne” – zauważa Bosak.

AfD to nie monolit

AfD w Polsce kojarzy się również z ewentualnymi roszczeniami terytorialnymi wobec naszego kraju oraz polityką rewizjonizmu. Krzysztof Bosak studzi jednak te obawy.

„Ja uważam, że mówienie o tej partii jako zagrożeniu dla Polski jest głęboką przesadą. Co nie znaczy, że nie ma tam polityków, którzy są Polsce niechętni czy takich, którzy mają niekorzystne dla państwa polskiego poglądy. Natomiast Polska przede wszystkim nie jest żadnym pierwszoplanowym punktem w programie AfD. Obawiam się, że w ogóle nie jest punktem w programie AfD” – twierdzi.

Dodaje, że jest to partia niejednolita:

„Zapewne są politycy propolscy, mający polskie pochodzenie, znający Polskę i należący do grupy Polsko-Niemieckiej w Bundestagu. Są też politycy, którzy Polski nie lubią albo mają jakiś problem z naszym istnieniem czy nawet z naszą granicą. Są i tacy, i tacy”.

Według wicemarszałka Sejmu sytuację należy oceniać na chłodno i realistycznie, a przede wszystkim prowadzić aktywną politykę, zamiast ograniczać się do reakcji na działania innych.

„Myślę, że w przyszłości może być tak, że możemy zarówno być w konfliktach z politykami, jak też w niektórych sprawach grać do jednej bramki. Dokładnie tak samo jak z politykami innych partii”.

Na razie Konfederacja, a przynajmniej jej część związana ze Sławomirem Mentzenem w Parlamencie Europejskim, współpracuje z AfD. Stanisław Tyszka i Marcin Sypniewski należą bowiem do grupy Europa Suwerennych Narodów, zrzeszającej kilka różnych partii z różnych krajów, w tym AfD. Sam Ruch Narodowy, czyli środowisko związane z Bosakiem, należy natomiast do innej frakcji – Patriotów dla Europy.

Bez fundamentalnej zmiany

Zdaniem Krzysztofa Bosaka na podstawie dobrych wyników AfD trudno prognozować, czy partie prawicowe sięgną po władzę w przyszłym roku we Francji i Hiszpanii, gdzie planowane są wybory. Sondaże wskazują obecnie na rosnące poparcie zarówno dla Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, jak i hiszpańskiego Vox.

„Te partie, wbrew temu, co się mówi w Polsce, nie są bardzo na prawo. W mojej ocenie są to w obu przypadkach partie o charakterze centrowym, centroprawicowym, trochę mocniej akcentujące politykę antyimigrancką czy sprzeciw wobec multikulturalizmu i masowej imigracji niż inne. Natomiast w wielu sprawach partie te mają program bardzo centrowy, będący tak naprawdę powtórzeniem haseł, które po prostu są popularne społecznie” – uważa Bosak.

Podkreśla, że jego zdaniem nawet zwycięstwo tych partii w wyborach nie musi oznaczać fundamentalnej zmiany politycznej w ich krajach. Jako przykład podaje Włochy i Giorgię Meloni, która po dojściu do władzy – w jego ocenie – stała się politykiem głównego nurtu europejskiego.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Duda dla Euronews o broni nuklearnej - "chciałbym, żeby Polska ją miała”

Jacek Czaputowicz dla Euronews: „Europa musi wziąć większą odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo”

Czy system kaucyjny czekają zmiany? Hennig-Kloska w rozmowie z Euronews