Śledztwo dotyczące środowisk neonazistowskich nabiera tempa. Funkcjonariusze zatrzymali 17-letniego Pawła G., który usłyszał trzy zarzuty, w tym przygotowywania zamachu terrorystycznego, m.in. na szkołę i meczet. Sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.
Sprawa jest kontynuacją działań prowadzonych przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego wobec osób aktywnych w internetowych środowiskach neonazistowskich i ekstremistycznych.
18 września ABW informowała o zatrzymaniu dwóch nieletnich, którzy działali w grupach zrzeszających osoby związane z tego typu ideologiami. Już wówczas podkreślano, że śledztwo ma charakter rozwojowy, a funkcjonariusze analizują kontakty zatrzymanych i sprawdzają, czy w proces ich radykalizacji mogły być zaangażowane kolejne osoby.
Kolejne ustalenia śledczych doprowadziły do Pawła G. Funkcjonariusze ABW w Katowicach zatrzymali go i przeszukali jego miejsce zamieszkania. Zabezpieczono przy tym urządzenia elektroniczne oraz nośniki danych, które zostały poddane szczegółowej analizie.
Według ustaleń ABW Paweł G., podobnie jak wcześniej zatrzymani nieletni, był aktywny na platformach Telegram i Discord, gdzie funkcjonowały grupy związane ze środowiskami neonazistowskimi i ekstremistycznymi.
Brał udział w dyskusjach dotyczących wcześniejszych zamachów terrorystycznych oraz ich sprawców. W niektórych rozmowach pojawiały się także tematy związane z możliwością przeprowadzenia kolejnych ataków.
Uczestnicy tych grup analizowali m.in. metody działania osób odpowiedzialnych za wcześniejsze zamachy i odnosili się do nich jako do potencjalnego źródła inspiracji.
ABW ustaliła ponadto, że Paweł G. miał należeć do grupy Atomwaffen Polska oraz współtworzyć grupę Bierut Soldier ZNB. W obu środowiskach pojawiały się treści i symbole nawiązujące do neonazizmu, a także rozmowy dotyczące przemocy i działalności terrorystycznej.
Zarzut przygotowywania zamachu
Najpoważniejszy z zarzutów przedstawionych Pawłowi G. dotyczy przygotowywania zamachu terrorystycznego, którego skutkiem mogłaby być śmierć wielu osób.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował, że Paweł G. planował "masowy zamach terrorystyczny", m.in. na szkołę i meczet.
"Nie ma i nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla faszyzmu, nienawiści i planowania krwawych zamachów w Polsce" - napisał minister na portalu X.
"Kto podnosi rękę na bezpieczeństwo Polaków, spotka się z całą surowością prawa. Bezpieczeństwo to nie jest obszar do kompromisów. To fundament naszej wspólnoty" - dodał Żurek.
Z ustaleń śledztwa wynika, że podejrzany miał porozumieć się w tej sprawie z jedną z wcześniej zatrzymanych osób. Śledczy badają również informacje dotyczące planowanego zakupu broni i wyposażenia wojskowego, a także gromadzenia materiałów związanych z działalnością organizacji terrorystycznych.
Dwa pozostałe zarzuty dotyczą udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Według śledczych jej działalność miała obejmować m.in. przygotowywanie przestępstw o charakterze terrorystycznym, propagowanie nazizmu i faszyzmu oraz nawoływanie do nienawiści.
Na prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanych mu czynów ma wskazywać materiał dowodowy zgromadzony w toku śledztwa. Szczególne znaczenie miały mieć wyniki przeszukania jego miejsca zamieszkania oraz analiza telefonów i innych zabezpieczonych nośników danych.
Podczas przeszukania funkcjonariusze mieli znaleźć m.in. noże, bagnet do karabinka typu AKM, a także książki, naszywki i inne materiały zawierające symbolikę faszystowską i nazistowską.
Analiza danych zapisanych na zabezpieczonych urządzeniach miała natomiast ujawnić korespondencję dotyczącą planowania masowych ataków, w tym potencjalnego ataku na szkołę i meczet. Rozmowy miały obejmować również obserwowanie potencjalnych celów, sposoby przeprowadzania ataków oraz kwestie związane z pozyskaniem broni, amunicji i wyposażenia wojskowego. W korespondencji pojawiały się także informacje dotyczące wykorzystania granatów i koktajli Mołotowa.
Paweł G. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Wobec niego prowadzone jest postępowanie karne. Po przedstawieniu mu zarzutów prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. 20 września sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie podejrzanego.
ABW ustala, kto jeszcze mógł być zaangażowany
Analiza zgromadzonych materiałów doprowadziła funkcjonariuszy również do kolejnej osoby związanej z tym środowiskiem, działającej na terenie województwa łódzkiego. 19 września czynności w tej sprawie rozpoczęła Delegatura ABW w Łodzi.
Śledczy ustalili także tożsamość małoletniego obywatela Niemiec. Z informacji zgromadzonych przez ABW wynika, że miał on deklarować gotowość do przeprowadzenia ataku z wykorzystaniem broni. Jego motywacją miały być m.in. nienawiść rasowa, ksenofobia oraz nietolerancja religijna. Informacje dotyczące chłopca zostały przekazane zagranicznej służbie partnerskiej, która podjęła wobec niego odpowiednie czynności procesowe.
Postępowanie nadal jest prowadzone i może przynieść kolejne ustalenia. ABW sprawdza nie tylko, kto jeszcze mógł mieć kontakty z opisywanym środowiskiem, ale również, w jaki sposób dochodziło do radykalizacji młodych osób.
Jednym z istotnych kierunków śledztwa jest ustalenie, czy zaangażowani w sprawę młodzi ludzie działali samodzielnie, czy też pozostawali pod wpływem osób, które mogły inicjować lub inspirować ich działania. Agencja analizuje zatem, czy za procesem ich radykalizacji mogły stać osoby pełniące rolę inicjatorów lub inspiratorów.