Wyszukiwania hasła „maraton za granicą” osiągnęły rekordowy poziom, a podróżni sprawdzają też, co zobaczyć, zjeść i robić w europejskich miastach biegów po zakończeniu rywalizacji.
Od maratonów w Amsterdamie po zawody HYROX w Hamburgu, tegoroczna jesień zapowiada się jako sezon „race-cation”.
Zapytania w Google o „maraton za granicą” wzrosły w ciągu roku o ok. 1255 proc., bo biegacze coraz częściej łączą dzień startu z szybkim city breakiem – a nowe dane pokazują, że już planują, co zrobią po przekroczeniu mety.
Bókun, firma należąca do Tripadvisora, podaje, że w 2026 r. zainteresowanie zagranicznymi maratonami osiągnęło rekordowy poziom. To idealny moment, bo z badań wynika, że jedna czwarta maratonów na świecie odbywa się w październiku.
Teraz liczba wyszukiwań 24-godzinnych planów pobytu w miastach gospodarzących maratonami wzrosła nawet o 500 proc. Eksperci turystyczni przewidują, że race-cation mogą napędzać rezerwacje wyjazdów także poza letnim szczytem.
Ale czym właściwie jest „race-cation”?
To kolejny trend w podróżowaniu, szczególnie popularny wśród osób dbających o zdrowie i formę, które chcą połączyć start w dużym biegu z odwiedzeniem nowego, atrakcyjnego miejsca.
Oto wszystko, co warto wiedzieć o tym trendzie – i jak samemu zorganizować taki wyjazd.
Maratony napędzają zainteresowanie błyskawicznymi wypadami do miast
Firma Bókun, oprócz analizy danych z Google i trendów z ostatnich pięciu lat, zbadała także, jakie zjawiska pojawiają się w mediach społecznościowych.
Na platformach takich jak TikTok filmy o „najlepszych miejscach na Hyrox” czy „maratońskich planach urlopowych” zbierają tysiące wyświetleń. Pokazuje to, jak bardzo rośnie atrakcyjność łączenia imprez sportowych z podróżami.
Choć maratony odbywają się przez cały rok, aż 42 proc. przypada na jesień, z czego sam październik gości 23 proc. wszystkich biegów.
Do najważniejszych europejskich imprez sportowych tej jesieni należą HYROX Rome i maraton berliński we wrześniu, a także maratony w Amsterdamie, Monachium, Lizbonie i Budapeszcie oraz HYROX Valencia w październiku. HYROX Hamburg odbędzie się od 28 października do 1 listopada.
Mając w pamięci te daty, Bókun przeanalizował dane Google Trends z ostatnich 30 dni dotyczące wyszukiwań związanych z 24-godzinnymi wypadami do miast, w których jesienią odbędą się duże maratony i imprezy fitness.
Okazało się, że zainteresowanie 24-godzinnymi city breakami wzrosło niemal we wszystkich tych miejscach.
Hamburg zanotował największy wzrost: w ostatnim miesiącu liczba wyszukiwań frazy „co robić w Hamburgu” zwiększyła się o 500 proc.
Liczba wyszukiwań „co robić w Lizbonie w jeden dzień” wzrosła o 400 proc., a „co robić w Monachium w jeden dzień” – o 250 proc.
Zanotowano też 119-procentowy wzrost zapytań o to, „co robić w Berlinie w jeden dzień”. Liczba wyszukiwań „24 godziny w Budapeszcie” zwiększyła się o 84 proc., a porad dotyczących jednodniowego pobytu w Amsterdamie – o 70 proc., wszystko w ciągu ostatniego miesiąca.
Race-cations wydają się wpisywać także w inny trend podróżniczy: mikroprzygody.
Choć imprezy sportowe mają wpływ na rosnący popyt na 24-godzinne wypady do europejskich miast tej jesieni, wzrost ten pokazuje również szerszy trend tzw. micro-cations. Chodzi o krótkie wyjazdy, podczas których podróżni chcą jak najpełniej poznać dane miejsce i często zanurzyć się w życiu miasta właśnie przez 24 godziny.
Dla maratończyków i fanów micro-cations dobrym sposobem na poznanie celu podróży i lokalnej kultury są wycieczki z przewodnikiem oraz zorganizowane atrakcje.
Badanie Bókun wykazało także, że w ostatnim roku mocno wzrosło zainteresowanie całodniowymi wycieczkami i różnego rodzaju doświadczeniami w europejskich miastach.
Liczba wyszukiwań hasła „Budapest day tours” wzrosła o ponad 400 proc., „Amsterdam day tours” – o ponad 100 proc., a „day tours in Lisbon” – o ponad 70 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Nie chodzi jednak tylko o zwiedzanie.
Liczba wyszukiwań frazy „Lisbon cooking class” zwiększyła się aż o 488 proc., a „Rome food tour” – o 94 proc.