Loader
Śledź nas
Reklama

Izba Reprezentantów USA po raz trzeci przeciw wojnie w Iranie

Izba Reprezentantów USA po raz trzeci głosuje za zakończeniem wojny z Iranem, gdy konflikt wciąż trwa.
Izba Reprezentantów USA po raz trzeci za zakończeniem wojny z Iranem, gdy konflikt się przeciąga Prawo autorskie  2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Gael Camba
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Izba Reprezentantów USA po raz trzeci opowiedziała się za zakończeniem wojny w Iranie. Tym razem rezolucję poparło więcej republikanów, ale dokument wciąż nie ma realnych szans na wejście w życie. W tle rosną koszty konfliktu i zbliżające się wybory.

Głosowanie odbyło się we wtorek późnym wieczorem. Po raz trzeci Izba Reprezentantów USA opowiedziała się za zakończeniem wojny w Iranie, próbując ograniczyć możliwość prowadzenia przez prezydenta Donalda Trumpa dalszych działań zbrojnych.

REKLAMA
REKLAMA

W głosowaniu imiennym rezolucję poparło 220 kongresmenów, przeciw było 204. Wynik był zbliżony do rezultatów wcześniejszych głosowań przeprowadzonych latem. Tym razem do wszystkich demokratów, którzy opowiedzieli się za zakończeniem konfliktu, dołączyło kilku dodatkowych republikanów. Żadna z dotychczasowych rezolucji nie trafiła jednak na biurko prezydenta, gdzie Trump niemal na pewno by ją zawetował.

„Pamiętacie, jak Donald Trump mówił, że ta wojna potrwa zaledwie kilka tygodni?” – pytał demokratyczny kongresmen Seth Moulton, były żołnierz piechoty morskiej, który służył podczas wojny w Iraku i był głównym inicjatorem rezolucji.

Jego zdaniem nadszedł czas, aby Kongres „naprawdę zaczął zadawać trudne pytania, jak nakazuje nam Konstytucja, zamiast podporządkowywać się kolejnemu rządowi nastawionemu na wojnę”.

Republikański kongresmen Brian Mast z Florydy, przewodniczący komisji spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, pytał z kolei, jakie amerykańskie siły zbrojne Demokraci chcieliby wycofać z regionu, w którym – jak podkreślał – Iran wciąż stanowi zagrożenie.

Mast przekonywał, że Trump sprzeciwia się „wojnom bez końca i właśnie z tym kończy” – odnosząc się do trwających od dekad napięć między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

„Iran pozostaje stałym, ciągłym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych” – mówił Mast. „Dość tego”.

Ostatnie głosowanie nad uprawnieniami wojennymi przed wyborami w połowie kadencji

Wtorkowe głosowanie prawdopodobnie będzie ostatnim, jakie Izba Reprezentantów przeprowadzi w sprawie wojny w Iranie przed wyborami w połowie kadencji. Konflikt zagraniczny odgrywa istotną rolę w kampaniach wyborczych, a wojna rozpoczęta przez Trumpa 28 lutego wciąż trwa. Od niemal siedmiu miesięcy strony co jakiś czas wymieniają się śmiercionośnymi atakami rakietowymi, powodując zniszczenia w całym regionie.

Pod koniec tygodnia parlamentarzyści wrócą do swoich okręgów, aby zaangażować się niemal na pełen etat w kampanię wyborczą. Do głosowania, które zdecyduje o układzie sił w Kongresie, pozostało mniej niż 50 dni, a Demokraci próbują odebrać Republikanom kontrolę nad obiema izbami.

Amerykanie zmagają się jednocześnie z wysokimi cenami, szczególnie benzyny. Konflikt zakłóca bowiem przepływ ropy przez strategiczną cieśninę Ormuz.

Biuro Budżetowe Kongresu poinformowało we wtorek, że do 1 sierpnia wojna kosztowała już ponad 38 mld dolarów (33 mld euro). Miesięczne wydatki związane z konfliktem szacowane są na 2–3 mld dolarów (1,74–2,62 mld euro), w zależności od intensywności walk. Według prognoz urzędu wojna sprawi, że do 2027 roku inflacja będzie o 0,5 pkt proc. wyższa, niż wcześniej zakładano.

Trump, ubiegając się o drugą kadencję w Białym Domu, obiecywał, że nie wciągnie Stanów Zjednoczonych w kolejne zagraniczne wojny. Obecnie jego działania wobec Iranu stają się obciążeniem dla Partii Republikańskiej, która kontroluje zarówno Izbę Reprezentantów, jak i Senat. Z lipcowego sondażu AP-NORC wynika, że większość Amerykanów uważa, iż wojna w Iranie nie była warta prowadzenia.

Podczas wcześniejszych głosowań w Izbie Reprezentantów tylko czterech republikanów poparło zakończenie wojny w Iranie. We wtorkowym głosowaniu nad rezolucją w sprawie uprawnień wojennych liczba ta wzrosła do siedmiu.

Wśród nich znaleźli się kongresmeni z ważnego z punktu widzenia wyborów stanu Iowa – Zachary Nunn i Mariannette Miller-Meeks – a także Nancy Mace z Karoliny Południowej, która nie ubiega się o kolejną kadencję.

Dołączyli oni do republikańskich kongresmenów Toma Barretta z Michigan, Warrena Davidsona z Ohio, Briana Fitzpatricka z Pensylwanii oraz Thomasa Massiego z Kentucky. Wszyscy oni, wraz z całym klubem demokratycznym, poparli rezolucję.

Uprawnienia wojenne wystawione na próbę

Kongres wielokrotnie próbował wpłynąć na przebieg wojny przeciwko Iranowi, jednak inicjatywy mające ograniczyć działania militarne administracji Trumpa mają niewielkie szanse na wejście w życie, dopóki prezydent może je odrzucić lub zawetować.

Izba Reprezentantów po raz pierwszy przyjęła rezolucję w sprawie uprawnień wojennych w czerwcu, a w lipcu zatwierdziła kolejną. Obie miały doprowadzić do wstrzymania amerykańskich działań zbrojnych w Iranie.

Senat po dziesiątej próbie również przyjął rezolucję mającą zakończyć konflikt. Republikańscy senatorowie szybko jednak wycofali swoje poparcie następnego dnia, po tym jak Trump skrytykował ich podczas niejawnego lunchu.

Konstytucja przyznaje Kongresowi prawo do wypowiadania wojny, jednocześnie powierzając prezydentowi – jako zwierzchnikowi sił zbrojnych – uprawnienia do prowadzenia określonych operacji wojskowych. Ustawa o uprawnieniach wojennych, uchwalona po wojnie w Wietnamie, miała precyzyjnie ograniczyć czas, przez jaki prezydent może samodzielnie prowadzić działania zbrojne. Zgodnie z jej przepisami w przypadku dłuższych operacji konieczna jest zgoda Kongresu po upływie 60 lub 90 dni.

Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson przyznał podczas wtorkowej konferencji prasowej, że konieczne jest obniżenie cen paliw.

Jednocześnie republikański lider Izby stwierdził, że konflikt w Iranie wchodzi w „nową fazę”, ponieważ sojusznicy Stanów Zjednoczonych coraz bardziej angażują się w stabilizację regionu. Gdy do tego dojdzie, przekonywał Johnson, „zobaczycie, jak mówił prezydent, że ceny benzyny wkrótce znów spadną, a wraz z nimi koszty zakupów spożywczych”.

Johnson powiedział również, że Trump spodziewa się takiego zwrotu po wyborach. Dodał: „Chciałbym, żeby stało się to już dziś”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trump grozi UE ograniczeniem handlu. Chodzi o „wrogą” propozycję wobec Kanady

Kennedy Center do remontu. Trump chce przebudować symbol Waszyngtonu

Trump bagatelizuje obawy przed SI, gdy Europa i Chiny biją na alarm