Loader
Śledź nas
Reklama

Orędzie szefowej Komisji Europejskiej - procedury bezpieczeństwa dla Unii Europejskiej

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen
Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Dominika Cosic
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Podczas corocznego orędzia o stanie Unii Europejskiej, przewodnicząca Komisji Europejskiej zaproponowała m.in. stworzenie mechanizmu na wypadek zagrożenia dla krajów członkowskich. Na wzór art. 4. NATO. Oraz stworzenie Rady Bezpieczeństwa. Co to oznacza dla debaty o bezpieczeństwie?

Tradycją się stało, że co roku podczas pierwszej po wakacjach, wrześniowej sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego przewodniczący Komisji Europejskiej podsumowuje kondycję Unii Europejskiej. W tym roku Ursula von der Leyen przedstawiła najważniejsze wyzwania, ale i zagrożenia dla Unii. Z wystąpienia wybraliśmy trzy wątki, związane z bezpieczeństwem, szerzej i ogólniej pojętym.

REKLAMA
REKLAMA

Mechanizm bezpieczeństwa

Przewodnicząca Komisji Europejskiej po raz pierwszy zaproponowała utworzenie mechanizmu bezpieczeństwa UE, podobnego do artykułu 4. NATO, aby skutecznie reagować na rosnącą liczbę incydentów z użyciem dronów, sabotażu i cyberataków, z których wiele przypisuje się Rosji.

Przypomnijmy, że artykuł 4. Paktu Północnoatlantyckiego poleca na zwołaniu pilnych konsultacji a prośbę jednego z krajów członkowskich w sytuacji zagrożenia. Wówczas dochodzi do spotkania najczęściej na szczeblu ambasadorów przy NATO, omawiana jest konkretna sytuacja, a na koniec partnerzy deklarują pomoc. Art. 4. uruchomiono m.in. w ostatnich latach po wybuchu wojny na Ukrainie w 2022 r. Ponad trzy lata później, we wrześniu 2025 roku po nocnym ataku rosyjskich dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną, Polska ponownie złożyła formalny wniosek o uruchomienie artykułu 4. Polska zapowiedziała wówczas również działania zmierzające do wzmocnienia obrony przeciwdronowej, realizowane we współpracy z sojusznikami z NATO. Zaledwie kilka dni po Polsce z analogiczną prośbą wystąpiła Estonia - powodem były zmasowane, rosyjskie prowokacje powietrzne nad Morzem Bałtyckim oraz powtarzające się naruszenia estońskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony i samoloty wojskowe. Rada Północnoatlantycka zebrała się wówczas w celu omówienia szczegółowych działań obronnych.

Europejska Rada Bezpieczeństwa

Analogiczny mechanizm chciałaby wprowadzić von der Leyen w UE. Ale nie tylko. Mówiła też o pomyśle stworzenia Europejskiej Rady Bezpieczeństwa, która miałaby skupiać przywódców Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Kanady oraz ewentualnie innych krajów określanych jako demokratyczne. Czyli mniej więcej podobna konstrukcja, jak w przypadku mechanizmu SAFE.

- "To na razie wstępne propozycje szefowej Komisji. Czy zostaną one wcielone w życie, to zależeć będzie od szefów poszczególnych krajów członkowskich. Temat powinien zostać podjęty już podczas październikowego szczytu unijnego" - mówi w rozmowie z Euronews europoseł Andrzej Halicki, wiceszef EPL i zastrzega jednocześnie, że jego zdaniem to nie byłoby konkurencją dla NATO. - "Nic nie zastąpi NATO jeżeli chodzi o zapewnienie nam bezpieczeństwa militarnego. W przypadku tej propozycji chodzi raczej o usprawnienie działania i lepszą koordynację, dzielenie się informacjami przez kraje członkowskie. I o reagowanie na poziomie cywilnym" - dodaje.

Kanada bliżej Unii Europejskiej

Pytany o najważniejsze elementy wystąpienia podkreśla te związane z Kanadą. Kanada pojawiła się zarówno w kontekście zaproszenia jej do nowej Rady, jak i poszerzonej współpracy z Unią. I to wszystko w obecności premiera Kanady, który jutro zresztą także wygłosi przemówienie na forum Europarlamentu. - "Ważne w tym kontekście jest jedno: by rozróżnić stowarzyszenie od członkostwa i przy tej okazji nie doprowadzić do wprowadzenia różnych kategorii członkostwa w Unii bo to byłoby niebezpieczne" - podsumowuje Andrzej Halicki.

Inaczej to widzi europoseł EKR, były wiceminister spraw zagranicznych, Arkadiusz Mularczyk.

-"Zarówno propozycje odnośnie art. 4., powstania nowej Rady, jak i zacieśniania współpracy z Kanadą moim zdaniem wyglądają jak próba zagrania na nosie Stanom Zjednoczonym" - mówi w rozmowie z Euronews. - "Ja to odbieram jako próbę konfrontacji z Donaldem Trumpem. Puszczenie sygnału, że nawet bez USA Unia potrafi myśleć o swoim bezpieczeństwie i to w dodatku z innym transatlantyckim partnerem czyli Kanadą" - precyzuje.

Jego zdaniem aktywowanie unijnego art. 4. będzie wyglądać tak, że ci sami ministrowie, którzy będą później na forum NATO o tym mówić najpierw, w ramach UE będą ustalać wspólne stanowisko. I zdaniem Mularczyka, biorąc pod uwagę rozbieżne interesy i inaczej zdefiniowane zagrożenia (czego innego boją się kraje położone bliżej Rosji, a czego innego południe Europy) będzie to raczej eksperyment skazany na porażkę. Według niego nowe pomysły niewiele realnie wniosą do zwiększenia bezpieczeństwa i służą bardziej pozornemu zwiększeniu prestiżu Unii Europejskiej.

Najbliższy szczyt unijny, podczas którego może się odbyć przynajmniej wstępna dyskusja na temat także związane z bezpieczeństwem odbędzie się w Brukseli za miesiąc.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

UE – Kanada: owacja na stojąco dla Marka Carneya w Parlamencie Europejskim

Orędzie o stanie UE: pięć najważniejszych wątków z przemówienia Ursuli von der Leyen

Rakieta na Lubelszczyźnie, a działania NATO. Czy Polska ponownie poprosi o uruchomienie art. 4?