Szpital w północnej Strefie Gazy informuje, że izraelski atak zabił czteroosobową rodzinę, w tym dwoje dzieci. Armia Izraela twierdzi, że celem był bojownik.
W czwartek w wyniku izraelskiego ataku w Strefie Gazy zginęła czteroosobowa rodzina, w tym dwoje dzieci – poinformowały palestyńskie źródła szpitalne i bezpieczeństwa, a armia Izraela twierdzi, że celem był „działacz zbrojny”.
„Ciała czterech członków rodziny Ahmad wydobyto w strzępach, po tym jak izraelski atak trafił w dom w rejonie Beit Lahia Project na północy Strefy Gazy” – powiedział przedstawiciel szpitala Al-Szifa w mieście Gaza. Dodał, że dzieci miały 12 i 8 lat.
Izraelskie wojsko podało, że „uderzyło w obiekt wojskowy… z którego wcześniej zidentyfikowano działalność terrorystów”.
„Atak wyeliminował Muamena Abd al-Rahmana Ahmada, działacza zbrojnego, który brał bezpośredni udział w walkach z żołnierzami IDF… z naruszeniem zawieszenia broni” – dodano.
Źródło w kontrolowanych przez Hamas siłach bezpieczeństwa Gazy podało, że izraelskie samoloty uderzyły po północy w Beit Lahii oraz osobno w samym centrum obozu dla uchodźców w Jabalii, a wojsko ostrzelało także karetki pogotowia i namioty, w których mieszkają osoby przesiedlone.
„Izrael kontynuuje swoje naruszenia w Strefie Gazy” – stwierdziło to źródło.
Tymczasem w czwartek w trzech oddzielnych izraelskich atakach na południową część Strefy Gazy zginęło pięć osób, co – jak podała obrona cywilna tego terytorium – podniosło bilans dnia do dziewięciu zabitych.
Trzy z ofiar zginęły w ataku drona w pobliżu Chan Junus – dodało to samo źródło.
W październiku ubiegłego roku Izrael zgodził się na zawieszenie broni wynegocjowane przez Stany Zjednoczone, jednak od tego czasu posunął się w głąb enklawy.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiada, że uderzenia wymierzone w Hamas – który 7 października 2023 roku przeprowadził atak na Izrael – nie ustaną i utrzymuje, że nie dojdzie do wycofania z Gazy, dopóki to ugrupowanie nie złoży całej swojej broni.
Według ministerstwa zdrowia Gazy izraelskie ataki od czasu ogłoszenia zawieszenia broni zabiły ponad 1300 osób, a dane tego resortu ONZ uznaje za na ogół wiarygodne. W tym samym okresie izraelska armia poinformowała o pięciu zabitych w swoich szeregach oraz o śmierci jednego cywilnego pracownika kontraktowego.